Skocz do zawartości

Recommended Posts

Jestem źdźbłem trawy wyrosłym nad kamień,

szpony korzeni wbijam w twardą ziemię,

kłaniam się wichrom, które kiedyś złamią

wiotkość i giętkość, gdy nastanie jesień.

 

Blask twoich oczu w niebie, wśród obłoków,

w ciszy przemawiasz do mnie czułym szeptem

wciąż nasłuchuję echa twoich kroków,

wierzę że kiedyś przyjdziesz tutaj jeszcze.

 

Zanim mróz skuje lodem wszystkie rzeki

i śnieżne zaspy odetną nam drogę,

niech z nieba spłynie twoich oczu błękit.

Nim stanie serce porażone chłodem.

Edytowano przez kot szarobury

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj - Alicja pozamiatała -  więc  się nie powtarzam  Kocie.

                                                                                                                                                      pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Przed chwilą, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj - Alicja pozamiatała -  więc  się nie powtarzam  Kocie.

                                                                                                                                                          pozd.

    Dziękuję i pozdrawiam, Waldemarze :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ładnie. Czy to do kogoś, kto odszedł (do nieba?), czy do kogoś, kto jeszcze nie nadszedł i jest w marzeniach (w obłokach)?

    Stawiam na to drugie.

    No więc przyszłam. No i co? :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 minuty temu, Oxyvia napisał:

    Ładnie. Czy to do kogoś, kto odszedł (do nieba?), czy do kogoś, kto jeszcze nie nadszedł i jest w marzeniach (w obłokach)?

    Stawiam na to drugie.

    No więc przyszłam. No i co? :)))

    Tutaj, to autentyczna tęsknota, Oxyvio :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    23 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Tutaj, to autentyczna tęsknota, Oxyvio :)

    Kiedy ktoś drogi umiera, ciągle trudno się z tym pogodzić i długo jeszcze podświadomie liczymy na to, że gdzieś nagle go spotkamy, że gdzieś nagle go zobaczymy, że nagle przyjdzie do nas i jak dawniej pojawi się w drzwiach. Człowiek wewnętrznie nie godzi się na rozstania z tymi, których kochał. Stąd wiara, że oni gdzieś tam czekają na nas...

    Ale kiedy przestaje się w to wierzyć, to ma się w sercu znacznie większy spokój. Przynajmniej ze mną tak się stało.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×