Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Anna Świętokrzyska

JESIENNA BAJKA O LESIE.

Rekomendowane odpowiedzi

 

 

Gdy wiatr uczesze sosen pomierzwione włosy

i blady promyk przedwieczornie błyśnie,

prawdziwka znajdę, skrytego we wrzosy,

paproci rudy wachlarz z trawy tryśnie,

gdy krzak czeremchy wdzięczy słodko-gorzkie grona,

gdy dumna kania stoi w perłach mglistej rosy,

gdy tulę czułe myśli w otwartych ramionach,

hymn dla jesieni wzlatuje w niebiosy,

pomyślę zwiewnie, śpiewnie, ufna cała

w jesiennych woniach, blaskach,

w niebieskich migdałach

o cudnym lecie, które nie trwa wiecznie

i będę śnić o zimie

mgliście, siarczyście, śnieżnie i bajecznie,

zacznę tęsknić na nowo, marząc ptasie trele,

pachnące seledynem, jak wiosenna zieleń,

a na razie zachwycam się barwami liści,

przemijanie pór roku obserwując skrycie,

poczekam, aż się sen wyśniony ziści

o spotkaniu z sarną, która zawdzięcza mi życie.

 

DSCN5182.JPG

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bajeczny opis. Takie wiersze się piszę kiedy natura czai się za progiem. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Anna Świętokrzyska napisał:

 

 

Gdy wiatr uczesze sosen pomierzwione włosy

i blady promyk przedwieczornie błyśnie,

prawdziwka znajdę, skrytego we wrzosy,

paproci rudy wachlarz z trawy tryśnie,

gdy krzak czeremchy wdzięczy słodko-gorzkie grona,

gdy dumna kania stoi w perłach mglistej rosy,

gdy tulę czułe myśli w otwartych ramionach,

hymn dla jesieni wzlatuje w niebiosy,

pomyślę zwiewnie, śpiewnie, ufna cała

w jesiennych woniach, blaskach,

w niebieskich migdałach

o cudnym lecie, które nie trwa wiecznie

i będę śnić o zimie

mgliście, siarczyście, śnieżnie i bajecznie,

zacznę tęsknić na nowo, marząc ptasie trele,

pachnące seledynem, jak wiosenna zieleń,

a na razie zachwycam się barwami liści,

przemijanie pór roku obserwując skrycie,

poczekam, aż się sen wyśniony ziści

o spotkaniu z sarną, która zawdzięcza mi życie.

 

DSCN5182.JPG

 

Aniu,

ubogaciłaś nasz jesienny, orgowy bukiet kolorytem swoich pięknych wersów; i chociaż za oknem aura nie nastraja optymistycznie, treść Twojego wiersza wynagrodziła mi tę niedogodność. Polubiłem wiersz i Twój sarenkowy w nim sen :)

Pozdrawiam ciepło :)

s

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Kochani, melduję się dopiero dziś, po 2-dobowej przerwie w dostawie prądu. Orkan Xawery powalił kilka drzew w okolicy na linię wysokiego napięcia. Ale najważniejsze, że już jest o.k.

    Dzięki za czytanie i komentarze. Tak, mieszkamy w lesie i mam te cuda za płotem, na wyciągnięcie ręki.......

    kot szarobury

    Tu się czasem żyje, jak w bajce.Poza oczywiście "normalnymi plusami i minusami cywilizacji".

     

    samm

    Dzięki za lubienie, a sen o sarence ziszcza się co jakiś czas, bo spotykamy się, chociaż z daleka................Mała , uratowana sarenka okazała się koziołkiem już pod moimi palcami (zawiązki rożków), no, i rośnie sobie spokojnie pod okiem mamy......Podchodzą całkiem blisko.

     

    czytacz

     

    Trudno mi  się czasem oprzeć tym wszystkim zachwytom, dlatego wyrzucam z siebie takie serie.......Dzięki!!!! Pozdrawiam Wszystkich!!!!

     

     

    image.thumb.png.670cfabbc73d7282d62df0cd6b335d61.png

    DSCN5061.JPG

    DSCN5069.JPG

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Aniu,

    przepięknie mieszkasz; można by rzec, w kopalni poetyckich inspiracji :)

    Koziołek miał dużo szczęścia, że trafił na Ciebie, bowiem zderzenie z kombajnem to mały pikuś w porównaniu, np.: z bliskim spotkaniem pierwszego stopnia z...szyszką :(

    Stąd, Tobie i koziołkowi dedykuję poniższy limeryk :)

     

    Z leśnych opowieści

    W gęstym lesie, nieopodal rzeki Pliszka,

    wiewiórka śledziła pewnego opryszka.

    Gonił wszystko, co się rusza,

    aż się pozbył kapelusza.

    Wtedy zobaczyła, że to... wielka szyszka.

     

    Pozdrawiam cieplutko :)

    s

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • samm  Dzięki za fajny  limeryk  i  cieszę się, że są ludzie, którzy czują podobnie, jak ja i przynajmniej marzą o powrocie do natury, a nie zamykają się (również mentalnie) w betonach miast. Pozdrawiam cieplutko. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo ładny wiersz.

    My tez mamy domek na skraju lasu, blisko jeziora. Ale nie mieszkamy tam na stałe, niestety wyłącznie w lecie. Zimą siedzimy w betonie, bo tego wymaga od nas praca. Ale na emeryturze będziemy przynajmniej na pół roku wynosić się do naszego bajkowego domku na wieś. :)

    A koziołek biedny, ale miał szczęście, że przeżył i że go wyleczyłaś. Jego mama też miała szczęście. Zwierzęta kochają nie mniej niż ludzie.

    Edytowane przez Oxyvia

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 10.10.2017 o 22:38, Anna Świętokrzyska napisał:

    OXY, :). Zwierzęta kochają czasem bardziej, niż ludzie.

    Jasne. I czasem stać je na znacznie większe poświęcenia.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...