Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Sławomir Jabłoński

Absurdalna nadzieja

Rekomendowane odpowiedzi

Fakt przeszłości mi tłumaczy
wiara w siebie się łajdaczy
kroczy za mną wypluta mara
i pełza wyrzutów poczwara.

Atrapa spełnień mną gardzi
zbiór marzeń powoli śmierdzi
usycha już drzewo szczęścia
jak i po co? nie mam pojęcia.

Czy w genach przekazano mi
bym wład pięściami bił?
czy mam rościć do szczęścia prawa?
czy ja to uboczna świata sprawa?

W pas po ciosie i na kamienie
szarpią do życia za szyję rzemienie
wylewam uczuć ostatnie poty
mówię,bo muszę-słowne wymioty.

Oj zarasta powoli zielskiem mój ogródek przeznaczenia
a przecież dla kwiatków też tam piękna ziemia
nawożę ją i pielę w sporadycznym optymizmu przypływie
podziwiam chwilowe dzieło i sam sobie się dziwię.

I sieje,sieje absurdalną nadzieję
i rozwiewa nadzieję,bo wieje i wieje
i siejąc nadzieję się chwieje i chwieje
nie sieje nadzieję,bo już kuleje
niesiana nadzieja już nie istnieje
nie sieje, nie sieje, nie sieje, nie sieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...