Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Dominika7

Wielkie plany małego człowieczka

Rekomendowane odpowiedzi

Wyrwę ci z ręki wielki Mickiewiczu

pióro i kunszt, co masz już na zbyciu.

Z grobu Słowackiego wrażliwość odkopię

i duch romantyzmu - natchnienie gotowe!

 

Przed Miłoszem stanę niczym belfer wielki,

zacznę gładko nowy temat, ujmę wskaźnik ciężki.

Kasprowicza, Reja, Staffa też odpytam,

wyrwę do tablicy Norwida, Asnyka.

 

I postawię dwóje i uwagi wstawię,

będą cicho siedzieć wszyscy w szkolnej ławie.

Weną ich zaleję i mądrością wielką,

skupią na mnie swoje oczy i notować będą!

 

Gdy klasówkę zrobię, treścią ich zaskoczę.

O oceny z nimi krwawą walkę stoczę.

Będą kajać się pokornie na boisku szkolnym

i cytować moje wersy, także w czasie wolnym;

posyłać ukłony nawet na ulicy,

 

ale najpierw...

muszę wyrosnąć z piaskownicy.

 

 

Edytowane przez Dominika7

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Hmm, jestem raczej amatorką i o wierszach wiem praktycznie tyle co nic. Dopiero próbuję swoich sił. Moje poprzednie podejścia nie spotkały się ze zbytnim entuzjazmem więc postanowiłam ten wiersz umieścić w sekcji Testowej (nie Śmietnikowej ;) ), aby sprawdzić reakcję czytelników. Myślę, że na chwilę obecną będzie mi tu wygodnie :) Dziękuję pięknie!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Więc mówisz, że nadawałby się do działu Współczesnej poezji lub Satyry? W sumie czemu nie :)

    Bardzo się cieszę, że Ci się podoba :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Dominika7 napisał:

    Hmm, jestem raczej amatorką i o wierszach wiem praktycznie tyle co nic. Dopiero próbuję swoich sił. Moje poprzednie podejścia nie spotkały się ze zbytnim entuzjazmem więc postanowiłam ten wiersz umieścić w sekcji Testowej (nie Śmietnikowej ;) ), aby sprawdzić reakcję czytelników. Myślę, że na chwilę obecną będzie mi tu wygodnie :) Dziękuję pięknie!

    Dominika...Dominika :)

    Myślę, że nie skłamię jeśli powiem, że każdemu z nas na jakimś etapie  pisania (duże słowo :) ) wydawało się, bądź wydaje się nadal, że to co piszemy jest tak dobre, że to niemożliwe żeby nikt nie zwrócił na to uwagi.

    Rozbawiłaś mnie tym: " jestem raczej amatorką i o wierszach wiem praktycznie tyle co nic".

    No przecież, jeśli tak sama myślisz, to jak  twoje poprzednie podejścia mogły się spotkać z entuzjazmem ;)?

    Nie dziw się - bardzo ciężko jest przebrnąć przez mało wprawne wiersze  i niezależnie od tego, kto je pisze a co dopiero skomentować je. Wprawni poeci też czasem bełkocą :)

    Nie wierzę, że ktokolwiek chciałby ci zrobić przykrość, ale myślę, że każdy się trochę obawia. Nikt nie chciałby oberwać łopateczką czy wiadereczkiem :)

    Dopracuj swoją satyrę i umieść tam gdzie być powinna :)

     

    Pozdrawiam ciepło :)

     

    Bożena TP

     

    Edytowane przez czytacz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Niezupełnie to miałam na myśli. Nie staram się siebie dołować, jedynie rozumiem, że muszę ostrożniej podejmować decyzje - nie tylko odnośnie stosowanych środków wyrazu ale i publikacji. Ja również nie wierzę, żeby ktoś komuś chciał zrobić przykrość. Jeśli jednak odzew ze strony osób bardziej doświadczonych jest tak konkretny, to rzeczywiście coś musi być na rzeczy. Czasem lepiej właśnie przetestować niektóre utwory (sekcja Testu), zanim wrzuci się taki, który stanowi jedynie powielenie wskazanych wcześniej błędów.

    Dopracować? Hmm...o tym utworze myślałam, że jest już skończony. Masz może jakieś uwagi? Trudno mi samej ocenić...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Marcin_Krzysica napisał:

    dla mnie jest git nie zmieniaj nic 

    Też mi się tak wydaje. Czytałam chyba ze sto razy :) Ale wiadomo, nie jestem w stanie być obiektywna.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Dominika7 napisał:

    Wyr/wę ci /z rę/ki wiel/ki Mic/kie/wi/czu                                         11

    pió/ro i kunszt, / co/ masz /już/ na /zby/ciu.                                  11

    Z gro/bu /Sło/wac/kie/go/ wraż/li/wość/ od/ko/pię                         12

    i duch/ ro/man/tyz/mu - na/tchnie/nie/ go/to/we!                          12

     

    Przed /Mi/ło/szem/ sta/nę/ni/czym /be/lfer /wiel/ki,                        12

    za/cznę /gład/ko/ no/w/y te/mat,/ uj/mę/ wskaź/nik/ cię/żki.           14

    Kas/pro/w/icza, Re/ja, /Staf/fa /też/ od/py/tam,                             12

    wyr/wę /do/ ta/bli/cy /Nor/wi/da,/ As/ny/ka.                                    12

     

    I / po/sta/wię /dwó/je/ i /u/wa/gi /wsta/wię,                                      12

    bę/dą/ ci/cho /sie/dzieć/ wszys/cy /w szkol/nej /ła/wie.                    12

    We/ną /ich /za/le/ję /i /mą/dro/ścią/ wiel/ką,                                    12

    sku/pią/  na/  mnie/ swo/je/ o/czy/ i/ no/to/wać/ bę/dą!/                   14

     

    Gdy/ kla/só/wkę /zro/bię/, treś/cią /ich /za/sko/czę.                         12

    O/ o/ce/ny /z ni/mi /krwa/wą/ wal/kę/ sto/czę.                                   12

    Bę/dą/ ka/jać/ się /po/ko/rnie/ na/ bo/i/sku/ szkol/nym                      14

    i / cy/to /wać/  mo/je / wer/sy/, tak/że /w cza/sie /wol/nym;                14

    po/sy/łać/ u/kło/ny/ na/wet /na/ u/li/cy,                                             12

     

    ale najpierw...

    muszę wyrosnąć z piaskownicy.

     

     

    " postanowiłam ten wiersz umieścić w sekcji Testowej (nie Śmietnikowej ;) ), aby sprawdzić reakcję czytelników."

    Czyżbyś testowała czytelników ? :)

    Dominiko7 - zastanów się czego tak naprawdę oczekujesz - pochwał czy korekty ? Bo jeśli pochwał to ci, którym się twój wiersz będzie się podobał  napiszą ci o tym. Korekta zajmuje trochę czasu i raczej nie oczekuj, że każdy wrzucony tutaj wiersz ktoś ci poprawi i upiększy. Na pewno znajdzie się ktoś kto będzie chciał ci pomóc, nakierować, podpowiedzieć ale nie poprawiać.

    Mnie nie podoba się brak rytmu, poza tym odnoszę wrażenie, że wiersz napisany był odrobinę na siłę z tego powodu ostatnia strofka wcale mi się nie podoba. "

    O oceny z nimi krwawą walkę stoczę.

    Będą kajać się pokornie na boisku szkolnym

    i cytować moje wersy, także w czasie wolnym;"

     

    Popracuj nad satyrą, bo pomysł i puenta nie są złe :)

     

    Powodzenia :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, czytacz napisał:

    " postanowiłam ten wiersz umieścić w sekcji Testowej (nie Śmietnikowej ;) ), aby sprawdzić reakcję czytelników."

    Czyżbyś testowała czytelników ? :)

    Dominiko7 - zastanów się czego tak naprawdę oczekujesz - pochwał czy korekty ? Bo jeśli pochwał to ci, którym się twój wiersz będzie się podobał  napiszą ci o tym. Korekta zajmuje trochę czasu i raczej nie oczekuj, że każdy wrzucony tutaj wiersz ktoś ci poprawi i upiększy. Na pewno znajdzie się ktoś kto będzie chciał ci pomóc, nakierować, podpowiedzieć ale nie poprawiać.

    Mnie nie podoba się brak rytmu, poza tym odnoszę wrażenie, że wiersz napisany był odrobinę na siłę z tego powodu ostatnia strofka wcale mi się nie podoba. "

    O oceny z nimi krwawą walkę stoczę.

    Będą kajać się pokornie na boisku szkolnym

    i cytować moje wersy, także w czasie wolnym;"

     

    Popracuj nad satyrą, bo pomysł i puenta nie są złe :)

     

    Powodzenia :)

     

    Oj nie, nie oczekuję, że ktoś poprawi moje wiersze, ani że zostaną pochwalone. Liczę raczej na konstruktywną krytykę. Czy testuję czytelników? Może troszkę - nie chcę wzbudzać zgorszenia czymś, co nawet koło wiersza nie stoi. Staram się wykształcić wrażliwość na jakość utworu, bo chyba za bardzo rzuciłam się "na hurra!".

    Samej czytając, rytm wydawał mi się całkiem w porządku. Dziękuję za zwrócenie uwagi.

    Faktycznie, z ostatnią zwrotką miałam mały problem. Szukałam inspiracji w życiu uczniowskim. Chwilowo jednak brak mi pomysłów na lepsze zakończenie, ale spróbuję się nad tym jeszcze pochylić.

    Jeszcze raz dziękuję!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 godziny temu, Marcin_Krzysica napisał:

    Kiedyś pani Bożeno pisała pani że nie lubi gdy jest równo...przy którymś z pani wierszy....sam zauważyłem ze gdy zmieniam w swoim utworze na równe wersy to mógłbym to śpiewać (po pijaku) :)..... Więc nie zawsze wszystkie wersy równe są dobre nie wiem jak tutaj wypada średniówka, bo jak pisze jedna z pań dobrze żeby to wychodziło równo jak u Mickiewicza

     

    Napisałam też kiedyś, że dla mnie wiersz jest wtedy wierszem, kiedy zawiera rym i rytm. I nie przypominam sobie bym pisała kiedykolwiek, że nie  lubię , "kiedy jest równo". To co napisałam  odnosiło się to końcówki wiersza, jeśli wiersz zawiera puentę, to lubię ją podkreślić :)

    Arytmia jest wtedy zamierzona :)

     

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Deonix_ napisał:

    To jest oczywiście tylko moja propozycja, wygładziłam jedynie rytm,

    myślę, że bez szkody dla treści. Ogólnie utwór mi się podoba,

    jest o wiele lepszy, bardziej dopracowany od poprzednich ;)

    Chyba ostatnim razem za ostro Cię potraktowałam, więc przepraszam.

    Pozdrawiam serdecznie ;)

    Absolutnie się nie przejmuj! Cieszę się, że szczerze powiedziałaś, co myślisz. Bardzo to doceniam i staram się coś z tego wyciągnąć dla mnie samej. Ale tak, jak powiedziałam, nie mam jeszcze wyczucia na temat tego, co jest dobre, a co nie. Stąd właśnie machnęłam trochę ręką na ten utwór.

    Odnośnie poprawek - przeanalizuję je i zobaczę, co one zmieniły. Mam też swoją wersję zmian ;) Chcę spróbować obu wersji i zobaczyć, co będzie korzystniejsze dla wiersza :)

    Dziękuję!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Deonix_ napisał:

    ale najpierw...

    muszę wyjść z tej piaskownicy.

     

    15 godzin temu, Dominika7 napisał:

    ale najpierw...

    muszę wyrosnąć z piaskownicy.

    Niby nic ale różnica jest duża :)  Dominiko - to puenta twojego wiersza i jest konieczna. Wyjść można : na obiad,  do kina, z pokoju, nawet z siebie od czasu do czasu . Wyjść z piaskownicy też można, tylko Ty napisałaś: "muszę wyrosnąć", dojrzeć - i dlatego jest celniejsza niż " wyjść".  Nawet gdy nie trzyma rytmu.

     

    Pozdrawiam cieplutko :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 3.05.2017 o 1:50 PM, Deonix_ napisał:

    Zdążyłam już zaobserwować, że lubisz dosłowność w poezji.

    A ja wręcz przeciwnie ;)

    To nie do końca tak jest. Rzeczywiście chcę być dobrze rozumiana ale to nie jest zbrodnia. Wiersz hermetyczny nie niesie żadnego przesłania i bywa że nikt go nie rozumie poza autorem. 

     

    Dnia 3.05.2017 o 1:50 PM, Deonix_ napisał:

    Stąd moja propozycja jest metaforyczna,

    pozostawia chwilę do namysłu dla czytelnika ;)

     

    metafora - środek stylistyczny polegający na zestawieniu obcych sobie znaczeniowo wyrazów w celu uzyskania nowego, przenośnego znaczenia

     

    "muszę wyjść z tej piaskownicy. " - wybacz, nie widzę metafory, z piaskownicy można wyjść, nie można wyjść z siebie.

    "muszę wyrosnąć z piaskownicy." - wyrasta się ze sweterka, sukienki, bucików, ale nie z piaskownicy.

     

    Puenta, pointa (fr. point = kropka) – zaskakujące sformułowanie podkreślające sens wypowiedzi lub utworu literackiego umieszczone na końcu.

    Wyjście z piaskownicy nikomu, niczego nie zostawia, jest bardziej dosłowne niż myślisz, bardziej zaskakujące jest wyrastanie :)

     

    Pozdrawiam cieplutko :)

     

     

    Edytowane przez czytacz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    O oceny z nimi krwawą walkę stoczę.

    Będą kajać się pokornie na boisku szkolnym

    i cytować moje wersy, także w czasie wolnym

     

    Dostrzegam potęgę wielkich,

    szanuję gibkość umysłu,

    zastygam przy słowach wierszy,

    zabieram piękno ich duszy.

     

    Waśń stratą nieocenioną

    kajanie się krwawi kolana,

    tylko strofa wymówiona,

    to uroku jest polana.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Sylwester_Lasota Ma Pan rację, użyłam niepotrzebnie jednego przymiotnika. Jednak nie atakuję tutaj konkretnych osób, to o czym napisałam tyczy się modelu, który przez wiele lat panował. I można się z tym kłócić, lub zgodzić, ale właśnie w Europie najwięcej przywilejów miał taki, a nie inny człowiek. A na marginesie była cała reszta. Dlatego obecne trendy wywołują tak wiele kontrowersji, zwłaszcza w Polsce. A dlaczego mniejszości oraz ruchy feministyczne atakują kościół? Może dlatego, że ludzie odpowiedzialni za zarządzanie całą organizacją, w tym tworzenie praw kościelnych, którym powinni podporządkować się ich wyznawcy, to mężczyźni, niedopuszczający kobiet, czy gejów do głosu, a wypowiadający się o tym, jak powinniśmy żyć. I nikt nie atakuje siłą katolików. Chętnie poznam racjonalny argument, dlaczego tylko mężczyźni mają prawo decyzji, jak wygląda cała organizacja. Być może się mylę, ale nie jestem w stanie przywołać ani jednnej sytuacji, w której zwolennicy LGBT, geje, lesbijki, czy kobiety atakują siłą grupę katolików. Za to bez problemu jestem w stanie znaleźć przykłady użycia siły w drugą stronę. Można się spierać na temat ataku symboli, jednak symbol nigdy nie powinine być stawiany ponad człowieka. Jeżeli kiedykolwiek poczul się Pan zagrożony, zwłaszcza idąc ulicą, przez fakt, że jest Pan katolikiem i mężczyzną, chętnie przeczytam o takiej sytuacji. Pozdrawiam.
      • Dziękuję za wizytę i czytanie. Mówiąc szczerze, w dużej części zgadzam się z tym, co napisałaś, ale... no właśnie, Jacek mnie uprzedził. Miałem napisać: Czy wiesz, że wkradł Ci się wybitnie seksistowski i niemniej rasistowski kawałek na końcu komentarza? A na dodatek bardzo trendy i cool: A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Powiem Ci tak: jestem biały, heteroseksualny, jestem katolikiem i nie uważam się za pępek czegokolwiek, nigdy się nie uważałem i raczej nie będę się uważał. Możesz wierzyć lub nie, ale moje osobiste doświadczenie jest takie, że z powodów wymienionych przez Ciebie cech czuję się spychany na margines łącznie z moimi prawami. Nie chcę z oczywistych powodów pisać o moich prywatnych problemach, ale niestety z mojej perspektywy tak to wygląda. Tak jak napisał Marek, wahadło przechyliło się obecnie bardzo niebezpiecznie w drugą stronę i szczerze, nie życzył bym Ci żebyś znalazła się w podobnej do mojej sytuacji będąc białym heteroseksualnym mężczyzną, a przy tym katolikiem. To ostanie może akurat w przypadku o którym wspominam, może miało najmniejsze znaczenie, ale bywa swego rodzaju piętnem w innych sytuacjach. A jeszcze dodam, że wśród ludzi, których spotkałem, najbardziej zaciekłymi antykatolikami są Polacy, co jest dla mnie szczególnie przykre. Z innymi najczęściej daje się rozmawiać, ale wśród Polaków, którzy albo sami, albo ich niedalecy przodkowie odeszli od Kościoła, panuje najczęściej retoryka, jakiej przykład masz kilka komentarzy wyżej. Nie można normalnie rozmawiać. Jest to dla mnie bardzo przykre. Jeszcze raz dzięki za wizytę i pozytywny odbiór, pomimo różnicy (nie tak wielkiej) poglądów. Pozdrawiam.  
      • Przyznam, że wiersz mi się podoba, chociaż przekaz zupełnie mija się z moimi poglądami. Moim zdaniem, w społeczeństwie, w jakim żyjemy, wciąż istnieje ogromny podział pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi przede wszystkim o podział, który narzuca różne zachowania, cechy i atrybuty zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Wielu osobom bardzo trudno przychodzi zrozumienie, że nie każdy ma ochotę podporządkowywać się modelowi narzucanemu przez społeczeństwo. Nie każda kobieta chce być postrzegana, jako delikatna i emocjonalna osóbka, potrzebująca pomocy na każdym kroku. Oczywiście można przytoczyć tu statystki i mówić, że siła to cecha mężczyzn, jednak na sto kobiet i sto mężczyzn znajdą się przynajmniej dwie, albo trzy, które okażą się silniejsze i wytrwalsze od dziewięćdziesięciu mężczyzn. Są one mniejszością i nie potrafimy zrozumieć i zaakceptować, jako społeczeństwo, tej mniejszości. W ten sam sposób możemy spojrzeć na mężczyzn, którzy są postrzegani, jako istoty twarde, silne i zawsze potrafiące rozwiązać techniczne problemy. Jednak na sto mężczyzn i sto kobiet, znajdzie się kilku mężczyzn przejawiających dużo większą wrażliwość i delikatność od dziewięćdziesięciu kobiet. I oto mamy kolejną mniejszość, której nie próbujemy nawet zrozumieć. Te mniejszości, wychowywane przez całe życie w obecnym modelu, nie potrafią się dostosować, bo mają inne zainteresowania, inne predyspozycje fizyczne i psychiczne od tych, które są im przypisywane przez to, że urodzili się jako przedstawiciele jednej płci. Być może właśnie stąd, przez wiele lat kiełkuje i rodzi się w nich chęć zmiany płci i siebie samych, nie potrafią zaakceptować swojego ciała i tego kim są, chcą się zmienić z zewnątrz, aby być akceptowanym.   Gdybyśmy przestali wyśmiewać i krytykować wybory ludzi, które tak na prawdę nam, jako jednostkom nie szkodzą, a zaczęli patrzeć na innych jak na ludzi, nie oceniając przez pryzmat “ciała”, w jakim się urodzili, być może zmiana płci nie byłaby konieczna w większości przypadków. Myślę, że jest to bardziej owoc braku empatii i myślenia zmanipulowanego przez system od naszego urodzenia. I tu dochodzimy do sedna - problem nie tkwi wcale w ludziach, którzy nie potrafią się zaakceptować. Problem tkwi, podkreślam moim zdaniem, w tych, którzy nie potrafią zaakceptować odrębności. Psychika ludzka jest bardzo wrażliwa i skoro nie jestem ackeptowana jako kobieta, bo nie chcę być postrzegana jako porcelanowy wazonik, który się rozbije jeśli się go dotknie, to może gdy zmienię płeć, będą na mnie inaczej patrzeć? I w drugą stronę. Więc najpierw pomyślmy, co robimy źle jako społeczeństwo, że tak wielu ludzi nienawidzi swojego ciała. Dopiero później mówmy o głupocie, czy spiskach “przeciwko Bogu/ludzkości”. Bo tak na prawdę takie wytykanie cudzych, a nie swoich błędów, jest głupotą, skoro nie próbujemy najpierw zrozumieć wyborów.   Ludzie nie są robotami produkowanymi w fabryce według jednego schematu. Każdy jest inny i zasługuje na empatię, nie ważne czy jest w mniejszości, czy w większości. A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Zwłaszcza, że każdy ma swoją kobiecą, jak i męską naturę. @Jacek_Suchowicz usunęłam zbędny przymiotnik
      • tylko dodam normalna wymiana myśli  rozwija każdego z nas - pozwala poznać schematy myślowe innych Pozdrawiam przykład agresji: "A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat." cyt olga .praska
      • Dla ciebie wszystko,  bez ciebie nic,  z tobą zawsze i wszędzie, o każdej  porze dnia i nocy.  Bo ty dajesz mi  dziecięcą radość,  przy tobie zawsze  chcę być.  Na zawsze  na zawsze razem  będziemy już. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności