Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

12 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

 

Czy księżyc nam kiedyś zniemodniał,
spogląda wciąż po staroświecku,
czy niebu się gwieździć znudziło
błękicić i deszczyć przy deszczu?

Czy maje już maj odżegnały,
a ścieżkom zdłużyły bezresy
lub brzegi pobrzydły od fali,
a tyś mną nabawił, wycieszył?

 

Co, jeśli się także na zawsze
to twoje i moje uparło,
co chciałbyś, niestety? na szczęście?
ja wolę już trudno - niż darmo.

czy niebo deszczy przy deszczu

czy autor wrzeszczy przy Wrzeszczu

a może wieszczy przy wieszczu

kroplami dżdżu przy deszczu

 

z liryki nieboszczyk wrzeszczy

przez deszczyk co deszczył przy deszczu

szczęściem nie wystygł wśród wieszczy

komicznie uśmiecha się nie swój

Udostępnij ten post


Link to postu

Witam Alicjo -  podoba mi się bardzo - zwłaszcza te twoje i moje uparte.

Widoki o których mowa nie mają prawa się znudzić.

                                                                                                                               Miłego ci życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dzięki Waldemarze, przydadzą się Twoje życzenia. Szaro i smutno dzisiaj, że chyba muszę chociaż pazurki pomalować na pomarańczowo, bo deprechy dostanę.

    Również miłego :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    za oknem smutno i szaro
    pożółkłe liście wiar niesie
    ty zawsze przynosisz radość
    nie smuć się to tylko jesień

     

    ogrzeje nas ciepło kominka
    herbata z cytryną (bez skórki)
    przytulę cię mocno i przyznaj
    nie straszne nam żadne smutki

     

     

    Pozdrawiam, Alicjo :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Alicjo, jak zwykle u ciebie poetycko i urokliwie

    Ostatni wers przeczytał mi się, nie wiem czemu

    Już wolę jutro - ubrać to samo :)

     

    Pozdr :)

    Edytowano przez Annie_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, Marlett napisał:

    Jedynie tu literki brakuje

    No i co ja bym bez Was zrobiła?

    Wielkie dzięki i serdeczności jeszcze większe :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, Annie_M napisał:

    Alicjo, jak zwykle u ciebie poetycko i urokliwie

    Ostatni wers przeczytał mi się, nie wiem czemu

    Już wolę jutro - ubrać to samo :)

    Ann, dziękuję za pomysł, polecam się na inną okazję, jeśli pozwolisz.

    Tym razem wiersz jest odpowiedzią w dyskusji na temat, że wszystko ma swój koniec, choćby dlatego, że się znudzi, spowszednieje.

    Trzeba się starać,  zabiegać, wysilać  żeby tak nie było - chociaż to niełatwe (stąd 'trudno')

    Słoneczności :)

    146.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Na szczęście nadal są tacy jeszcze

    co "staroświeckie" układają wiersze

    więc niezmiennie

    złocą się jesienie, odżywają maje

    pod księżycem co świecić nam niech nie przestaje.

     

    Masz swój styl Alu i nie sądzę by komukolwiek mógł się znudzić. Poezja to nie wiadomości w których trzeba być ciągle na bieżąco, szokować i martwić się, że spadnie oglądalność. Kto raz zetknął się z Twoim pisaniem, będzie do niego wracał.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 31 minut temu, kot szarobury napisał:

    za oknem smutno i szaro
    pożółkłe liście wiar niesie
    ty zawsze przynosisz radość
    nie smuć się to tylko jesień

     

    ogrzeje nas ciepło kominka
    herbata z cytryną (bez skórki)
    przytulę cię mocno i przyznaj
    nie straszne nam żadne smutki

    Oj, dziękuję ślicznie :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 5 minut temu, czytacz napisał:

    Na szczęście nadal są tacy jeszcze

    co "staroświeckie" układają wiersze

    więc niezmiennie

    złocą się jesienie, odżywają maje

    pod księżycem co świecić nam niech nie przestaje.

    Nic nie poradzę na to, że kocham się w rymach. Nie znudziły mi się wiersze Leśmiana, Staffa, Tuwima, Asnyka...

    Z chęcią biorę je wciąż pod poduszkę, bo poprawiają mi nastrój.

    Działają jak Wit.D3, pozwalają zobaczyć słońce w nocy.

    Dziękuję Bożenko  :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    świat powstał dla towarzystwa

    ni konkurs , ni kradzierz

    byt piękny lub ładny

    rozmowy o tym samym

    rozmowy o różnicach

    życie to nie tylko linijka

    to puls nie zbyt szybki

    który dostrzega inny puls

    niebylejako

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Cisza  wkoło, smutno wkoło,

    bo dziś w domu siedzę sam,

    lecz rozchmurza mi się czoło,

    w kompie wierszyk Ali mam,

    choć ciut smutny, nostalgiczny,

    lecz uroczy, rzekłbym ŚLICZNY!  :)

    (no, tym śliczny pewnie zdziwię,

    choć niemodnie, lecz prawdziwie!)

    AD

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 9.11.2017 o 09:48, Alicja_Wysocka napisał:

     

    Czy księżyc nam kiedyś zniemodniał,
    spogląda wciąż po staroświecku,
    czy niebu się gwieździć znudziło
    błękicić i deszczyć przy deszczu?

    Czy maje już maj odżegnały,
    a ścieżkom zdłużyły bezkresy
    lub brzegi pobrzydły od fali,
    a tyś mną nabawił, wycieszył?

     

    Co, jeśli się także na zawsze
    to twoje i moje uparło,
    co chciałbyś, niestety? na szczęście?
    ja wolę już trudno - niż darmo.

     

    Alu,

    zachłannie chłonę ciepełko Twojego wiersza, nie bacząc na jego słodko - gorzki smak.

    Pozdrówka :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×