Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

Dzień, jak co dzień sama nuda

praca dom i jakoś leci

do soboty jeszcze trochę

chyba mi się dotrwać uda

wiem, co będę robił w czwartek

piątek też jest ustalony

no i co mam myśleć o tym

czy mam być zadowolony?

 

Weekend skończył się bezpłciowo

wiele w nim się wydarzyło

dobre kina niezły koncert

chyba mi się nie nudziło

lecz gdy rano patrzę w lustro

znów jest tak jak dnia każdego

twarz znudzona mówi szeptem

kiedyś właśnie chciałeś tego

 

Poniedziałek od początku

wszystko już jest zaplanowane

 wtorek szybki drink po pracy

czwartek u przyjaciół kawa

i za chwilę już sobota

co mam robić zapisana

czemu z tego się nie cieszę

że tak to poukładane

 

Bo mnie się marzy drobina szaleństwa

chciałbym znów robić coś bardzo głupiego

zatańczyć boso na kruchym lodzie

iść sam wzdłuż morza bez celu żadnego

a pod wiaduktem, gdy pociąg przejeżdża

krzyczeć jak wariat, że dość mam już tego

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj - powiem zaraz bo zapomnę - znowu jest tak jak dnia każdego - wyrzuć  - tak -  lepiej brzmi.

Wszystko jest już zaplanowane - wyrzuć  - już 

A wiersz mi się podoba - marzenia niektóre peel może jeszcze spełnić -  nie widzę przeszkód.

Ten most z jadącym pociągiem - przeżywałem takie chwilę za szczeniaka - 

Jak widzisz wiersz zatrzymał mnie na dłużej - z czego się cieszę.

                                                                                                                                                                                                                pozd.

Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dziękuję. Szybko napisałem , nie sprawdziłem , miało być lepiej , a jest jak zawsze .

     

                                                                                                                                                                                   pozdr.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 13.08.2017 o 01:16, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Bo mnie się marzy drobina szaleństwa

    chciałbym znów robić coś bardzo głupiego

    zatańczyć boso na kruchym lodzie

    iść sam wzdłuż morza bez celu żadnego

    a pod wiaduktem, gdy pociąg przejeżdża

    krzyczeć jak wariat, że dość mam już tego

     

    "a pod wiaduktem, gdy pociąg przejeżdża

    krzyczeć jak wariat, że dość mam już tego" To cudowna chwila. Cały utwór - ucieczka przed stereotypami (niestety są wszędzie). Ludzie nie darzą sympatią "innych", choć sami by pewnie chcieli uciec od tego, w czym tkwią. Podoba mi się. 

     

    Waldek nakierował już stylistycznie. 

                                                                       Pozdrawiam Justyna Adamczewska. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 22 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

    a pod wiaduktem, gdy pociąg przejeżdża

    krzyczeć jak wariat, że dość mam już tego" To cudowna chwila. Cały utwór - ucieczka przed stereotypami (niestety są wszędzie). Ludzie nie darzą sympatią "innych", choć sami by pewnie chcieli uciec od tego, w czym tkwią. Podoba mi się. 

     

    Waldek nakierował już stylistycznie. 

     

    Dziękuję.  W Gdańsku Wrzeszczu miałem taki ulubiony wiadukt gdzie lubiłem sobie pokrzyczeć. Dawno tam nie byłem.

    Może warto...

     

                                      pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • tylko z widzenia znam smak jednośladów choć był epizod nazywał się komar wiele lat temu z rozwianym bez kasku dane mi było posmakować zaledwie dotknąć zrodzonej na prerii legendy grzywę uległą pomierzwić   na asfaltowych szaleństwa i pasje błyszczący Harley dech zapiera stado rumaków pod wymuskanym płaszczem pręży pęciny galopem po kniejach gotowe unieść i jeźdźca i zachwyt dumę w kolorze przeważnie czarnym   nie dane było mi poznać być wewnątrz szumem powietrza spisanej przygody lecz kiedy znowu gdziekolwiek się przetną z opowieściami postaram się pobyć
      • Kojarzy mi się Pan z kotem którego się zapomina a potem na niego wchodzi tak mi powiedział   Rozpiszcie na stu dwudziestu malarzy klatkę po klatce miłość do Vincenta skoro jego za życia nienawidzili wasi ojcowie   Kupiłem wózek przez internet marki Boster za Maćka pieniądze będę sztukę woził na starówkę wiosną do końca   W Allegro na święta nie chcieli jej kupić za pięć złotych kij z nimi wszystkimi przecież świąt nie obchodzę zamykam wszystko chowam się w norce udaje że mnie nie ma   Może niebawem rozpuszczę się całkowicie jak cukier w herbacie zazwyczaj piję ją bez słodzenia niknę Chodź Nick nie tutaj chcesz patyk? szukaj… dobrze Nick nie chcesz ciasteczko? (z filmu) znikaj
      • Czyta się, wiersz wybrzmiewa dobrze, tytuł nie piszę się w cudzysłowie.
      • Tran  odnawia  Iwan  do  nart. Trafem   Adama   madame  fart.   Salw   las   z   sal   w   las.
      • Szkód  nawyczyniał   ktoś   w  Ałma  Atach, też   trzeba  mówić  o  pewnych  stratach. Że   temat  świerzy nikt  nie   uwierzy, że   to   zrobiła  nasza  Beata.
    • Ostatnio dodane

    ×