Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Autor
  • w cieniu biurka
    wśród kurzu
    plik raportów sprzed lat
    mole żywi jak matka
    co dnia
    wypełniony dokładnie
    do ostatka do cna
    po pościeli wciąż skacze jak pchła

    wśród szarości poranka
    szklane dusze się tlą
    półmrok zmywa mi z powiek sen
    zimno ciurkiem przez skórę
    przenika w nerw
    stres powoli znieczula mnie

    na potrzeby publiczne
    bez śmiechu i łez
    niewzruszona
    w paraliżu
    swym
    trwam

    by wieczorem po wszystkim
    nim pójdę spać
    rozgrzać się wreszcie
    do dna

    gwiazdy przedwieczne
    mienią się w kryształach
    złoto lat dziecięcych
    zasnąć nie pozwala
    płonie horyzont
    na mych snów
    krawędzi
    łzy mnie kołyszą
    może zasnę prędzej...

    kwiaty pachną na łące
    lecz nie mogę ich tknąć
    zachód wlewa mi w duszę żar
    słońce pali od środka
    tęsknot skra spada z łzą
    w ogniu płonie
    nadziei ślad

    pustka płasko osiadła
    wypełnia mnie
    krzyczę ciszą
    i milczę jak wrzask
    iskry płoną w łzach żrących
    serce ściska mi żal

    gwiazdy przedwieczne
    mienią się w kryształach
    złoto lat dziecięcych
    zasnąć nie pozwala
    płonie horyzont
    na mych snów
    krawędzi
    łzy mnie kołyszą
    może zasnę prędzej...

    na granicy czuć wszelkich
    ból rozpala jak lód
    prąd przeszywa
    nieczuły
    biele czernią się w bród
    nicość strzaskuje myśli
    pęka w pół
    wiara w Cud

    gwiazdy przedwieczne
    mienią się w kryształach
    złoto lat dziecięcych
    zasnąć nie pozwala
    płonie horyzont
    na mych snów
    krawędzi
    łzy mnie kołyszą
    może zasnę prędzej...




    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @A_B
    Doceniam inicjatywę, wiem, że mocny akcent, ale Twoja wersja zupełnie zmieniłaby sens, więc na razie na swoim poprzestanę.
    Tutaj kipi emocjami, więc nie zmiękczałabym, czytelnik powinien czuć,
    że Peelka próbuje mu coś wykrzyczeć, mimo braku interpunkcji.
    I nie mogę zasnąć na koniec pisania wiersza, jak bezsenność, to bezsenność :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    @Deonix_
    Masz rację, wykasowałem bo "naszybko" było, ale podtrzymuję ,że bez kilku zaimków - zyska:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @A_B
    Ok, zastanowię się nad tym ;)
    Już myślałam, że się na mnie obraziłeś
    kasując ten poprzedni komentarz :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    @Deonix_
    Daj spokój :), to najczęściej autor odbiera jako atak, a czytelnik komentujący robi to na własne życzenie. :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    No cóż mam powiedzieć, że mi się podoba to trochę za mało.
    Anna Szałapak pewnie by to odpowiednio zinterpretowała(wykrzyczała), bo to takie piwniczne klimaty, przynajmniej tak to odbieram.

    pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Waldemar_Talar_Talar
    Też się zastanawiałam nad tym
    i chyba jeszcze będę to analizować :)
    Niemniej dziękuję za zainteresowanie utworem ;)
    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Andrzej_Wojnowski
    Dziękuję, a interpretacjom tej pani
    też mam zamiar się przyjrzeć ;)
    Bardzo mi miło, że wiersz przypadł do gustu ;)
    Również pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • @Annie_M
    Dziękuję, u mnie zawsze muzyka
    nierozerwalnie złączona z poezją,
    nie mam sumienia ich rozdzielać ;)
    Pozdrawiam ;))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Podobają mi się powtórzenia., ciekawy zabieg.

    Wiem jak to jest, kiedy próbuję zasnąć, wciąż zawracam  do refrenu przyjemnych zdarzeń, wspomnień, coś się rwie, zapomina, więc kolejny raz próbuję tego samego, a sen nie przychodzi.

     

    Akcent męski, jednosylabowy w rymach fajnie wybrzmiewa w tekstach piosenek,

     

    Pozdrawiam ślicznie :)

    Ćmy nocne na wypadek bezsennej nocy.

     

    56.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    w cieniu biurka
    wśród kurzu 
    plik raportów sprzed lat
    mole żywi jak matka
     
    Piękny fragment.  Wiersz pokazuje,  że potrafi Pani prowadzić dobrze tekst i pod kątem brzmienia, i znaczeń. Są tu piękne momenty, i estetycznie, i emocjonalnie, i leksykalnie. Jednak trochę giną one w miejscami przegadanej treści. Pani wersyfikacja oraz język aż prosi się o krótszą formę. Panią stać na mocne fragmenty, które trzeba tylko lepiej wyeksponować. Pozdrawiam. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dziękuję bardzo,

    za miłe słowa i wnikliwe czytanie ;)

    Tak, ja zdaję sobie sprawę, że niekiedy piszę za dużo,

    to pewnie wynika z tego, że często piszę prozą.

    Staram się tego unikać w poezji, lecz często czuję niedosyt.

    Również pozdrawiam ;)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×