Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

Me wejrzenie szczęśliwe

Wpatrzone w brunatne oczy Miłości

Niczym słodki sen, z którego nie mogę się ocknąć

Azali jestem we śnie?

 

Czy to obłęd jest już rzeczywistością?

Dwoje kochanków tak siebie wielbiących

Gotowych do śmierci za siebie

Będących niczym ciche anioły z niebios

 

Gdy jednego miałoby zabraknąć

Drugiego smutek skradnie

I bez wytchnienia śmierci się pokaże

By ukazać cierpienie za skarb stracony

 

Kiedy już tak się stanie

Wówczas zostaną tylko wspomnienia

Po błękitno-brunatnych oczach Miłości

Która to nad życie kochała

Edytowano przez slodkawiki

Udostępnij ten post


Link to postu

Azali waćpanna wiersz napisała byłem czytałem pozdrawiam

Ps. Czy dobry czy zły ciężko mi powiedzieć od strony warsztatowej ale może ktoś mądrzejszy przyjdzie to sie wypowie.

 

Edytowano przez Marcin Krzysica

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Jestem totalną początkującą amatorką w wierszach czy jakiejkolwiek poezji, jednakże jest to moje małe hobby. Zależy mi na szczerej opinii moich dzieł.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 11.10.2017 o 20:20, slodkawiki napisał:

    Jestem totalną początkującą amatorką w wierszach czy jakiejkolwiek poezji, jednakże jest to moje małe hobby. Zależy mi na szczerej opinii moich dzieł.

    Jak większość tutaj choć są jednostki wybitne ;) 

    Pomyśl jeszcze nad powtórzeniem "siebie" tak koło siebie :D może dało by sie to jakos zamienić wyrzucić ociosac toporkiem

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Spróbuję coś powiedzieć na temat Twojego wiersza,

    chociaż mnie trochę Marcin onieśmielił stwierdzeniem:

    "może ktoś mądrzejszy przyjdzie to się wypowie",

    bo ja się za mądrzejszą od niego wcale nie uważam :)

     

    Ale teraz do rzeczy :)

     

    Wiki, piszesz w archaicznym, szekspirowskim stylu,

    co jest niezbyt przychylnie przyjmowane przez współczesnych poetów. 

    Tematyka Twojego utworu poruszana była wielokrotnie.

    Ani to dobrze, ani źle moim zdaniem, jednakże na pewno znajdzie się grupa osób,

    którą to odepchnie, zwłaszcza tych, co przeczytali wiele wierszy w ciągu życia.

     

    To co mnie się w tym wierszu podoba, to jego lekkość i fakt, że unikasz dokładnych rymów,

    które w uszach wrzeszczą. Jednakże mogłabyś się pokusić o skrócenie niektórych opisówek,

    np. błękitno-brunatne oczy Miłości, na mnie, jako na czytelniku nie robią najlepszego wrażenia.

    I można by spróbować zastąpić je jakimś krótszym, bardziej poetyckim określeniem,

    niekoniecznie będącym metaforą dopełniaczową.

    Trzecim wersem pierwszej zwrotki i zawartym w niej porównaniem też wg mnie zapychasz ten utwór.

     

    Gdybyś wprowadziła w tych miejscach modyfikacje,

    poprawiłoby to melodię wiersza i uwypukliło cenną lekkość.

     

    Być może jeszcze coś należałoby zmienić,

    ale nie potrafię Ci w tej chwili tego wskazać,

    musisz sama pokombinować :)

     

    Tymczasem pozdrawiam :)

     

    Edytowano przez Deonix_
    zbędna tautologia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dziękuję bardzo za opinię i rady. Na pewno będą bardzo przydatne przy poprawkach tego wiersza, jak i przy pisaniu kolejnych. Pozdrawiam:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • tylko z widzenia znam smak jednośladów choć był epizod nazywał się komar wiele lat temu z rozwianym bez kasku dane mi było posmakować zaledwie dotknąć zrodzonej na prerii legendy grzywę uległą pomierzwić   na asfaltowych szaleństwa i pasje błyszczący Harley dech zapiera stado rumaków pod wymuskanym płaszczem pręży pęciny galopem po kniejach gotowe unieść i jeźdźca i zachwyt dumę w kolorze przeważnie czarnym   nie dane było mi poznać być wewnątrz szumem powietrza spisanej przygody lecz kiedy znowu gdziekolwiek się przetną z opowieściami postaram się pobyć
      • Kojarzy mi się Pan z kotem którego się zapomina a potem na niego wchodzi tak mi powiedział   Rozpiszcie na stu dwudziestu malarzy klatkę po klatce miłość do Vincenta skoro jego za życia nienawidzili wasi ojcowie   Kupiłem wózek przez internet marki Boster za Maćka pieniądze będę sztukę woził na starówkę wiosną do końca   W Allegro na święta nie chcieli jej kupić za pięć złotych kij z nimi wszystkimi przecież świąt nie obchodzę zamykam wszystko chowam się w norce udaje że mnie nie ma   Może niebawem rozpuszczę się całkowicie jak cukier w herbacie zazwyczaj piję ją bez słodzenia niknę Chodź Nick nie tutaj chcesz patyk? szukaj… dobrze Nick nie chcesz ciasteczko? (z filmu) znikaj
      • Czyta się, wiersz wybrzmiewa dobrze, tytuł nie piszę się w cudzysłowie.
      • Tran  odnawia  Iwan  do  nart. Trafem   Adama   madame  fart.   Salw   las   z   sal   w   las.
      • Szkód  nawyczyniał   ktoś   w  Ałma  Atach, też   trzeba  mówić  o  pewnych  stratach. Że   temat  świerzy nikt  nie   uwierzy, że   to   zrobiła  nasza  Beata.
    • Ostatnio dodane

    ×