Recommended Posts

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Ostatnio w Warsztacie

    • Cześś, Deonix_. 

      Przeczytałam tę opowieść z ciekawością. Jest w niej przede wszystkim analiza psychiki. 

      Dnia 17.06.2018 o 13:10, Deonix_ napisał:

      Szli powoli trzymając się kurczowo lewej strony szosy, by następnie skręcić w opadają stromo, piaszczystą drogę otoczoną chłodnym, przesyconym wilgocią gąszczem drzew.Wejście tam mogło więc stanowić pewnego rodzaju szok, wziąwszy pod uwagę, iż wcześniej oboje byli wyeksponowani na działanie oślepiającego i piekącego słońca.

      Tak, szokiem jest to, co opisujesz później, bo:

       

      Dnia 17.06.2018 o 13:10, Deonix_ napisał:

       [Edyta] Straciła z oczu Jacka.

      Tego swojego, ukochanego, znanego Jacka. 

       

      Dnia 17.06.2018 o 13:10, Deonix_ napisał:

      Poważnie zaniepokojona zaczęła więc szukać kontaktu ze swoim towarzyszem.

       

      Ciekawe zdanie. 

       

      Następuje "sielankowy" opis, zbieranie kwiatów, rzeka, ale jest tez wspomnienie śmierci - nie mówię, ze to coś nie tak, jednak zastanawia. Wiem, należy pamiętać, o zmarłych, równocześnie nadal cieszyć się życiem. I tak jest w Twoim opowiadaniu, Deonix_.

      Dnia 17.06.2018 o 13:10, Deonix_ napisał:

      Edyta zaczęła zbierać pierwsze, polne, majowe kwiatki, jakie zdołały przetrwać przymrozki.

      Nie było ich zbyt wiele o tej porze roku, ale Edyta zawsze czuła się w obowiązku ułożyć chociaż drobny bukiecik idąc na grób ukochanej babci, w rocznicę jej śmierci.

       

      Później, już jest dość ostro, inny świat się pojawia, nieznany świat:

      Dnia 17.06.2018 o 13:10, Deonix_ napisał:

      Opętany podnieceniem rzucił się i przycisnął ją do drewnianego płotu pobliskiej chałupy.

       

      I opis przemocy. 

       

      Tytuł mnie zastanawia i końcówka:

       

      "Nic nowego".

       

      Czyli sielanka, przeplatana przemocą. 

      Ukazałaś, Deonix_ zależność. 

       

      Trudny tekst pod względem emocjonalnym. 

       

      Pewnie jeszcze powrócę do niego.   

       

      Pozdrawiam Justyna. 

       

  • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach