Skocz do zawartości

Recommended Posts

Nadciagnął listopad chmurą suchych liści

skrywa zieleń trawy, płacze pod butami

mgłą zachodzi woda, kruczą szaro-czarne

tknięte zimnym światłem a w powietrzu

spokój

 

w pamięć pajęczyną, zimną kroplą rosy

słońcem na pniu drzewa, deszczu tajemnicą

płaczą suche liście,,, to nie nasza wina,

że listopadowo-smutnie

przemijamy.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj -  myślę że nie urośniesz po moim kom.

Ale wiersz super - zaskoczyłeś mnie pozytywnie  ma się rozumieć.

Wiersz ma klimat jest  lekki i przyjemny  mimo że listopadowy.

Ja uwielbiam takie klimaty.

Tak trzymaj..

                                                                                                                            pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu
3 minuty temu, czytacz napisał:

Nie za bardzo wiem, co autor miał na myśli pisząc:  kruczą szaro- czarne ale poza tym podoba się. :)

Chyba neologizm? Tak odczytałam. Choć powinny być "kraczą". Ale kto tam to wie? Jeżeli "puchają" sowy:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 11 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Ja uwielbiam takie klimaty.

    Tak trzymaj..

    Dziękuję i pozdrawiam  

     

    11 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    Mile zaskoczona :-)))

     

    Dzięki , poprzednie utwory sprzed kilku ładnych lat, to może zmetamorfozowałem:)))

     

    2 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Nastrojowo. Pozdrawiam

    Dzięki za odwiedziny.

     

    1 godzinę temu, adolf napisał:

    ładna nastrojowa puenta :)

    Dziękuję i pozdrawiam   , cieszę się ,że się podoba.

     

    1 godzinę temu, Leszek napisał:

    Lirycznie,  jak lubię.  :)

    Dzięki, również liryczną stronę okazuje się posiadam

     

    58 minut temu, czytacz napisał:

    Nie za bardzo wiem, co autor miał na myśli pisząc:  kruczą szaro- czarne ale poza tym podoba się. :)

     

    Dzięki za odwiedziny. Krakanie brzmi pesymistycznie , kruczenie całkiem sympatycznie

    Na tym spacerze ptaki definitywnie kruczały (a liście były bardzo przygnębione).

     

    56 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Chyba neologizm? Tak odczytałam. Choć powinny być "kraczą". Ale kto tam to wie? Jeżeli "puchają" sowy:

     

    Puchające sowy są bardzo rozkoszne i miękkie. Jak również tkliwiące pisklaki czy pszedrżące pszczoły:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Ostatnie komentarze

      • wyłażą ponad wierzch mają drgawki wsciekłości lubią kraść pierwszy dech i rozrywać  kości   czas zalać robaka ciemną juchą strachem porusz grdyką i cześć nie dziel się zapachem   smród gnoju pozostaw na stromych skałach gór zmierzchołaków postać jawi się tu bez skór   gotuj do walki się kotły nad ogniem lśnią waruje dzikie psie i gryzie łapę swą   łakniecie razem zła dadzą i tobie zmierzch wtedy bierz futro lwa idź spać po czasu kres   Justyna Adanczewska
      • Nie gadaj, aby gadać. Antysemityzmem! A to się wysilił. Moi Rodzice działali w lwowskim Zgrupowaniu "Żegota" AK, a ten własną niewiedzę zamiaukuje mi teraz "antysemityzmem". Mam oczka i skojarzenia plus pewne wykształcenie. Nic nie poradzę, że mi się też kojarzysz i z "Pomarańczarką" Pana Gierymskiego, dla którego Żydzi byli ulubionymi modelami ["Święto Trąbek"]... Jak tak się odżegnujesz od wyglądu starozakonnej matrony, to w takim razie przypatrz się tej postaci https://pl.wikipedia.org/wiki/Kastrat#/media/File:Carlo_Broschi.jpg a następnie porównaj ją ze swoim zdjątkiem ;)  
      • Witaj Nawet nie wiesz ze juz jest odwrucaona karta  tylko spojzyj na stol do podawania . Zdrowia zycze Czas na nowe rozdanie:)
      •   Cześć betko, wiersz trochę "nakazowy". ale ciekawa ta "tafla" - kojarzy się z poziomem, czyli równością. Choć może i chodzić o lustro, ale mnie przywodzi na myśl taflę zamarzniętego jeziora. Odmienne stany skupienia, trochę też świadomości. Zaczarowały mnie wersy: Smutne nieco.  P.S. "pocić się" w zimnie? - zastanawiające. Pozdrawiam. J. 
    • Ostatnio dodane

    ×