Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.
beta_b

wspomnienie

Recommended Posts

4 minuty temu, beta_bez_alfy napisał:

jeszcze się babuniu śmiałaś
po tej drugiej stronie łyżki
gdy karmiłam Cię rosołem

 

mówiłaś bezkształtnie
że makaron trudny
ale się napijesz

 

jeszcze dotykałaś
palce były zimne
ale drżały

 

róże kordonkiem
na serwetkach zostały
uczyłaś mnie dziergać

 

i pielić rabatki
z miłości do boga
pytałam czy się boisz

 

dzisiaj ty mnie sycisz
uśmiechem łagodnie
po tej drugiej stronie zdjęcia

Bb. Wiersz pełen ciepła, przekazałaś w nim Swoja miłość do Babci. Opieka - to najważniejsze, co można ofiarować słabym i chory. Podarują uśmiech i radość. Szczerość uczuć też ważna. A tu jest, tu się ja czuje. Tylko jedno - bym napisała "bóg" wielką literą. Pozdrawiam. Justyna

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Tylko jedno - bym napisała "bóg" wielkąg literą.

    Justyś, 

    dzięki za czytanie.

    Tekst jest prosty, lany, bez znaków interpunkcyjnych. Trochę jak rabatki pod kapliczką. 

    Jedna duża litera zbyt zwróci na siebie uwagę, stąd tak zostawiam.

    Pozdrawiam ciepło, 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 52 minuty temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    stale na nas czeka druga strona łyżki

    Jacku, 

    druga strona to wymiana.

    Chyba o to właśnie chodzi. 
    Pozdrawiam

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    56 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    stale na nas czeka druga strona łyżki

    i nie ważne młody czy leciwy senior

    przecież zanikamy jak jesienne liście

    by pomagać innym będąc ponad ziemią

    :)

    pozdrawiam

    Ach te łyżki, Jacku. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    4 minuty temu, beta_bez_alfy napisał:

    Justyś, 

    dzięki za czytanie.

    Tekst jest prosty, lany, bez znaków interpunkcyjnych. Trochę jak rabatki pod kapliczką. 

    Jedna duża litera zbyt zwróci na siebie uwagę, stąd tak zostawiam.

    Pozdrawiam ciepło, 

    bb

    Tak , tylko sobie pomyślałam, betko. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 minutę temu, beta_bez_alfy napisał:

    Jacku, 

    druga strona to wymiana.

    Chyba o to właśnie chodzi. 
    Pozdrawiam

    bb

    ja odebrałem inaczej

    druga strona łyżki  przed odejściem, kiedy już nie jesteśmy w stanie samodzielnie jeść

    pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Przed chwilą, Jacek_Suchowicz napisał:

    druga strona łyżki  przed odejściem, kiedy już nie jesteśmy w stanie samodzielnie jeść

    Szerzej o tym myślałam: 

    - druga strona łyżki - symbol przekazywania pokarmu, następstwo wieku; karmiła babunia - wymaga karmienia. 

    - druga strona zdjęcia - mało precyzyjnie i skrótowo - przejście z życia do obrazka

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Przed chwilą, czytacz napisał:

    Przepraszam BBA ale

    Bożenko,

    to nie ranking, nigdzie nie uciekam, nie szarpię. Spokojnie.
    Tekst prosty, nie ma co dopieszczać.

    To tylko wspomnienie.

    Ale dzięki za odwiedziny. :)

    bb

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, Natalia Urbaniak napisał:

    po drugiej stronie zdjęcia...

    wygodniej

    Może masz rację. 
    Lubię Twoją wrażliwość i pisanie.  

    bb

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 8 minut temu, Marek_Bazyli napisał:

    I wszystko w temacie.

    Marku,

    nie chcę, żeby zabrzmiało to zarozumiale, ale... myślę tak samo. Można dzielić przykłady, pączkować zwrotki - ale zawarłam wszystko co chciałam. Prosto oddałam, co na wierzchu leżało. 

    Dzięki za odwiedziny, 

    bb

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    7 godzin temu, beta_bez_alfy napisał:

    to nie ranking, nigdzie nie uciekam, nie szarpię. Spokojnie.
    Tekst prosty, nie ma co dopieszczać.

    Nie o dopieszczaniu myślałam ale o czasie, przebiegłam przez wiersz  szybciej niż bym chciała :)

    Przeczytałam jeszcze raz i nadal mi się podoba :)

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu

     Co prawda, babci i dziadka nigdy nie widziałem, rodzicami też się długo nie cieszyłem ale wiersz mnie rusza. Powiem językiem Dostojewskiego jest "duszoszczypatielnyj".

                                                                                                                                                         pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×