Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
złamane skrzydło

Co słychać w naszej wsi

Recommended Posts

  • Autor
  • ciemność w wiejskim domu
    kultury sieją latem pod płotem
    słoneczniki do nieba i robią warsztaty
    pełną gębą
    zimą grają w tenisa stołowego
    jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
    o jakiś tam bałaganu krzynkę

    całe życie nocne gromadziło się kiedyś
    przy sklepiku świetlicowym
    okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
    ale przerobili na sztukę tkania w próżne

    jak donosi lokalna gazetka
    będą robić chodnik do cmentarza
    powiększą areał nieśmiertelników
    przy stawie już rośnie
    wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
    złote rybki wpuszczone do sadzawki
    popłynęły do góry brzuchem
    w odmęty wiosennego ocieplenia

    przy gesesowskim skrzynka
    na listy nie czeka bociana
    kurwa mać - rzyga pianą
    zajechany autochton


    butelki rzędem okupują drogę
    do kościoła
    policja nie gasi pożaru

    kobiety też będą mieć swoje
    marcowanie w remizie

    młodzi wycierają języki z obcych bruków

    to by było na tyle

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    nnno proszę jak ładnie i po naszemu.Bardzo klimatycznie, no i gładko wszystko płynie.Nie mam wątpliwości - sama prawda jak nie patrzeć:) Pozdrawiam ciepło. E.K.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    nnno proszę jak ładnie i po naszemu.Bardzo klimatycznie, no i gładko wszystko płynie.Nie mam wątpliwości - sama prawda jak nie patrzeć:) Pozdrawiam ciepło. E.K.


    Ewuś, pogoniłaś mnie... poskutkowało,
    czasem trzeba dac kopa na rozpęd:)))
    dzięki

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    A ja chciałabym pobyć na takiej wsi; podoba mi się chodnik do cmentarza w połączeniu z powiększonym areałem nieśmiertelników; bardzo wymowne:P Pozdr. Ma.


    mówisz, masz, zapraszam :))) Marusiu!!1

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dobrze napisane, ale jakoś tak... smutno i drapieżnie? Jakbyś nie lubiła tej swojej pięknej wsi. A ja Ci jej zazdroszczę...
    Buziaki, Skrzydełko. :-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Cytat
    Dobrze napisane, ale jakoś tak... smutno i drapieżnie? Jakbyś nie lubiła tej swojej pięknej wsi. A ja Ci jej zazdroszczę...
    Buziaki, Skrzydełko. :-)


    ooo tak zgadłaś JOasiu, miałam żal co do niektórych i tak to powstał .. zlośliwy ale chyba nie paszkwil, co????
    to sprzed dwóch lat, wyciągam starocie, bo wena uciekła za morza...
    cmook JO!!!!

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    wsi spokojna, wsi wesoła...
    gdzieżeś to?

    plastycznie oddałaś atmosferę wiejskiej codzienności,
    czytając "się widzi" a to dobrze :)

    serdecznie pozdrawiam -
    Krysia

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Cytat
    ciemność w wiejskim domu
    kultury sieją latem pod płotem
    słoneczniki do nieba i robią warsztaty
    pełną gębą
    zimą grają w tenisa stołowego
    jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
    o jakiś tam bałaganu krzynkę

    całe życie nocne gromadziło się kiedyś
    przy sklepiku świetlicowym
    okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
    ale przerobili na sztukę tkania w próżne

    jak donosi lokalna gazetka
    będą robić chodnik do cmentarza
    powiększą areał nieśmiertelników
    przy stawie już rośnie
    wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
    złote rybki wpuszczone do sadzawki
    popłynęły do góry brzuchem
    w odmęty wiosennego ocieplenia

    przy gesesowskim skrzynka
    na listy nie czeka bociana
    kurwa mać - rzyga pianą
    zajechany autochton


    butelki rzędem okupują drogę
    do kościoła
    policja nie gasi pożaru


    kobiety też będą mieć swoje
    marcowanie w remizie

    młodzi wycierają języki z obcych bruków

    to byłoby na tyle



    a może "to by było na tyle"?
    bardziej w klimacie opowiastki, jaka jest ten wierszyk
    bardzo plastycznej opowiastki
    bardzo prawdziwej

    mnie uderza marcowanie kobiet w remizie
    lubię feministyczne akcenty

    wiersz socjologiczny, podoba mi sie bardzo:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Cytat
    ciemność w wiejskim domu
    kultury sieją latem pod płotem
    słoneczniki do nieba i robią warsztaty
    pełną gębą
    zimą grają w tenisa stołowego
    jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
    o jakiś tam bałaganu krzynkę

    całe życie nocne gromadziło się kiedyś
    przy sklepiku świetlicowym
    okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
    ale przerobili na sztukę tkania w próżne

    jak donosi lokalna gazetka
    będą robić chodnik do cmentarza
    powiększą areał nieśmiertelników
    przy stawie już rośnie
    wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
    złote rybki wpuszczone do sadzawki
    popłynęły do góry brzuchem
    w odmęty wiosennego ocieplenia

    przy gesesowskim skrzynka
    na listy nie czeka bociana
    kurwa mać - rzyga pianą
    zajechany autochton


    butelki rzędem okupują drogę
    do kościoła
    policja nie gasi pożaru


    kobiety też będą mieć swoje
    marcowanie w remizie

    młodzi wycierają języki z obcych bruków

    to byłoby na tyle


    Dobry wiersz, przypomina mi te lata PRL-u,młodzieńcze ale to młodość jak zawsze beztroska wesoła.
    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Cytat
    ciemność w wiejskim domu
    kultury sieją latem pod płotem
    słoneczniki do nieba i robią warsztaty
    pełną gębą
    zimą grają w tenisa stołowego
    jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni . . . czy nie lepiej.. przeciwko..?
    o jakiś tam bałaganu krzynkę . . . . . . . . .wg mnie.. jakiegoś.. bałaganu krzynę

    całe życie nocne gromadziło się kiedyś
    przy sklepiku świetlicowym
    okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
    ale przerobili na sztukę tkania w próżne

    jak donosi lokalna gazetka
    będą robić chodnik do cmentarza
    powiększą areał nieśmiertelników
    przy stawie już rośnie
    wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
    złote rybki wpuszczone do sadzawki
    popłynęły do góry brzuchem
    w odmęty wiosennego ocieplenia

    przy gesesowskim skrzynka
    na listy nie czeka bociana
    kurwa mać - rzyga pianą
    zajechany autochton


    butelki rzędem okupują drogę
    do kościoła
    policja nie gasi pożaru


    kobiety też będą mieć swoje
    marcowanie w remizie

    młodzi wycierają języki z obcych bruków

    to byłoby na tyle



    A poza tym, przyłożyłam ucho "na zaścianku" i nasłuchałam się, że ho, ho ;)
    Bardzo przyjemny obrazek, prawie go widzę.
    Pozdrawiam... :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    Zaloguj się, aby obserwować  

    ×