Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.
beta_b

Znowu nie wiem

Recommended Posts

Twój głos zmienia

gospodarstwo hormonalne,

o które tak codziennie dbam.

Uprawiam smutki,

podlewam radości,

wypielam napięcia.

Podwiązuję do kijków

drobne marzenia, żeby nie opadły

i ręcznie zapylam idee.

 

I nagle

cokolwiek

zmiaaaaata

równe grządki w mojej głowie!

 

Ubezpieczyłam się

od nieszczęśliwych wypadków,

ale kto ubezpieczy 

od drugiego człowieka?

Edytowano przez beta_bez_alfy

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 12 minut temu, Marcin Krzysica napisał:

    Może Warta ubezpieczy

    bo podobno tego warta ;)

     

    Tak Marcinie druhu wierny

    nowy temat rozpoczęty:

    ubezpieczyć od powodzi

    warto z wartą

    ale produkt niech wymyślą

    to dam kasę na to czystą

    chcę polisy na wypadek

    od miłości.

    Edytowano przez beta_bez_alfy

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Podoba się wiersz.

    Zastanawiam się jednak, czy ten człowiek w ostatnim wersie jest trafiony.

    Skoro mowa o Tobie w pierwszym wersie, to niechby On został i w ostatnim,

    bez uogólnienia.

    Chociaż niekoniecznie, bo dobrze brzmi.

     

    Ale jest i drugi aspekt;

    Ubezpieczyć się można od drugiego człowieka, ale złego człowieka,

    np. od złodzieja..?? 

    Niezależnie od powyższego wiersz ma swój piękny, kobiecy wydźwięk.

    Pozdrawiam

     

    PS. To Podwiązuję - bym poprawił.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 10 minut temu, egzegeta napisał:

    czy ten człowiek w ostatnim wersie jest trafiony.

    Egzegeto, 

    pisząc tekst, myślałam od szczegółu do ogółu.

    Raczej znam swoje reakcje, emocje i dbam o nie, ale bywa, że inna osoba świat wywraca (w dobrym, ale i w złym), wprowadza chaos w myśli i uczucia. Burzy spokój. I to ten punkt w wierszyku chciałam pokazać. 

    Literówkę poprawiłam, 

    dzięki za koment i czytanie, 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Szanowna bb

    teraz, po Twoim komentarzu,  z lekka czuję się zdeprymowany;

    gdybym wpadł na to, że to wiersz o Tobie, to przenigdy nie śmiałbym

    sugerować jakiekolwiek zmiany.:)

    Byłem przekonany, że to o jakiejś anonimowej PL-ce.:)

    i że można jej coś zasugerować.

    A tak to WRÓĆ - wszystko OK.

     

    I podtrzymuję pierwotne zdanie - wiersz dobry, zakochany.

    Pozdrawiam serdecznie

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 minuty temu, egzegeta napisał:

    Szanowna bb

     z lekka czuję się zdeprymowany;

    gdybym wpadł na to, że to wiersz o Tobie, to przenigdy nie śmiałbym

    sugerować jakiekolwiek zmiany.:)

     

    Szanowny egzegeto :D

    przepraszam że swoim komentarzem wprawiłam Cię w zakłopotanie. Nie miałam takiej intencji.
    Ba, jestem za tępa na towarzyskie i emocjonalne niuanse, i tu weź proszę poprawkę. 

    Specjalizuję się w sobie, ale trudno wstawiać * pod tekstem.
    Przeglądam ścieżki, które w danej chwili się utworzyły pod strzechą (włosów), i z tego powstaje tekst. Czasami chwilę później spojrzenie mi się zmienia, ale na udrękę odbiorcy - raczej owej chwili nie prostuję. 

    Z racji że więcej nie wiem, niż wiem - chętnie przyjmuję sugestie i propozycje zmian. Różny jest tego efekt, ale zawsze przemyślę stosownie. 

    Nadal tkwię w podziwie dla Twojego tekstu o jednie (mimo rozpadu).

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Nie na wszystko mamy wpływ

    i nie wszystkie reakcje są zależne od naszej woli,

    stąd zdarzają się takie zachwiania homeostazy,

    które nie do końca potrafimy zrozumieć, wyjaśnić,

    nie wspomnę już o objęciu nad nimi kontroli.

     

    Pomysłowy wiersz :)

     

    Pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Fajny wiersz, trochę humorystyczny i autoironiczny. :)

    Bardzo dobra metafora ogródka z uczuciami.

    Przypomniała mi się taka piosenka:

     

    Kuba Sienkiewicz

     

    Wytrąciłaś mnie z równowagi

     

    Ra-ta-tam, ta-ta-tam, ta, ta-ta-ta-ta-tam
    Ta-ra-ra-ra-ram, ta-ra-ram

    Byłem jeden, okrągły, miałem wszystko na twarzy
    Byłem chętny i czuły, miałem o czym pomarzyć
    Byłem pełen równości, byłem górą powagi
    Wytrąciłaś mnie z równowagi

    REF.:Ra-ta-tam, ta-ta-tam, ta,ta-ta-ta-ta-tam
    wytrąciłaś mnie z równowagi

    Świat był piękny i pusty a ja w porównaniu
    Byłem prosty, gotowy na każde spotkanie
    Świat był drzwiami słabości i ścianą odwagi
    Wytrąciłaś mnie z równowagi

    REF.:RA-ta-tam...

    Lampa stała na stole, włosy rosły na głowie
    Buty spały na szafie, młodzi pili na zdrowie
    Jedni mieli pretensje, drudzy mieli uwagi
    Wytrąciłaś mnie z równowagi

    REF.:RA-ta-tam...

    Jedno życie w pamięci, drugie życie na zdjęciach
    Czasem kropla na głowę, byle nigdy nie cegła
    Z jednej strony coś głaszcze, z drugiej strony coś wali
    A Ty mnie wytrąciłaś z równowagi

    REF.:RA-ta-tam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 2.11.2017 o 09:46, beta_bez_alfy napisał:

    Twój głos zmienia

    gospodarstwo hormonalne

    o które tak codziennie dbam.

    Uprawiam smutki

    podlewam radości

    wypielam napięcia.

    Podwiązuję do kijków

    drobne marzenia żeby nie opadły

    i ręcznie zapylam idee.

    I nagle

    cokolwiek 

    zmiata równe grządki

    w głowie.

    Ubezpieczyłam się

    od nieszczęśliwych wypadków,

    ale kto ubezpieczy 

    od drugiego człowieka?

     

    Teraz ja będę marzył o posiadaniu takiego głosu, który robi bałagan w uczesanych myślach PL-ki, a Autorkę poproszę o zrobienie porządku z interpunkcją, bo są luki, a ma być look.

    A jeśli chodzi o ubezpieczenie, to nie ma 100%-owych polis. Zawsze trzeba uwzględnić tzw. udział własny. W miłości też.

    PL-ce nie grozi. Jeśli dzwoni, to kocha.  Chyba.  Też nie wiem.

    W związku z powyższym, na tytułową niepewność zaordynowałbym M.

    Grechutę, w załączeniu.

    Pozdrawiam pewnie :)

    s

    https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjtzsSc_6HXAhXM6qQKHTnRAIwQ3ywIKDAA&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DkrksWron54w&usg=AOvVaw1hOOff7WX7B5Pq4OeD6Nbw

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Z leciutkim uśmiechem, ale i autodystansem do tego czego peelka nie jest w stanie do końca pojąć a zarazem i kontrolować.

    Nie jesteśmy maszyną liczącą i nie wszystko da się kontrolować czy zaprogramować. W świecie komputerów, ten głos zostałby okrzyknięty wirusem.
    Metafora z ogródkiem hormonalno-uczuciowym fajna.
    Pozdrawiam, BBA :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Oxywio, Kocie i inni moi mili, 

    trochę mi wstyd, ale się przyznam. 

    Przeczytałam tekst, i mimo różnych ocen i polubień - przestał mi się podobać.

    Może to być odebrane jako brak szacunku czy zawracanie głowy.  Ale tak nie jest. I wszystkich przepraszam.

    Z grubsza się zgadzam, że metafora fajna, i ocena PL trafna, ale sam wierszyk jest hmm... kanciasty. Nie chcę go kasować i nie chcę się odwracać bokiem. 
    Rozwałkuję ciasto i ulepię jeszcze raz. 

     

    Trochę dziś mała dziewczynka / z wy/rzutem hormonalnym ;)

     

    PS Amoże ktoś pomysł wykorzysta i napisze po swojemu wg założeń? 

     

    Oglaszam konkurs: w nagrodę butelka domowego wina (moje domowe, nie dla smakoszy bo średnio udane ale zdrowe: tylko winogrona i cukier) 

    Edytowano przez beta_bez_alfy

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 6 godzin temu, samm napisał:

    poproszę o zrobienie porządku z interpunkcją, bo są luki, a ma być look. 

    Tak jest kapitanie, zmiany zaszły, ale całość lepiej do kosza. 

    6 godzin temu, samm napisał:

    A jeśli chodzi o ubezpieczenie, to nie ma 100%-owych polis. Zawsze trzeba uwzględnić tzw. udział własny. W miłości też.

    PL-ce nie grozi. Jeśli dzwoni, to kocha.  Chyba.  Też nie wiem.

    Dokładnie jak ja. Ale tu miłość się pojawiła w komencie, a wierszyk myślałam szerzej.

    Czasami jak ludzie Ci zajdą za skórę 

    hormony strzelają nie tylko w górę
    i nie wiem czy tylko z miłości... ;D

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×