Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

Nadciagnął listopad chmurą suchych liści

skrywa zieleń trawy, płacze pod butami

mgłą zachodzi woda, kruczą szaro-czarne

tknięte zimnym światłem a w powietrzu

spokój

 

w pamięć pajęczyną, zimną kroplą rosy

słońcem na pniu drzewa, deszczu tajemnicą

płaczą suche liście,,, to nie nasza wina,

że listopadowo-smutnie

przemijamy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj -  myślę że nie urośniesz po moim kom.

Ale wiersz super - zaskoczyłeś mnie pozytywnie  ma się rozumieć.

Wiersz ma klimat jest  lekki i przyjemny  mimo że listopadowy.

Ja uwielbiam takie klimaty.

Tak trzymaj..

                                                                                                                            pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu
3 minuty temu, czytacz napisał:

Nie za bardzo wiem, co autor miał na myśli pisząc:  kruczą szaro- czarne ale poza tym podoba się. :)

Chyba neologizm? Tak odczytałam. Choć powinny być "kraczą". Ale kto tam to wie? Jeżeli "puchają" sowy:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 11 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Ja uwielbiam takie klimaty.

    Tak trzymaj..

    Dziękuję i pozdrawiam  

     

    11 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    Mile zaskoczona :-)))

     

    Dzięki , poprzednie utwory sprzed kilku ładnych lat, to może zmetamorfozowałem:)))

     

    2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Nastrojowo. Pozdrawiam

    Dzięki za odwiedziny.

     

    1 godzinę temu, adolf napisał:

    ładna nastrojowa puenta :)

    Dziękuję i pozdrawiam   , cieszę się ,że się podoba.

     

    1 godzinę temu, Leszek napisał:

    Lirycznie,  jak lubię.  :)

    Dzięki, również liryczną stronę okazuje się posiadam

     

    58 minut temu, czytacz napisał:

    Nie za bardzo wiem, co autor miał na myśli pisząc:  kruczą szaro- czarne ale poza tym podoba się. :)

     

    Dzięki za odwiedziny. Krakanie brzmi pesymistycznie , kruczenie całkiem sympatycznie

    Na tym spacerze ptaki definitywnie kruczały (a liście były bardzo przygnębione).

     

    56 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Chyba neologizm? Tak odczytałam. Choć powinny być "kraczą". Ale kto tam to wie? Jeżeli "puchają" sowy:

     

    Puchające sowy są bardzo rozkoszne i miękkie. Jak również tkliwiące pisklaki czy pszedrżące pszczoły:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×