Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

jakiś koleś wyprzedza mnie

na podwójnej ciągłej. może śpieszy

się na kolejny odcinek gry o tron

a może śpieszy mu się tak bez celu.

zmęczenie, wściekłość i napój energetyczny

verva bez cukru nie są dobrą mieszanką -

wyobraźnia zaczyna mnie gryźć.

 

księżyc, ta wszystkim do użytku

oddana blenda, dziś wybornie nam służy.

spoglądam na twoją twarz,

na podwójną ciągłą linię przecinającą

dół czoła i gorączkowo przyśpieszam,

żeby wyprzedzić ten peleton myśli,

który w tobie gna. i sam już nie wiem 

po co to robię i dokąd.

Edytowano przez wasyl_łomaczenko

Udostępnij ten post


Link to postu

Lubię ale odrobinę awansem. Moim zdaniem za dużo jest w wierszu słów niepotrzebnych.

Na przykład:

15 godzin temu, wasyl_łomaczenko napisał:

... moja 

wyobraźnia zaczyna mnie gryźć.

wystarczyłoby -  wyobraźnia  zaczyna mnie gryźć albo  moja wyobraźnia zaczyna  gryźć.

15 godzin temu, wasyl_łomaczenko napisał:

spoglądam na twoją twarz,

na podwójną ciągłą linię przecinającą

dół czoła i gorączkowo przyśpieszam,

myślę, że  tutaj wystarczyłoby zostawić:

 

...spoglądam na twoją twarz,

na podwójną ciągłą  przecinającą czoło

gorączkowo przyśpieszam...

 

Jeśli się nie obrazisz ... tak czytam Twój wiersz:

 

 

Jakiś koleś wyprzedza mnie

na podwójnej ciągłej.

Może śpieszy mu się tak bez powodu

a może  na kolejny odcinek gry o tron.

Zmęczenie, wściekłość

i napój energetyczny

nie są dobrą mieszanką.

Wyobraźnia zaczyna gryźć.

 

Księżyc - ta  do użytku

wszystkim   oddana blenda,

dziś wybornie nam służy.

Spoglądam na twoją twarz,

na podwójną ciągłą przecinającą czoło

i gorączkowo przyśpieszam,

by wyprzedzić peleton myśli, który w tobie gna.

I sam już nie wiem  po co to robię i dokąd.

Edytowano przez czytacz

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, czytacz napisał:

    Lubię ale odrobinę awansem. Moim zdaniem za dużo jest w wierszu słów niepotrzebnych.

    Na przykład:

    wystarczyłoby -  wyobraźnia  zaczyna mnie gryźć albo  moja wyobraźnia zaczyna  gryźć.

    myślę, że  tutaj wystarczyłoby zostawić:

     

    ...spoglądam na twoją twarz,

    na podwójną ciągłą  przecinającą czoło

    gorączkowo przyśpieszam...

     

    Jeśli się nie obrazisz ... tak czytam Twój wiersz:

     

     

    Jakiś koleś wyprzedza mnie

    na podwójnej ciągłej.

    Może śpieszy mu się tak bez powodu

    a może  na kolejny odcinek gry o tron.

    Zmęczenie, wściekłość

    i napój energetyczny

    nie są dobrą mieszanką.

    Wyobraźnia zaczyna gryźć.

     

    Księżyc - ta  do użytku

    wszystkim   oddana blenda,

    dziś wybornie nam służy.

    Spoglądam na twoją twarz,

    na podwójną ciągłą przecinającą czoło

    i gorączkowo przyśpieszam,

    by wyprzedzić peleton myśli, który w tobie gna.

    I sam już nie wiem  po co to robię i dokąd.

    Dziękuję Ci bardzo za Twoje czas i energię poświęcone temu tekstowi. 

     

    Biorę sobie Twoją uwagę na temat gryzącej wyobraźni i usuwam sprzed niej "moją". Masz rację - to słowo jest tam zbędne. 

     

    Pozostałe uwagi przeczytałem dokładnie, ale nie przekuję ich na korektę wiersza, bo pozbawiłoby go to w moim odczuciu siły, konkretu i obrazowości. 

    Pomyślę jeszcze nad "linią". 

     

    Jeszcze raz dziękuję. To poruszające jak ktoś się tak pochyla. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 godzin temu, wasyl_łomaczenko napisał:

    Pozostałe uwagi przeczytałem dokładnie, ale nie przekuję ich na korektę wiersza,

    Wcale tego nie oczekuję :)

    Nie po to napisałam moją wersję Twojego wiersza. Raczej po to by pokazać jak go rozumiem i gdzie według mnie są potknięcia. Do poprawiania jednak potrzebny jest sam  autor a to co napisałam,  może posłuży jako wskazówka? A nuż wpadniesz dzięki temu na lepszy pomysł ?

     

     

    Edytowano przez czytacz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 11.08.2017 o 06:55, Jacek_Suchowicz napisał:

    ktoś na podwójnej wyprzedza mnie

    tak mu się spieszy że drogę tnie

    i na mym czole podwójna tkwi

    czy mi się uda przed sobą iść

     

    pozdrawiam Jacek

    Pozdrowienia Jacku :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • tylko z widzenia znam smak jednośladów choć był epizod nazywał się komar wiele lat temu z rozwianym bez kasku dane mi było posmakować zaledwie dotknąć zrodzonej na prerii legendy grzywę uległą pomierzwić   na asfaltowych szaleństwa i pasje błyszczący Harley dech zapiera stado rumaków pod wymuskanym płaszczem pręży pęciny galopem po kniejach gotowe unieść i jeźdźca i zachwyt dumę w kolorze przeważnie czarnym   nie dane było mi poznać być wewnątrz szumem powietrza spisanej przygody lecz kiedy znowu gdziekolwiek się przetną z opowieściami postaram się pobyć
      • Kojarzy mi się Pan z kotem którego się zapomina a potem na niego wchodzi tak mi powiedział   Rozpiszcie na stu dwudziestu malarzy klatkę po klatce miłość do Vincenta skoro jego za życia nienawidzili wasi ojcowie   Kupiłem wózek przez internet marki Boster za Maćka pieniądze będę sztukę woził na starówkę wiosną do końca   W Allegro na święta nie chcieli jej kupić za pięć złotych kij z nimi wszystkimi przecież świąt nie obchodzę zamykam wszystko chowam się w norce udaje że mnie nie ma   Może niebawem rozpuszczę się całkowicie jak cukier w herbacie zazwyczaj piję ją bez słodzenia niknę Chodź Nick nie tutaj chcesz patyk? szukaj… dobrze Nick nie chcesz ciasteczko? (z filmu) znikaj
      • Czyta się, wiersz wybrzmiewa dobrze, tytuł nie piszę się w cudzysłowie.
      • Tran  odnawia  Iwan  do  nart. Trafem   Adama   madame  fart.   Salw   las   z   sal   w   las.
      • Szkód  nawyczyniał   ktoś   w  Ałma  Atach, też   trzeba  mówić  o  pewnych  stratach. Że   temat  świerzy nikt  nie   uwierzy, że   to   zrobiła  nasza  Beata.
    • Ostatnio dodane

    ×