Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

przez całe życie szukajcie płomienia

który nie spala gdy płonie

lecz w jednej chwili bieg losu zmienia

i daje co poproszone

 

rozdarte serce przeniknie  prześwietli

spopieli wszystko co miałkie

jest jak siekiera wprawnego cieśli

z kołka wystruga charakter

 

potrafi duszę samotną pocieszyć

ciepłem bez granic obdarzyć

sprawi że oczy widzą świat lepszy

pięknych czekając wydarzeń

 

dla ludzi zda się niewyobrażalne

tutaj pomaga i teraz

prawa materii czasem ma za nic

uzdrawia gdy ktoś umiera

 

przez całe życie szukajcie płomienia

który nie spala gdy płonie

bo on od wieków ludzi przemieniał

chcąc uczyć życia w pokorze

 

 

...

Edytowano przez Jacek_Suchowicz

Udostępnij ten post


Link to postu

A mnie się akurat ten wiersz nie bardzo podoba, Jacku. Niestety przypomina mi swoją formą kazanie księdza na ambonie. Nie lubię tego tonu i formy - nie lubię wierszy mentorskich, pouczających i "wtajemniczonych", tak jak nie lubię kościelnych kazań.

Nie miej do mnie pretensji za szczerość.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
11 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

Może to empatia? Chociaż ta też jest odcieniem miłości.

Mam jeszcze inne pomysły. Szczęście, nadzieja,

Bóg, wiara?

Pozdrawiam :)

 

Można tuj podstawić dowolne wartości. Jest ich wiele. I fajnie, że Autor zostawia tu Czytelnikom wolne pole. Dlatego nie polemizuję z treścią wiersza - sama treść niewiele narzuca.

Ale nie trafia do mnie forma wiersza, jego kaznodziejski ton, jego księże sformułowania. Tylko to.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 47 minut temu, czytacz napisał:

    a nie dajcie zwieść się błędnym ognikom

    co przy drodze niejednego bywały

    płomieniowi dorównać by chciały

    mamiąc światełkiem wiodły ku manowcom

     

    :)

     

    błędne ogniki stojące przy drodze

    są zagubione w cierpieniach

    czy ich potępić? to Dzieci Boże

    sprzedają ciała z materii

    :))

    Dzięki

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 21 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Może to empatia? Chociaż ta też jest odcieniem miłości.

    Mam jeszcze inne pomysły. Szczęście, nadzieja,

    Bóg, wiara?

    Pozdrawiam :)

     

     

    Jeśli masz inne pomysły to już czekam.

    Z Twoim warsztatem wyjdzie cacko i dam Ci serducho

    Pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 15 minut temu, Oxyvia napisał:

    jego kaznodziejski ton, jego księże sformułowania

    nie wiem gdzie ale każdy widzi to co chce zobaczyć  i ma do tego prawo

    po raz trzeci nie powtarzaj tej myśli - każdy wie jak ma odebrać

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    6 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    nie wiem gdzie ale każdy widzi to co chce zobaczyć  i ma do tego prawo

    po raz trzeci nie powtarzaj tej myśli - każdy wie jak ma odebrać

    Pozdrawiam

    Nie tyle powtórzyłam, ile uzasadniłam mój odbiór. Dodając jednocześnie, co mi się podoba w wierszu ( to, że zostawiasz czytelnikowi wolną wolę w doborze tej najważniejszej wartości).

    Jednak jesteś rozdrażniony. No trudno. Mogę nie pisać, co mi się nie podoba w Twoich wierszach, ale w takim razie nie będę też pisać, co mi się w nich podoba, bo to byłby zakłamany i niepełny obraz moich opinii.

    Pozdrawiam, Jacku.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Choć przez manowce prowadzi droga

    on wskrzesza w tobie nadzieję,

    płomień ten darem danym ode Boga

    i zimne serce rozgrzeje.

    Do mnie przemawia jest taki prawdziwy.

    Pozdrawiam:)

     

     

     

    Edytowano przez Bolesław_Pączyński

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    21 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    błędne ogniki stojące przy drodze

    są zagubione w cierpieniach

    czy ich potępić? to Dzieci Boże

    sprzedają ciała z materii

     

    pychy ognik błędny  poprowadzi do zguby
    kiedy podążysz za nim oszukany blaskiem,
    w niepewności chwili  pomyl pożar z  płomieniem
    a namiętność choć wielka nie przyniesie chluby  

     

    ognikom, co z drogi zwodząc wiodą  na manowce

     (choćbym przykłady mnożąc   imiona nadała)
    to niestety stereotypom dać wiarę  musiałam
    że figiel pod spódnicą wciąż  męskiej siedzi w głowie

     

    ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 10.11.2017 o 23:53, Oxyvia napisał:

    Nie tyle powtórzyłam, ile uzasadniłam mój odbiór. Dodając jednocześnie, co mi się podoba w wierszu ( to, że zostawiasz czytelnikowi wolną wolę w doborze tej najważniejszej wartości).

    Jednak jesteś rozdrażniony. No trudno. Mogę nie pisać, co mi się nie podoba w Twoich wierszach, ale w takim razie nie będę też pisać, co mi się w nich podoba, bo to byłby zakłamany i niepełny obraz moich opinii.

    Pozdrawiam, Jacku.

    Piszę różne teksty. Tu akurat uważam, że nie stawiam czytelnika pod ścianą i go nawracam. Jest wybór  - następny komentarz B. P.

    pozdrawiam

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 11.11.2017 o 00:37, Bolesław_Pączyński napisał:

    Choć przez manowce prowadzi droga

    on wskrzesza w tobie nadzieję,

    płomień ten darem danym ode Boga

    i zimne serce rozgrzeje.

    Do mnie przemawia jest taki prawdziwy.

    Pozdrawiam:)

    Dzięki pozdrawiam Jacek:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 11 godzin temu, czytacz napisał:

     

    pychy ognik błędny  poprowadzi do zguby
    kiedy podążysz za nim oszukany blaskiem,
    w niepewności chwili  pomyl pożar z  płomieniem
    a namiętność choć wielka nie przyniesie chluby  

     

    ognikom, co z drogi zwodząc wiodą  na manowce

     (choćbym przykłady mnożąc   imiona nadała)
    to niestety stereotypom dać wiarę  musiałam
    że figiel pod spódnicą wciąż  męskiej siedzi w głowie

     

    ;)

    namiętność wielka nie przyniesie chluby

    bo wcześniej czy później przychodzi jej koniec

    niejednego chłopa przywiodła do zguby

    niejedna kobieta ma życie stracone

     

    figiel pod spódnicą  jeśli tylko siedzi

    doda pikanterii do rozmów towarzyskich

    gorzej kiedy rządzi to napyta biedy

    krzywdząc delikwenta i jego najbliższych

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    10 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Piszę różne teksty. Tu akurat uważam, że nie stawiam czytelnika pod ścianą i go nawracam. Jest wybór  - następny komentarz B. P.

    pozdrawiam

     

    Właśnie że nie - i o to mi chodzi. W wierszu używasz prawie samych czasowników w trybie rozkazującym. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×