Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Mirosława_Łuszczak

XXII Ogólnopolski Konkurs Poetycki Jednego Wiersza

Recommended Posts

  • Autor
  • Zachęcam do wzięcia udziału w XXII OKP Jednego Wiersza, którego regulamin załączam poniżej.

    Miejska Biblioteka Publiczna
    w Chojnicach

    ogłasza

    XXII Ogólnopolski Konkurs Poetycki Jednego
    Wiersza
    organizowany w ramach

    XXII CHOJNICKIEJ NOCY POETÓW
    Warunki uczestnictwa :

    1. Konkurs ma charakter otwarty. Mogą w nim wziąć udział osoby, które ukończyły 18 rok życia, mieszkający zarówno w Polsce jak i poza jej granicami.

    2. Tematyka prac jest dowolna.

    3. Każdy uczestnik konkursu przesyła jeden wiersz, wyłącznie w języku polskim, w pięciu egzemplarzach wydruku komputerowego lub maszynopisu (format A4) . Obowiązuje zasada : jeden autor = jeden wiersz, nie dopuszcza się składania prac zbiorowych.
    Wiersz powinien być podpisany godłem – pseudonimem, nie znakiem graficznym, utwór opatrzony pełnymi danymi zamiast godła nie zostanie dopuszczony do udziału w konkursie.
    To samo godło powinno występować na dołączonej do wiersza kopercie zawierającej :
    - dane autora ( imię, nazwisko i dokładny adres autora, numer telefonu i adres e-mail),
    - oświadczenie, że osoba nadsyłająca wiersz jest autorem tego utworu , oraz że utwór nie był wcześniej publikowany (dotyczy również internetu) i nagradzany w innych konkursach.
    Mile widziane będzie umieszczenie kilku słów o sobie.

    4. Osoby zgłaszające się do Konkursu wyrażają tym samym zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych wyłącznie na potrzeby Konkursu w zakresie koniecznym do jego prawidłowego przeprowadzenia i dalszej prezentacji nadesłanej pracy (Ustawa o ochronie danych osobowych z dn. 29 sierpnia 197 roku Dz.U.nr 133, poz.833 z późn.zm.)

    5. Prace należy nadsyłać do dnia 31 maja 2016 r. (decyduje data stempla pocztowego) na adres :

    Miejska Biblioteka Publiczna
    ul. Wysoka 3
    89-600 Chojnice

    Na kopercie należy zamieścić dopisek „Konkurs poetycki”.

    6. Oceny nadesłanych prac dokona profesjonalne jury powołane przez organizatorów, w którego skład wejdą poeci i krytycy.
    Laureatom przyznane zostaną nagrody pieniężne , łączna pula nagród wyniesie nie mniej niż 2.500 złotych.
    O podziale nagród zadecyduje jury.

    7. Nagrodzeni autorzy zostaną powiadomieni telefonicznie i zaproszeni do zaprezentowania swoich utworów na Chojnickiej Nocy Poetów, podczas której - w dniu 6 sierpnia 2016 roku - odbędzie się uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Organizatorzy zapewniają laureatom nocleg i zwracają koszty dojazdu
    ( pociągiem lub autobusem ), przy czym zwrot kosztów podróży obejmuje tylko cenę biletu w granicach Polski.
    Nagrody główne powinny zostać odebrane osobiście lub przez osobę upoważnioną do jej odbioru i do prezentacji wiersza.

    Lista laureatów zostanie zamieszczona na stronie internetowej Biblioteki : www.bibliotekachojnice.pl po dniu 6 sierpnia 2016 r.

    8. Nadesłanie pracy jest jednocześnie zgodą autora na jego publikację w okolicznościowym tomiku poetyckim
    i prasie regionalnej.
    Organizatorzy nie zwracają nadesłanych prac.
    Szczegółowe informacje można uzyskać dzwoniąc pod nr tel. : 52 3972807 , lub pisząc na e-mail : biblchj@wp.pl

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    Zaloguj się, aby obserwować  

    • Ostatnie komentarze

      • Za dużo powtórzeń jak dla mnie. PoZdrawiam i witam na orgu
      • wiesz ze raki z cukru
        nie sa przyjacielem 
        moze odstaw nerwy
        i swoje zadania
        moze zyj i wolnosc
        daj na znak uludy by
        ktoś lżej nosił  i
        wnosił prawde a nie
        pokuty
         
      •   i śmierć kocham
        choćby na
        przebudzenie
        że moje 
        moze być
        za krótkie
        istnienie
        kto potrafi 
        wzburzyć się
        jak morze wie
        więcej niż
        przekazać
        to może
      • Nieurokliwe piękno                  Oto ja, Nepomucen Maria Żądło. Nadzwyczaj spokojny człowiek, tylko, kiedy coś mnie zachwyci, to moje wyciszenie gubi się, usuwa, wyrywa z piersi, wybiega, wychodzi po angielsku.   Chwile owe zagrażają mojej jaźni i ciału. Targają nimi, miętoszą, rwą na kawałki, aby w końcu wmówić mózgowi, że piękno, które dostrzegłem jest szpetne.    To nie lada problem i bardzo rzadki przypadek, gdyż na ogół ludzi cieszy uroda, powab, klasyczne wzorce, elegancja.   Z mojego punktu widzenia dobrze, że do XXI w. nie przetrwały, na przykład,  Wiszące Ogrody Semiramidy czy Latarnia morska na Faros.   Cóż bym biedny uczynił, gdybym miał możliwość zobaczenia, choćby z daleka, snopu światła Ptolemejskiej budowli?   A tak, śpię snem sprawiedliwego, choć czasami miewam koszmary – nawiedza mnie Cheops i jego grobowiec.   Myślę sobie wtedy: – Ten to miał chody, niezniszczalny od pięciu tysięcy lat.   Ów dziwny stan rzeczy przyprawiał moich rodziców o ból głowy, a znajomi… Jacy znajomi?    Nikt nie chciał ryzykować, bo a nuż poszedłby ze mną do parku i jakiś liść jesienny mógłby mnie zachwycić.   Co wtedy?   Klapa, kompletne zdziczenie, nogi za pas, bieg do utraty tchu, następnie siedzenie w piwnicy,  chlanie denaturatu, łzy. Byle zapomnieć o nadzwyczajnie zwykłym listeczku.   Moje trwanie to slalom.   Ohyda i fetor stanowiły graniczne słupki. Czasami tkwiłem przy nich godzinami, bo inaczej  porwałby mnie strumień uroków życia.   Aby ratować resztki swej dumy, unikałem piękna i dążyłem do tego, aby je od siebie odstraszać.   Musiałem przywdziać skwaszony wyraz twarzy, przygarbić się z lekka, wysuwać język z zaślinionych ust oraz bełkotać.   Zapewniało mi to bezpieczeństwo. A i jeszcze. Wkładałem na nos spuszczony na kwintę, bardzo mocne szkła w okropnej oprawie.   Tak wkraczałem w codzienność od ponad trzydziestu lat. Matka patrzyła z troską na swego jedynaka, ojciec omijał mnie wzrokiem.   – Co z tobą będzie, młodzianku? – pytała babcia,  a dziadek pykał z fajeczki.   – Może byś się w końcu ożenił? – walnął raz tatuś.   – No, no. – Przytaknęła mateńka.   – Ja mam szukać kobiety, która zechce mi towarzyszyć przez resztę życia?! – krzyknąłem skonsternowany.   Chór sopranów i basów, przytaknął.   Rozpoczęły się przygotowania do Wielkiej Poszukiwawczej Wędrówki. Cztery dorosłe,  a nawet już podstarzałe osoby, znosiły do domu torby, torebki, torebeczki zapchane po brzegi różnościami z wyprzedaży.   Babcia miała szał w oczach, dziadek zapodział gdzieś fajeczkę a tato zgolił brodę. Matka wpychała we mnie jedzenie, abym mógł spojrzeć w lustro i nie przerazić się piękna własnego oblicza.   Minął miesiąc.   Ważyłem ponad sto kilogramów przy wzroście metr siedemdziesiąt jeden. Nie czesałem się, z rzadka odwiedzałem łazienkę. Wypadła mi lewa przednia dwójka, a czwórka zaszła kamieniem. Ubranie specjalnie plamiłem, na przykład musztardą Starepską – polecam do takich praktyk. Zarosłem niczym niedźwiedź, nos jeszcze bardziej na kwintę, okular o szkłach grubości denka od butelki po wypitym ostatnio, denaturacie.   Byłem gotów.   Ruszyłem w miasto.   Przechodnie się za mną oglądali, niektórzy zatykali nosy, inni kiwali z politowaniem głowami.   A ja,  jak szarżujący byk prułem do przodu. Byle szybciej znaleźć się w Biurze Matrymonialnym o dźwięcznie brzmiącej nazwie: Wieńcówka.   Dotarłem wreszcie na miejsce.   Wszedłem do małego pokoiku i… upadłem niemal, gdy zobaczyłem siedzącą przy biurku kobietę. Ubrana na czarno, twarz blada, włosy tłuste, paznokcie zarośnięte brudem. – Ideał. – Pomyślałem.   Ona wstała, zbliżyła się do mnie powolnym krokiem – na szybki nie pozwalały wykoślawione buty i rzekła. – Jesteś mój książę, czekałam. Skąd wiedziała, że się pojawię? Skąd, że ją zaakceptuję?   Tej tajemnicy nigdy nie zgłębiłem, a minęło prawie pół wieku, od kiedy jesteśmy małżeństwem.   Bardzo szpetnym, fakt, ale w naszej brzydocie kryje się piękno. Oboje mamy takie przekonanie.     Koniec.                                                                                     Justyna Adamczewska     KWIECIEŃ 2016 r.    
      • Ładnie i na czasie w karnawale.   Niech porwie nas do tańca retro muzyki czar w takt na trzy czwarte walca, to naszych marzeń bal.   Z pozdrowieniem:))
    • Ostatnio dodane

    ×