Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

Nie rozpaczaj, przecież to niczyja wina.
Wina nalej, bo rozluźnia obyczaje.
Świnka ze mnie, może świnia, ale trzymam
cześć blondynek i ich honor. Teraz polej!

Kawę?! Przecież nie mam kaca! Wybacz! Kocham!
Chyba. Po swojemu, odwracając lustra.
Ta za taflą zbytnio mi się nie podoba.
Czy już szósta? Muszę pędzić. Masz całusa.

Nie, nie pytaj, gdzie mnie nosi wieczorami.
Może... muszę twarz zanurzyć w swą poduszkę.
Lub odtańczyć coś na stole, ale z nami
koniec. Przecież. Znów spotkamy się przed szóstą.

J.E.S.
 

Udostępnij ten post


Link to postu

Po przeczytaniu tytułu struchlałam :), spodziewałam się Bóg wie czego, a tu takie pozytywne zaskoczenie...:) Jeden z lepszych tekstów, na jakie ostatnio trafiłam, w zasadzie bez żadnych "ale". Jest bardzo dobrze od strony "brzmieniowej"- jest porządek, a przy okazji jest jakiś luz, naturalność.

 

Świnka ze mnie, może świnia, ale trzymam
cześć blondynek i ich honor. Teraz polej!
 

Zabawa słowem wychodzi tu na dobre- nie efekciarstwo na siłę, tylko naturalnie i pomysłowo, sensownie. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Ostatnie komentarze

    • No to się cieszę Bożenko, syper skrojona :)),PPL jest różnorodny i dobrze mu z tym, dobrze też ,że dba się o jego bon ton ;)) w >>nie i tolerancji.<< Free i Ty otrzeźwiacie towarzystwo, chociaż i tu zdarza się nadinterpretacja lub reinterpretacja. Wiersz sam nie musi być wieloznaczny, to co jest wieloznacznością to same wyrazy, słowa...— jest jeszcze coś, kod języka, (podświadomości) na zasadzie "pomiędzy wersami". Tak ,że zmiany jakie my chcemy powodują zacieranie lub zmianę tej podświadomej treści i wtedy kiszka, autor swoje "my" swoje :))) Pozdrawiam :)))  
    • Wciąż Cię czuję,   moja bluzka nadal Tobą pachnie.   Wciąż Cię widzę,   gdy zamykam oczy, powracasz we śnie.   Twoje smukłe palce, ciągle są złączone z moim.    Wybacz, że nie potrafię inaczej.   Chciałabym,   ale nie zapomnę,   nie teraz,   nie po tym. ~Niki
    • Miłość to straszna choroba, nieuleczalna i trwała, lecz gdyby wyleczyć ją można z miłości bym umrzeć wolała   Witaj na forum :)
    • Daj mi pistolet, a przestrzelę sobie głowę.  Daj mi żyletkę, a podetnę sobie żyły. Daj mi sznurek, a powieszę się. Daj mi siebie, a umrę z miłości. ~Niki
    • Cześć beto. Ciekawy wiersz z dobrymi środkami wyrazu. Wiersze zadbane, uczą, tu wynika, że peelka dba o słowa, choć "Precyzyjne w nieprecyzji" Czyżby p. liryczny nie był pewien swej dobrej pracy?   I pytanie "tak więc po co?".  dla ulgi skołatanych myśli, dla dobra tych, którzy łakną szczęścia w tym, nie zawsze pięknym świecie.    To mi się podoba:   Tak, wiersze dają ciepło, wiemy o tym, ale ta nonszalancja peelki trochę deprecjonuje poezję. Peelka między młotem a kowadłem. Pozdrawiam - J. 
  • Ostatnio dodane

×