Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.
Jolanta_S.

*** (dziś z tą...)

Recommended Posts

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

masz talent do psucia każdego dnia
i wszystkiego co nazywasz naszym związkiem
niebo zamieniasz w piekło

 

jutro spróbuj odwrotnie

 

Udostępnij ten post


Link to postu
3 godziny temu, Jolanta_S. napisał:

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

 

.........raczej powinno być: który bał się ugryźć za brak żarcia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Przepraszam, że nie do wiersza - choć po trosze też, ale do komentarza wyżej;

bogactwo języka polskiego jest nieogarnione,
Mistrz również tak sobie pozwalał:
Panno Święta, co jasnej bronisz Częstochowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Dnia 4.05.2017 o 5:08 PM, Jolanta_S. napisał:

dziś z tą a jutro tu wracasz
jak skruszony pies
co bał się ugryźć za brak żarcia

 

masz talent do psucia każdego dnia
i wszystkiego co nazywasz naszym związkiem
niebo zamieniasz w piekło

 

jutro spróbuj odwrotnie

 

kto wie co będzie jutro

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Jolu, nie próbuję być złośliwa, szczególnie, że dostałam właśnie od Ciebie dość sympatyczny komentarz pod moim wierszem. Ale jestem po prostu szczera: niestety Twój wiersz nie podoba mi się, bo wg mnie nie jest wierszem, jest po prostu zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności. Widać w tym tekście, że ustawicznie krzywdzona i zdradzana kobieta nie jest w stanie lub nie chce rzucić powracającego kolejny raz partnera marnotrawnego, który znów ją zdradził. Prosi go na koniec tyrady, żeby spróbował od jutra zmienić piekło, które stworzył, w niebo. Bardzo optymistyczny akcent (choć nie można oczekiwać, że ktokolwiek zmieni się na nasze życzenie, nawet gdyby sam tego chciał). Optymistyczny dlatego, że kobieta z utworu jest w stanie wszystko bodaj wybaczyć swojemu ukochanemu.

Jednak nie jest to wiersz. Jest to tyrada "wyrwana" z dialogu, ze scenki obyczajowej (jakich zresztą mnóstwo w książkach, filmach i poradnikach psychologicznych). :)

Pozdrawiam i nie gniewaj się za szczerość.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dnia 18.09.2017 o 12:55, Oxyvia napisał:

    Jolu, nie próbuję być złośliwa, szczególnie, że dostałam właśnie od Ciebie dość sympatyczny komentarz pod moim wierszem. Ale jestem po prostu szczera: niestety Twój wiersz nie podoba mi się, bo wg mnie nie jest wierszem, jest po prostu zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności. Widać w tym tekście, że ustawicznie krzywdzona i zdradzana kobieta nie jest w stanie lub nie chce rzucić powracającego kolejny raz partnera marnotrawnego, który znów ją zdradził. Prosi go na koniec tyrady, żeby spróbował od jutra zmienić piekło, które stworzył, w niebo. Bardzo optymistyczny akcent (choć nie można oczekiwać, że ktokolwiek zmieni się na nasze życzenie, nawet gdyby sam tego chciał). Optymistyczny dlatego, że kobieta z utworu jest w stanie wszystko bodaj wybaczyć swojemu ukochanemu.

    Jednak nie jest to wiersz. Jest to tyrada "wyrwana" z dialogu, ze scenki obyczajowej (jakich zresztą mnóstwo w książkach, filmach i poradnikach psychologicznych). :)

    Pozdrawiam i nie gniewaj się za szczerość.

    Oxi, niczego nie wyrywałam i nie wyrywam... Ludzkie dramaty, tragedie, to nie filmy i nie książki . Kochana masz "dziwny" punk widzenia. Najwyraźniej nie znasz życia od poszewki. Syn marnotrawny - bardzo dobry przykład prawdziwej ojcowskiej miłości. Na temat: "zwymyślaniem partnera i wyrażeniem własnej bezradności" nie będzie dyskusji.

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Po prostu moja interpretacja jest inna niż założenie Autorki, jak widzę. Ale to nie ma znaczenia w moim wywodzie, bo nie to jest tu istotne. Chciałam tylko napisać, że nie jest to wiersz, tylko proza - urywek z dialogu (nawet jeśli nie "wyrwałaś" go z rzeczywistego dialogu). :) Tylko o to mi chodziło.

    Pozdrawiam Cię jesiennie, ale słonecznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No to się cieszę Bożenko, syper skrojona :)),PPL jest różnorodny i dobrze mu z tym, dobrze też ,że dba się o jego bon ton ;)) w >>nie i tolerancji.<< Free i Ty otrzeźwiacie towarzystwo, chociaż i tu zdarza się nadinterpretacja lub reinterpretacja. Wiersz sam nie musi być wieloznaczny, to co jest wieloznacznością to same wyrazy, słowa...— jest jeszcze coś, kod języka, (podświadomości) na zasadzie "pomiędzy wersami". Tak ,że zmiany jakie my chcemy powodują zacieranie lub zmianę tej podświadomej treści i wtedy kiszka, autor swoje "my" swoje :))) Pozdrawiam :)))  
      • Wciąż Cię czuję,   moja bluzka nadal Tobą pachnie.   Wciąż Cię widzę,   gdy zamykam oczy, powracasz we śnie.   Twoje smukłe palce, ciągle są złączone z moim.    Wybacz, że nie potrafię inaczej.   Chciałabym,   ale nie zapomnę,   nie teraz,   nie po tym. ~Niki
      • Miłość to straszna choroba, nieuleczalna i trwała, lecz gdyby wyleczyć ją można z miłości bym umrzeć wolała   Witaj na forum :)
      • Daj mi pistolet, a przestrzelę sobie głowę.  Daj mi żyletkę, a podetnę sobie żyły. Daj mi sznurek, a powieszę się. Daj mi siebie, a umrę z miłości. ~Niki
      • Cześć beto. Ciekawy wiersz z dobrymi środkami wyrazu. Wiersze zadbane, uczą, tu wynika, że peelka dba o słowa, choć "Precyzyjne w nieprecyzji" Czyżby p. liryczny nie był pewien swej dobrej pracy?   I pytanie "tak więc po co?".  dla ulgi skołatanych myśli, dla dobra tych, którzy łakną szczęścia w tym, nie zawsze pięknym świecie.    To mi się podoba:   Tak, wiersze dają ciepło, wiemy o tym, ale ta nonszalancja peelki trochę deprecjonuje poezję. Peelka między młotem a kowadłem. Pozdrawiam - J. 
    • Ostatnio dodane

    ×