Skocz do zawartości
befana_di_campi

Mała Syrenka. Erotyk ponadczasowy

Recommended Posts

I. Mała Syrenka marzy

Tyle perwersji
w zawiązkach piersi
i zamglone tęczówki
arktycznie niebieskie

Właśnie czekam
kiedy złoty rybak
otworzy mnie jak ostrygę -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - 
Każda dorosłość
krwawiąc musi boleć

II. Mała Syrenka doczekała się

Motto: Miłość wszystko przetrzyma (św. Paweł Apostoł)

Jak giezło z siebie zdjąć
surowy jantar i za horyzont
odrzucić kiedy ciało twe żwirem krwawi
przemielonym na piasek a ty

tulisz mnie słońca uściskiem miażdżącym

Wyczesać z włosów pasemka zieleni
morszczynu pęcherzykowatego - pozaplatać
jasne warkocze w gretkę na zawsze już
zapomniawszy o rodzinnym domu - na

przykład w trójzębnym królestwie Neptuna

Rozpachnieć się tęsknotą dali falujących -
nostalgiczną bryzą i bursztynu wonnością
arabską. Gorzką solą szafirem ukwiału
choć ten niczym przecież nie pachnie

tyle że świeżością sosen i złocistych żarnowców

Milczenia twego słuchać
uchem ciszy absolutnej
mojej muszli potężniejącej sztormem

By drzewa koralem powoli - powoli
ponad poziom morza wyrastać tą
wydmą miłości naszej pełni ubywającej


 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 37 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    naszpikowane metaforami, ale nie moje podwórko (nie pamiętam czy ukwiały są szafirowe)

    pozdrawiam

    ps. czy prawdziwa miłość ubywa?

    Tak, często ubywa. Szczególnie wtedy, gdy "złoty rybak" nazbyt intensywnie myśli li tylko o sobie :p Znam to z autopsji ;-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 minuty temu, Sylwester_Lasota napisał:

    bardzo bolesny ten "erotyk"

    Pozdrawiam i do poczytania :)

    Kobietę zawsze musi boleć ;-)

     

    Serdecznie :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 19 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    To chyba nie tyle kwestia płci co wrażliwości...

    Ból duszy często bywa bardziej dotkliwy od cierpień cielesnych :( 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 11/5/2017 o 09:59, befana_di_campi napisał:

    By drzewa koralem powoli - powoli
    ponad poziom morza wyrastać tą
    wydmą miłości naszej pełni ubywającej

     

    Ja tu bardziej odczytałem ‘’pełni ubywającej’’  jako czasowości a nie miłości.

    Gorzko. Ale to nie szkodzi bo lubię gorzką czekoladę (od słodkiej mlecznej nieraz niedobrze w nadmiarze):)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×