Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.
Zaloguj się, aby obserwować  
maria_bard

To idzie starość

Recommended Posts

  • Autor

  • Dlaczego nie pamiętam hortensji?
    Maki, róże, czy inne odmieńce
    na zawołanie zjawiają się w głowie,
    jedynie hortensje w pretensjach.

    Wiem, że białe, niebieskie czy fiolet;
    tyle barw może przybrać hortensja.
    Kształty też, ile fantazja pozwoli,
    tylko nazwa dotknięta demencją.

    Nie kupię, nie wwazonię, nie powącham,
    nie pachną dranie, pies je trącał.



    Wklejam ten dawny wierszyk ku zabawie przy okazji rozmów o starości:-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    @maria_bard
    "wwazonię" jest super i jak tu nie pocieszyć się; "starość nie radość" - prawda czy fałsz?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Pamiętam ten wiersz.
    Publikowałaś go dobrych kilka lat temu.
    Podobał mi się wtedy, podoba mi się i teraz. Jest zabawny i fajny. bez szczególnej głębi, ale przecież tez nie o to chodzi.
    Starzenie też jest bez głębi, a my niestety musimy je polubić.
    Ja przynajmniej podejmuje takowe próby..
    Pozdrawiam
    L.L

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    maria_bard
    'nie wwazonię'
    - lubię neologizmy :)
    Lekki, kolorowy ale z nutką smętku.

    pozdrawiam :)



    Zawsze miło, kiedy jest kilka słówek. No i lubienie.

    pozdrawiam. E.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    maria_bard
    "wwazonię" jest super i jak tu nie pocieszyć się; "starość nie radość" - prawda czy fałsz?



    Może i to i to?:-)

    miłe słówko ślę. E.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    Pamiętam ten wiersz.
    Publikowałaś go dobrych kilka lat temu.
    Podobał mi się wtedy, podoba mi się i teraz. Jest zabawny i fajny. bez szczególnej głębi, ale przecież tez nie o to chodzi.
    Starzenie też jest bez głębi, a my niestety musimy je polubić.
    Ja przynajmniej podejmuje takowe próby..
    Pozdrawiam
    L.L



    Cieszę się, że pamiętasz. Ja Ciebie także.
    Kilka lat minęło, to prawda.
    To, co napisałaś o odrobinie zabawności i akceptacji tego kawałka życia, to jest właśnie głębia, czyż nie...? Uściski. Elżbieta.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    @maria_bard Nie pachna dranie bo nie maja duszy ,kwiat,ktory posiada dusze pachnie.To moje spostrzezenie.Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    mario - cóż mogę powiedzieć

    hortensja już z samej nazwy jest kłopotliwa, wydaje mi się, że łatwiej pamiętać słoneczniki

    ;))

    a.r.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    Zaloguj się, aby obserwować  

    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • (Zasłyszane w poczekalni Przychodni Rejonowej) Ściszcie chwilę swe pogwarki siostry me glebogryzarki, W opowieści o chorobie z konieczności czynię skrót, byłam blada jak bielizna, już bym dawno ziemię gryzła lecz on przyszedł i morderczy podjął trud. W marcu, kwietniu? sama nie wiem, czułam ból pod piątym żebrem, on badania zrobił wprzód.   Nie gadałam o tym z nikim, chociaż słabe mam wyniki; czy to cysta, czy to kamień, czy to rak? To wprost w głowie się nie mieści, on rozpoznał te boleści, badał w ruchu, na siedząco i na wznak, by doszukać się choroby dotknął serca i wątroby i już wiedział co mi brak.   Znany chirurg spod Krakowa, ach jak on mnie operował, mistrz skalpela i lancetu, najstraszniejszych chorób wróg, porachował moje kości, poukładał mi wnętrzności, potem zaszył, zrobił wszystko to co mógł, Wiele ze mną się natrudził, kiedy wreszcie mnie obudził, byłam zdrowa, to był cud!
      • Pewna owca na targu w Zakopanem handlowała oscypkiem i owczym dywanem i nawet się nie spstrzegła ale się uśmiała kiedy sama siebie chłopu sprzedała.  
      • Zgadzam się z Tobą Marcinie. Dwubiegunówka to straszne zjawisko, niszczy wszystko to, co dobre w rodzinie. Ja natomiast nie opisuję żadnej konkretnej osoby, tylko zastosowałam personifikację. Taki zabieg by czytelnik zastanowił się, czy cechy hipokryzji są mu bliskie, czy obce? pozdrawiam serdecznie
      • Wiesz co może masz rację, może wie co robi, jednak jak chciałbym podążać drogą prawdy bez względu na wszystko, acz wiem, że to bardzo trudne. Bóg jest miłością, tym małym rajem dwojga ludzi, który niepielęgnowany niszczeje, a wtedy pojawia się ktoś trzeci, to pułapka. Bo kto zdradza miłość ten zdradza Boga, więc jeśli od kogoś odchodzimy to róbmy to uczciwie.
      • A tego to nie wiedziałam. Możliwe, ale (lepiej nie)
    • Ostatnio dodane

    ×