Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

 

 

Popatrz, miła, na niebo usiane gwiazdami.

Ich miliardy do ciebie mrużą dzisiaj oczy.

Noc wyjmuje już z szafy najlepszy aksamit.

Srebrny talar księżyca po niebie się toczy.

 

Popatrz miła śpią w parku drzewa smutne, czarne.

chłodny wiatr zimowy je do snu ukołysał.

W opuszczonych alejkach rozbłysły latarnie.

Wszyscy dawno już poszli. Wszędzie głucha cisza.

 

Popatrz miła, północ, zmruż już oczka złote,

mięciutką kołderką chcę ciebie otulić.

 

Miłość wyznał róży, w ogrodzie pod płotem,

zakochany chochoł, w słomianej koszuli.

Edytowano przez kot szarobury

Udostępnij ten post


Link to postu

aż się rozmarzyłam, co u mnie nie jest takie oczywiste.

Prześliczne. 

Edytowano przez beta_bez_alfy

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, beta_bez_alfy napisał:

    aż się rozmarzyłam, co u mnie nie jest takie oczywiste.

    Prześliczne. 

    Tak cudna istota, jak Ty, sama w sobie jest marzeniem. A więc nie musi się rozmarzać.
    Dziękuję i pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 8 minut temu, Sylwester_Lasota napisał:

    w.opuszczonych coś się tam narobiło ;)

    Odzyskiwałem tekst z pdf po sformatowaniu nie tej partycji dysku co chciałem. Przerzuciło się do worda z kropkami, dziwnymi spacjami. 

    Tekst ma 120 stron, więc jeszcze go czyszczę ze śmieci, pomimo, że już minął rok. Sorry za gapiostwo.

    Dzięki i pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    11 minut temu, kot szarobury napisał:

    Odzyskiwałem tekst z pdf po sformatowaniu nie tej partycji dysku co chciałem. Przerzuciło się do worda z kropkami, dziwnymi spacjami. 

    Tekst ma 120 stron, więc jeszcze go czyszczę ze śmieci, pomimo, że już minął rok. Sorry za gapiostwo.

    Dzięki i pozdrawiam :)

    Jasne. Też mi się zdarzały takie katastrofy. Niestety wiele tekstów zginęło w nich nieodwracalnie. Jak się okazuje, papier, jeśli go woda nie zaleje i ogień nie spali, może być trwalszym medium niż to, co oferują nam tzw. nowoczesne technologie.

    Edytowano przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Jasne. Też mi się zdarzały takie katastrofy. Niestety wiele tekstów zginęło w nich nieodwracalnie. Jak się okazuje, papier, jeśli go woda nie zaleje i ogień nie spali, może być trwalszym medium niż to, co oferują nam tzw. nowoczesne technologie.

    A papirus jeszcze cierpliwszy. Jak się coś zmienia w kompie, to trzeba zachować takie środki ostrożności jak przy wysadzaniu. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Każdemu wolno kochać...

    Gdyby mnie tak poetycznie chochoł kochał, też bym się nie broniła.

    Serdeczności, Kocie :)

     

     

    10.gif

    Dziękuję  i pozdrawiam, Alicjo. Jak spotkam jakiegoś chochoła to go podeślę na orga :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    14 minut temu, kot szarobury napisał:

    A papirus jeszcze cierpliwszy. Jak się coś zmienia w kompie, to trzeba zachować takie środki ostrożności jak przy wysadzaniu. :)

    Kiedyś bardzo dużo zapisywałem sobie różnych rzeczy w telefonie, bo to zawsze pod ręką, więc można w autobusie, a i w pracy, jak coś akurat przyjdzie do głowy i żeby nie uciekło... No... było tego sporo. Niestety klawiaturka nie była najlepszej jakości i w końcu znaki na niej kompletnie się zatarły. Zaniosłem więc do serwisu, żeby mi ją wymienili... Muszę powiedzieć, że skoczyło mi ciśnienie, gdy okazało się, że przy okazji wymiany klawiatury wgrali mi nowy system, tym samym kasując całą zawartość pamięci. W tym przypadku nie do odzyskania nawet przez profesjonalistów. :) :) :)

    Pozdrawiam :)

    Edytowano przez Sylwester_Lasota

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 13 godzin temu, Sylwester_Lasota napisał:

    Kiedyś bardzo dużo zapisywałem sobie różnych rzeczy w telefonie, bo to zawsze pod ręką, więc można w autobusie, a i w pracy, jak coś akurat przyjdzie do głowy i żeby nie uciekło... No... było tego sporo. Niestety klawiaturka nie była najlepszej jakości i w końcu znaki na niej kompletnie się zatarły. Zaniosłem więc do serwisu, żeby mi ją wymienili... Muszę powiedzieć, że skoczyło mi ciśnienie, gdy okazało się, że przy okazji wymiany klawiatury wgrali mi nowy system, tym samym kasując całą zawartość pamięci. W tym przypadku nie do odzyskania nawet przez profesjonalistów. :) :) :)

    Pozdrawiam :)

    A ja się zawsze złościłem kiedy odbierałem autko z warsztatu i mechanior po naprawie tego co było umówione wypuszczał autko z niesprawnymi na przykład światełkami pozycyjnymi, o których słowa nie było, ale gołym okiem widać, że nie widać. Ale widać :) niesłusznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 4.11.2017 o 20:01, kot szarobury napisał:

     

     

    Popatrz, miła, na niebo usiane gwiazdami.

    Ich miliardy do ciebie mrużą dzisiaj oczy.

    Noc wyjmuje już z szafy najlepszy aksamit.

    Srebrny talar księżyca po niebie się toczy.

     

    Popatrz miła śpią w parku drzewa smutne, czarne.

    chłodny wiatr zimowy je do snu ukołysał.

    W opuszczonych alejkach rozbłysły latarnie.

    Wszyscy dawno już poszli. Wszędzie głucha cisza.

     

    Popatrz miła, północ, zmruż już oczka złote,

    mięciutką kołderką chcę ciebie otulić.

     

    Miłość wyznał róży, w ogrodzie pod płotem,

    zakochany chochoł, w słomianej koszuli.

     

    I pomyśleć, że gdyby nie mrok nocy, nigdy nie zobaczylibyśmy tyle piękna, ile niesie z sobą widok nieba, skropionego blaskiem niezliczonej ilości gwiazd.

    Ładnie, ładnie, Kocie :)

    A Oxy ma rację z tym (nie)czytaniem :))

    Pozdrawiam :)

    s

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 6.11.2017 o 14:44, samm napisał:

    I pomyśleć, że gdyby nie mrok nocy, nigdy nie zobaczylibyśmy tyle piękna, ile niesie z sobą widok nieba, skropionego blaskiem niezliczonej ilości gwiazd

    I przypomniałeś mi okrutnie niebo znad naszego kawałeczka Mazur. Płynącą rzekę gwiazd nad głową. W porównaniu z nim, niebo nad Warszawą jest jak po przetarciu watką nasączoną spirytusem. Puste i jałowe.

    Dzięki, Samm. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×