Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Autor
  • ...z takimtam dodatkiem i z obcojęzycznym bełkotem

     

    Mateusz 3.jpg

     

    ten post najprawdopodobniej też po pisowsku po prostu zniknie :-)

    Edytowano przez Mithotyn

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wulgarne słownictwo, niezależnie od osoby, która je używa, zawsze będzie karane i usuwane. Myślę, że jako użytkownik z takim stażem powinieneś mieć tego świadomość.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    3 godziny temu, Mateusz napisał:

    Wulgarne słownictwo, niezależnie od osoby, która je używa, zawsze będzie karane i usuwane. Myślę, że jako użytkownik z takim stażem powinieneś mieć tego świadomość.

    Jeśli to są autentyczne wulgaryzmy, to i ja popieram w tym momencie Mateusza. Lecz jeśli to tylko odbiorca uznał je za takowe, a Mateusz "przyklepnął" - jestem na nie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Dodam tutaj jeszcze, że ja kilka lat temu umieściłem na pewnym portalu wierszydełko, w którego treści znalazły się słowa "kutas" i chwost. Pod tekstem zamieściłem również wyjaśnienie, że dotyczy to dawnych nazw różnych ozdobników ubiorów szlacheckich. Nie poskutkowało - otrzymałem bana za... używanie wulgaryzmów.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 30.06.2017 o 07:11, Mithotyn napisał:

     

    - o kasowaniu postów (ad prywata) nawet nie wspomnę

    Sądziłam, że wiadomości prywatne nie podlegają naruszeniu jak sama nazwa wskazuje.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A podlegają? ;) Wiadomości prywatne są kodowane przez skrypt. Administracja nie ma do nich dostępu, nawet z bazy danych. De facto nie ma innej możliwości usunięcia wiadomości niż przez rozmówców.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam, Mateuszu,

      chcę zapytać, kto i w jakim trybie daje "wizę"  do publikowana tekstów w dziale tzw. "zaawansowanych"???

    Poza tym - chciałabym wiedzieć, kto nadaje tę "wizę" - personalnie i kto ją zgłasza do akceptacji...To powinno być jawne.

    Jeżeli jest - nie znam drogi...

    I jeszcze jedna uwaga - jest  trudno znaleźć "klatkę", w której można napisać prywatną wiadomość. W ogóle - nowy zieleniak przestał być "zielony", czyli łatwy, dostępny i czytelny. Nie masz, Mateuszu, współdecydenta i adwersarza co do decyzji i opinii.

    pozdrawiam. e.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    10 godzin temu, maria_bard napisał:

    I jeszcze jedna uwaga - jest  trudno znaleźć "klatkę", w której można napisać prywatną wiadomość. W ogóle - nowy zieleniak przestał być "zielony", czyli łatwy, dostępny i czytelny. Nie masz, Mateuszu, współdecydenta i adwersarza co do decyzji i opinii.

    Najprościej napisać wiadomość najeżdzając na nick. Wtedy otwiera się panel użytkownika, a stamtąd dzieli już tylko jedno kliknięcie do wysłania wiadomości. :)

     

    Wbrew pozorom, samo forum jest przystępniejsze. Trzeba się tylko otrzaskać z przerażającym na pierwszy rzut oka interfejsem.

    maria_bard.png

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Najmniej interesują mnie te prywatne wiadomości.

    Bardziej to, czego się nie dowiedziałam nt.: Kto i w jakim trybie wchodzi teraz do działu tzw. zaawansowanych". Ponawiam pytanie: czy ktokolwiek poza Tobą jest decydentem?

     

    Poza tym - brakuje mi takiej właśnie osoby, która uczestniczyłaby w tych decyzjach. Proszę ją zaprosić do współpracy...

    Kolejne pytanie - kto decyduje, jak długo i kto dostaje bana...??? To nie może być jednoosobowa decyzja!!!

    Warto polegać na opinii czy też ocenie innych uczestników forum.

    Ok. jeżeli uznajesz, że jest to forum czytelne - dobrze. Tylko proszę  (jeżeli nie tylko ja mam zdanie o słabej czytelności) - spróbuj rzecz przemyśleć.. Jeżeli inne opinie będą dobre, inne niż moja - pełna zgoda.

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, maria_bard napisał:

    Najmniej interesują mnie te prywatne wiadomości.

    Bardziej to, czego się nie dowiedziałam nt.: Kto i w jakim trybie wchodzi teraz do działu tzw. zaawansowanych". Ponawiam pytanie: czy ktokolwiek poza Tobą jest decydentem?

    Użytkownik jest wybierany przeze mnie i jeszcze jedną osobę, której dla spokoju ducha nie będę ujawniać. :) Dział "dla zaawansowanych" nie mógł pozostać w starej formie - ze względu na dwuletnie przymieranie. Robienie z grupy zamkniętego grona, gdzie użytkownicy wybierani są przez nich samych prowadzi tylko do tworzenia klik i grup interesów, co z pewnością nie sprzyja poezji ani kreatywności.

     

    1 godzinę temu, maria_bard napisał:

    Kolejne pytanie - kto decyduje, jak długo i kto dostaje bana...??? To nie może być jednoosobowa decyzja!!!

    Warto polegać na opinii czy też ocenie innych uczestników forum.

     

    Kary kwalifikowane są na podstawie regulaminu forum. Nikt nie otrzymuje blokady stałej, jeśli jego zachowanie na wykracza daleko poza granice dobrego smaku, a robienie "komisji" w sprawie 3 dniowej blokady jest, lekko mówiąc, bezsensowne.

     

    Pan wyżej nawet w screenie, w nazwie tematu, ma kryptocenzurę. Naprawdę musimy się tu bawić w jakieś rozważania? ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Nie wiem o co chodzi z tym banowaniem ( jakie bluzgi?) osobiście nie widziałam tego komentarza, ( widocznie został szybko usunięty )

    ale uważam, że jeżeli uczestnik forum  dostaje bana, to powinna ta decyzja pojawić się pod obrażliwym tekstem z uzasadnieniem.

    Choćby dla przykładu dla innych - co administracja forum uważa za niedopuszczalne.

    A nie takie banowanie pokątne.

    Gdyby nie wpis Mithotyna  nikt nawet by nie wiedział, że został on zbanowany i za co. 

    Może wtedy uczestnicy forum mieliby okazję  wypowiedzieć się, czy to godzi w ich wrażliwość czy nie i czy taka kara jest konieczna.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 16.07.2017 o 16:39, Bączek_Bączyński napisał:

    Mithotyn czyli jak znany cham ma pretensje o blokade za bluzgi :)

    ...oooo widzę, że inwektywy są dopuszczalne i nikomu nie przeszkadzają

     

    baaaaaaardzo żałuję, że tamtego posta nie skopiowałem, może faktycznie, co poniektórzy mieliby możliwość

    oceny, a może i osądzenia, czy to na 44 dniowego bana się kwalifikowało

    - no ale...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Mithotyn napisał:

    oceny, a może i osądzenia, czy to na 4 dniowego bana się kwalifikowało

     

     

    Sam nagłówek jest niedopuszczalny. Wypominasz komuś "chama", a sam jedziesz od pań lekkich obyczajów? To może jednak blokada powinna być dłuższa? ;)

     

    Dnia 16.07.2017 o 20:19, Annie_M napisał:

    ale uważam, że jeżeli uczestnik forum  dostaje bana, to powinna ta decyzja pojawić się pod obrażliwym tekstem z uzasadnieniem.

    Nie ma takiej możliwości. Gdy forum będzie zawierać zaindeksowane bluzgi to nie uświadczy się na nim ani jednej reklamy. Niestety, w jakiś sposób muszę utrzymywać serwis i serwer. Mithotyn miał milion słów, których mógł użyć zamiast wulgaryzmów - niestety, nie zrobił tego, więc poniósł konsekwencje.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 9 minut temu, Mateusz napisał:

    Sam nagłówek jest niedopuszczalny. Wypominasz komuś "chama", a sam jedziesz od pań lekkich obyczajów? To może jednak blokada powinna być dłuższa? ;)

    ...przytocz tę jazdę bo jakoś mnie nie przychodzi w pamięci, acz może to już nie ten wiek

     

    albo NIE

    BANUJ NAWET NA 444444444444444444444444444444444444444444 dni skoro ciebie to kręci

    - mam to w głębokim

     

    i poinformuj o banie mnie i forum

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Mateusz, nie żebym się czepiała, ale gwoli sprawiedliwości:

    Zobacz w takim razie ostatni tekst Mr_ Żubra

    Żeby było jasne - mi to absolutnie nie przeszkadza, nawet zostawiłam komentarz.

    Wydaje mi się jednak, że słowo jebać nie jest w powszechnym użyciu u cioci na imieninach.

    Przepraszam Mr_Żubra, że odnoszę się tutaj do jego tekstu, mam nadzieję, że nie będzie miał mi tego za złe.

     

    Edytowano przez Annie_M

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    11 godzin temu, Mithotyn napisał:

    ...przytocz tę jazdę bo jakoś mnie nie przychodzi w pamięci, acz może to już nie ten wiek

     

    Proszę, myślę, że dokładnie zaznaczyłem na wrzuconym przez Ciebie screenie. Jeśli uważasz, że z taką nazwą tematu jest wszystko w porządku... to chyba mamy inne normy. :) Wątek zamykam.

     

    1 godzinę temu, Annie_M napisał:

    Wydaje mi się jednak, że słowo jebać nie jest w powszechnym użyciu u cioci na imieninach.

     

    Jeśli ktoś nie używa wulgaryzmów jako tytułu, a jedynie jako części utworu - nie ma z tym żadnego problemu. Post Mithotyna, zarówno w tytule jak i w treści, był pełen wulgaryzmów. Dlatego też dostał blokadę, a sam wątek został usunięty. :)

    Bez tytułu.png

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Gość
    Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

    • Ostatnie komentarze

      • Za dużo powtórzeń jak dla mnie. PoZdrawiam i witam na orgu
      • wiesz ze raki z cukru
        nie sa przyjacielem 
        moze odstaw nerwy
        i swoje zadania
        moze zyj i wolnosc
        daj na znak uludy by
        ktoś lżej nosił  i
        wnosił prawde a nie
        pokuty
         
      •   i śmierć kocham
        choćby na
        przebudzenie
        że moje 
        moze być
        za krótkie
        istnienie
        kto potrafi 
        wzburzyć się
        jak morze wie
        więcej niż
        przekazać
        to może
      • Nieurokliwe piękno                  Oto ja, Nepomucen Maria Żądło. Nadzwyczaj spokojny człowiek, tylko, kiedy coś mnie zachwyci, to moje wyciszenie gubi się, usuwa, wyrywa z piersi, wybiega, wychodzi po angielsku.   Chwile owe zagrażają mojej jaźni i ciału. Targają nimi, miętoszą, rwą na kawałki, aby w końcu wmówić mózgowi, że piękno, które dostrzegłem jest szpetne.    To nie lada problem i bardzo rzadki przypadek, gdyż na ogół ludzi cieszy uroda, powab, klasyczne wzorce, elegancja.   Z mojego punktu widzenia dobrze, że do XXI w. nie przetrwały, na przykład,  Wiszące Ogrody Semiramidy czy Latarnia morska na Faros.   Cóż bym biedny uczynił, gdybym miał możliwość zobaczenia, choćby z daleka, snopu światła Ptolemejskiej budowli?   A tak, śpię snem sprawiedliwego, choć czasami miewam koszmary – nawiedza mnie Cheops i jego grobowiec.   Myślę sobie wtedy: – Ten to miał chody, niezniszczalny od pięciu tysięcy lat.   Ów dziwny stan rzeczy przyprawiał moich rodziców o ból głowy, a znajomi… Jacy znajomi?    Nikt nie chciał ryzykować, bo a nuż poszedłby ze mną do parku i jakiś liść jesienny mógłby mnie zachwycić.   Co wtedy?   Klapa, kompletne zdziczenie, nogi za pas, bieg do utraty tchu, następnie siedzenie w piwnicy,  chlanie denaturatu, łzy. Byle zapomnieć o nadzwyczajnie zwykłym listeczku.   Moje trwanie to slalom.   Ohyda i fetor stanowiły graniczne słupki. Czasami tkwiłem przy nich godzinami, bo inaczej  porwałby mnie strumień uroków życia.   Aby ratować resztki swej dumy, unikałem piękna i dążyłem do tego, aby je od siebie odstraszać.   Musiałem przywdziać skwaszony wyraz twarzy, przygarbić się z lekka, wysuwać język z zaślinionych ust oraz bełkotać.   Zapewniało mi to bezpieczeństwo. A i jeszcze. Wkładałem na nos spuszczony na kwintę, bardzo mocne szkła w okropnej oprawie.   Tak wkraczałem w codzienność od ponad trzydziestu lat. Matka patrzyła z troską na swego jedynaka, ojciec omijał mnie wzrokiem.   – Co z tobą będzie, młodzianku? – pytała babcia,  a dziadek pykał z fajeczki.   – Może byś się w końcu ożenił? – walnął raz tatuś.   – No, no. – Przytaknęła mateńka.   – Ja mam szukać kobiety, która zechce mi towarzyszyć przez resztę życia?! – krzyknąłem skonsternowany.   Chór sopranów i basów, przytaknął.   Rozpoczęły się przygotowania do Wielkiej Poszukiwawczej Wędrówki. Cztery dorosłe,  a nawet już podstarzałe osoby, znosiły do domu torby, torebki, torebeczki zapchane po brzegi różnościami z wyprzedaży.   Babcia miała szał w oczach, dziadek zapodział gdzieś fajeczkę a tato zgolił brodę. Matka wpychała we mnie jedzenie, abym mógł spojrzeć w lustro i nie przerazić się piękna własnego oblicza.   Minął miesiąc.   Ważyłem ponad sto kilogramów przy wzroście metr siedemdziesiąt jeden. Nie czesałem się, z rzadka odwiedzałem łazienkę. Wypadła mi lewa przednia dwójka, a czwórka zaszła kamieniem. Ubranie specjalnie plamiłem, na przykład musztardą Starepską – polecam do takich praktyk. Zarosłem niczym niedźwiedź, nos jeszcze bardziej na kwintę, okular o szkłach grubości denka od butelki po wypitym ostatnio, denaturacie.   Byłem gotów.   Ruszyłem w miasto.   Przechodnie się za mną oglądali, niektórzy zatykali nosy, inni kiwali z politowaniem głowami.   A ja,  jak szarżujący byk prułem do przodu. Byle szybciej znaleźć się w Biurze Matrymonialnym o dźwięcznie brzmiącej nazwie: Wieńcówka.   Dotarłem wreszcie na miejsce.   Wszedłem do małego pokoiku i… upadłem niemal, gdy zobaczyłem siedzącą przy biurku kobietę. Ubrana na czarno, twarz blada, włosy tłuste, paznokcie zarośnięte brudem. – Ideał. – Pomyślałem.   Ona wstała, zbliżyła się do mnie powolnym krokiem – na szybki nie pozwalały wykoślawione buty i rzekła. – Jesteś mój książę, czekałam. Skąd wiedziała, że się pojawię? Skąd, że ją zaakceptuję?   Tej tajemnicy nigdy nie zgłębiłem, a minęło prawie pół wieku, od kiedy jesteśmy małżeństwem.   Bardzo szpetnym, fakt, ale w naszej brzydocie kryje się piękno. Oboje mamy takie przekonanie.     Koniec.                                                                                     Justyna Adamczewska     KWIECIEŃ 2016 r.    
      • Ładnie i na czasie w karnawale.   Niech porwie nas do tańca retro muzyki czar w takt na trzy czwarte walca, to naszych marzeń bal.   Z pozdrowieniem:))
    • Ostatnio dodane

    ×