Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • Wybystrzyło się niebo
    i mróz skrzący się sroży,
    przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.

    Pola bielą pokryte,
    suche sterczą badyle,
    wicher drogę zamiata,
    śniegiem dymiąc co chwilę.

    Zima okna zasnuła
    lichuteńkiej chałupy,
    dzieci w kącie się tulą,
    ciepłej pragnąc otuchy.

    Matka zupę im warzy
    na dymiącej kuchence,
    każdy talerz okrasza
    nie tłustością lecz sercem.

    W piecu ogień wygasa,
    już się kończą polana,
    jeszcze jedną noc trudno
    przetrwać będzie do rana.

    Wraca ojciec najmita
    z miną strasznie ponurą,
    bo dziś pan Mróz, dyrektor,
    właśnie zamknął swe biuro.

    Pozamykał fabryki,
    robotników pozwalniał,
    więc nie będzie wypłaty,
    a tu pusta spiżarnia.

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    żyć, ni umrzeć się nie da.

    Przed oknami przejechał
    śnieżny spychacz z hałasem,
    drogę nieco oczyścił,
    lecz wał spiętrzył przed wjazdem.

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    klnie więc ojciec po cichu
    urokliwość ich świata.

    Chodzi, mrucząc pod nosem
    i coś ciągle powtarza,
    że jednego bogaci,
    co drugiego zubaża.



    02.2010 r.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    z wiosną przyjdzie nieszczęście
    dziecko śmierć przyhołubi
    matka z bólu niemocy
    w ciemnym lesie się zgubi

    nie powróci do ptasząt
    kochających jej ręce
    dalej słowa nie powiem
    by nie pękło mi serce

    malowniczo, wiernie... boży świat a pełen usterek.
    ciepłe pozdrowienie do zimowego wnętrza wysyłam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    nie, nie; nie czuję klimatu/tematu po prostu i za długie/nudzi/nie trzyma przy wersach, ale byłam, czytałam - może innym razem :)
    pozdrowienia
    kasia.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Pierwsze cztery strofy się czyta. płynnie. Dalej już trochę siada rytm (różna ilość zgłosek w wersach), ale w niektórych przypadkach wystarczy trochę poprzestawiać kolejność wyrazów i jest lepiej.
    Skorzystasz, nie skorzystasz Twój wybór - pod spodem wybrałem te strofy, w których coś tam nie gra.
    Ogólnie - ciężką zimę mielim ;)
    Pozdrawiam

    W piecu ogień wygasa,
    kończą się już polana,
    noc kolejną znów trudno
    przetrwać będzie do rana.

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    żyć, ni umrzeć się nie da.

    Zaraz ruszą do lasu,
    suchych łamać patyków.
    Nikt nie ostrzegł zawczasu
    - szlag by wziął synoptyków.

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    wredny los tego świata.

    Mruczy ciężko pod nosem,
    i jak mantrę powtarza:
    gdy się jeden bogaci,
    drugi biedę pomnaża.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.
    - wcale się nie wydaje, wydawał dla ludzi,
    ładnie to poskładałeś Sylwestrze w całość
    naprawdę masz zmysł.
    J. serdecznie

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    nie, nie; nie czuję klimatu/tematu po prostu i za długie/nudzi/nie trzyma przy wersach, ale byłam, czytałam - może innym razem :)
    pozdrowienia
    kasia.


    prosty lud utrzymuje, że gdy kobieta w tak zdecydowany sposób mówi 'nie', to może oznaczać zgoła coś zupełnie innego ;), ale przyjąłem do wiadomości i rozumiem :). wydaje mi się, że nadajemy na trochę innych częstotliwościach, pomimo to często czytam Twoje i czasami w nich coś dla siebie znajduję. cieszę się więc, że Ty do mnie też zaglądasz. może następnym razem ;).

    pozdrowienia odwzajemniam ze szczerym uśmiechem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    Pierwsze cztery strofy się czyta. płynnie. Dalej już trochę siada rytm (różna ilość zgłosek w wersach), ale w niektórych przypadkach wystarczy trochę poprzestawiać kolejność wyrazów i jest lepiej.
    Skorzystasz, nie skorzystasz Twój wybór - pod spodem wybrałem te strofy, w których coś tam nie gra.
    Ogólnie - ciężką zimę mielim ;)
    Pozdrawiam.


    wiem, że rytm trochę szwankuje, ale ilość zgłosek, moim zdaniem, tylko w jednym odbiega od reszty. zdaje sobie sprawę, że mój warsztat jest niedoskonały, ale sylaby w czymś takim staram się liczyć ;). wydaje mi się że jeśli rym siada, to raczej przez rozłożenie akcentów wersach. nie wiem, może się mylę, ale tak to jakoś czuję.

    Cytat

    W piecu ogień wygasa,
    kończą się już polana,
    noc kolejną znów trudno
    przetrwać będzie do rana.


    poprawiłem trochę po swojemu, mam nadzieję, że jest lepiej

    Cytat

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    żyć, ni umrzeć się nie da.


    z tym zaraz pokombinuję, zobaczymy co wyjdzie :)

    Cytat

    Zaraz ruszą do lasu,
    suchych łamać patyków.
    Nikt nie ostrzegł zawczasu
    - szlag by wziął synoptyków.


    tu jest ten wyłamujący się wers. ładnie wyrównałeś, chociaż średniówka wylądowała po trzech, w reszcie chyba wszędzie można ją ustawić po czterech. trochę zależy mi na tych synoptykach, ale wers w żaden sposób nie chce trzymać się konwencji ;) jeszcze zobaczę co z nim zrobię, na razie okroiłem go do sześciu sylab, co w przypadku recytacji, przy zawieszeniu głosu, chyba da się przeżyć, jak myślisz? dosłownie z podpowiedzi nie skorzystam, bo nie było moją intencją wysyłanie na szlak kogokolwiek ;)


    Cytat

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    wredny los tego świata.


    to chyba zostawię jak było

    Cytat

    Mruczy ciężko pod nosem,
    i jak mantrę powtarza:
    gdy się jeden bogaci,
    drugi biedę pomnaża.


    a tutaj nie pasuje mi mantra, chociaż formalnie mogła by być
    i bardzo zależy mi na tym żeby zostało tutaj bogactwo i ubóstwo. a tak w ogóle, to ciekawy jest związek z tymi dwoma przeciwstawnymi sobie słowami w naszym języku, nie uważasz?

    co mogę jeszcze dodać. zima jest oczywiście tutaj tylko podłożem.
    chciało by się powiedzieć, że mamy to już za sobą, ale trochę trudno w to uwierzyć wyglądając... przez okno.

    dzięki za poświęcony czas i wnikliwy, niezwykle cenny dla mnie komentarz.
    kłaniam się nisko i ciepło pozdrawiam :).

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    Przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.
    - wcale się nie wydaje, wydawał dla ludzi,
    ładnie to poskładałeś Sylwestrze w całość
    naprawdę masz zmysł.
    J. serdecznie



    witaj Judyt,

    w Ewangelii wg św. Jana, Jezus mówi do uczniów:
    "Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie." (Jan 14:30) Jak myślisz, kogo Mistrz mógł mieć na myśli?

    mam więc mieszane uczucia, wygląda bowiem na to, że Bóg stworzył nam piękny świat, jednak, nie wiedzieć czemu oddał go we władanie swego zbuntowanego anioła, więc ta 'bożość' świata może bywać jedynie naszym złudzeniem... chociaż z drugiej strony... sam nie wiem.

    więcej cytatów potwierdzających tę tezę znajdziesz np. tutaj:
    ht p://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/dogmaty/szatan.php

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    syćko samiuśka prawda, jeszcze tydzien i tę pójdę w lasy patyki łamać:)
    Sylwestrze lubię twoje bajki :)
    prawie wiosennie pozdrawiam
    W>J



    Witaj Jaguś :)
    Dzięki :)))
    I nie zamartwiaj się. Przyleciały już skowronki, wczoraj szpaki słyszałem, tulipany w ogródku wschodzą ... będzie doobrze ;)
    Zrobi się ciepełko, to i patyki będzie się raźniej łamać ;) na przyszłą zimę ;).

    A na razie niech Cię rozgrzeją moje pozdrowienia :)
    Pa :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    Pierwsze cztery strofy się czyta. płynnie. Dalej już trochę siada rytm (różna ilość zgłosek w wersach), ale w niektórych przypadkach wystarczy trochę poprzestawiać kolejność wyrazów i jest lepiej.
    Skorzystasz, nie skorzystasz Twój wybór - pod spodem wybrałem te strofy, w których coś tam nie gra.
    Ogólnie - ciężką zimę mielim ;)
    Pozdrawiam.


    wiem, że rytm trochę szwankuje, ale ilość zgłosek, moim zdaniem, tylko w jednym odbiega od reszty. zdaje sobie sprawę, że mój warsztat jest niedoskonały, ale sylaby w czymś takim staram się liczyć ;). wydaje mi się że jeśli rym siada, to raczej przez rozłożenie akcentów wersach. nie wiem, może się mylę, ale tak to jakoś czuję.

    Cytat

    W piecu ogień wygasa,
    kończą się już polana,
    noc kolejną znów trudno
    przetrwać będzie do rana.


    poprawiłem trochę po swojemu, mam nadzieję, że jest lepiej

    Cytat

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    żyć, ni umrzeć się nie da.


    z tym zaraz pokombinuję, zobaczymy co wyjdzie :)

    Cytat

    Zaraz ruszą do lasu,
    suchych łamać patyków.
    Nikt nie ostrzegł zawczasu
    - szlag by wziął synoptyków.


    tu jest ten wyłamujący się wers. ładnie wyrównałeś, chociaż średniówka wylądowała po trzech, w reszcie chyba wszędzie można ją ustawić po czterech. trochę zależy mi na tych synoptykach, ale wers w żaden sposób nie chce trzymać się konwencji ;) jeszcze zobaczę co z nim zrobię, na razie okroiłem go do sześciu sylab, co w przypadku recytacji, przy zawieszeniu głosu, chyba da się przeżyć, jak myślisz? dosłownie z podpowiedzi nie skorzystam, bo nie było moją intencją wysyłanie na szlak kogokolwiek ;)


    Cytat

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    wredny los tego świata.


    to chyba zostawię jak było

    Cytat

    Mruczy ciężko pod nosem,
    i jak mantrę powtarza:
    gdy się jeden bogaci,
    drugi biedę pomnaża.


    a tutaj nie pasuje mi mantra, chociaż formalnie mogła by być
    i bardzo zależy mi na tym żeby zostało tutaj bogactwo i ubóstwo. a tak w ogóle, to ciekawy jest związek z tymi dwoma przeciwstawnymi sobie słowami w naszym języku, nie uważasz?

    co mogę jeszcze dodać. zima jest oczywiście tutaj tylko podłożem.
    chciało by się powiedzieć, że mamy to już za sobą, ale trochę trudno w to uwierzyć wyglądając... przez okno.

    dzięki za poświęcony czas i wnikliwy, niezwykle cenny dla mnie komentarz.
    kłaniam się nisko i ciepło pozdrawiam :).


    Sylwestrze, na pewno nie chodziło mi o to, żeby za Ciebie wiersz napisać :)
    Sam poprawiłbym teraz to , co poprawiłem wcześniej, ale na tym to polega.
    Z mantrą masz rację, nie ta dialektyka (pewnie mi się nie chciało pomyśleć ;) A mogło być zwyczajne "co chwilę", "bez przerwy" itd.
    Nie chcę Ci mieszać, w końcu Twój wiersz. Ale jeśli mam być szczery, to te Twoje poprawki raczej nie są dobre. Np. w tej strofie, nie ma siły, żeby nie przeczytać tego w ten sposób:

    Zaraz ruszą do lasu,
    suchych łamać patyków.
    Nieo strzegł ich zawczasu
    żaden z synoptyków.
    ;))
    Myślę, że jeśli coś takiego zostawisz, będzie źle. No i jeszcze ten skrócony wers na koniec- chyba nie ma takiej potrzeby. Jeśli nie wychodzi tak, trzeba popróbować inaczej, zmienić rym, synoptyków (jeśli tak Ci na nich zależy) wsadzić na początek, lub w środek wersu, ale trzeba to zestroić do reszty. W tego typu wierszu takie rzeczy muszą grać.
    Nie wiem, czemu tak się upierasz przy tym trzecim wersie. a to on najbardziej tu miesza. Chodzi Ci o "ich" ? "Ich" masz już w poprzedniej strofie, tutaj nie jest niezbędne, tam zresztą też.
    Przez "ich" zupełnie zmienia Ci się odczyt. Akcent pada nie tu, gdzie trzeba (bierz pod uwagę poprzednie strofy)
    2 1 1 3 1 1 1 1 3
    Nieo strzegł ich zawczasu lub Nie o-strzegł ich zawczasu

    natomiast poniżej już wszystko jest ok.

    1 1 2 3
    Nikt nie ostrzegł zawczasu

    A gdyby napisać tak, będzie dobrze:

    Zaraz ruszą do lasu,
    suchych łamać patyków.
    Nikt nie ostrzegł zawczasu
    - żaden z trzech synoptyków. -> nie rezygnowałbym z tej jednej sylaby - nie chcesz "trzech" wstaw . cokolwiek chcesz, lub zmień wszystko, ale skopany rytm popsuje
    Ci całość. O zawieszaniu głosu zapomnij ;))
    W następnej masz to samo:

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    2 1 2 2
    nacię-żar tego świata. -> jeśli uda Ci się to przeczytać inaczej, to nie będzie pasowało do reszty,
    ale jak chcesz zostaw, musisz jednak mieć świadomość, że jest źle.

    Dobra spadam, bo pomyślisz, że się zawziąłem :)
    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    Przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.
    - wcale się nie wydaje, wydawał dla ludzi,
    ładnie to poskładałeś Sylwestrze w całość
    naprawdę masz zmysł.
    J. serdecznie



    witaj Judyt,

    w Ewangelii wg św. Jana, Jezus mówi do uczniów:
    "Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie." (Jan 14:30) Jak myślisz, kogo Mistrz mógł mieć na myśli?

    mam więc mieszane uczucia, wygląda bowiem na to, że Bóg stworzył nam piękny świat, jednak, nie wiedzieć czemu oddał go we władanie swego zbuntowanego anioła, więc ta 'bożość' świata może bywać jedynie naszym złudzeniem... chociaż z drugiej strony... sam nie wiem.

    więcej cytatów potwierdzających tę tezę znajdziesz np. tutaj:
    ht p://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/dogmaty/szatan.php


    na chwile, bo dużo nie mam, zatem Sylwestrze:
    nie zaglądałam w strone, ale zdaje się, że..
    Flp 3, 8 se czytnij i się Ci rozwieje mam nadzieje,
    to niedobre rozumowanie. Nie oddał, zbuntowany anioł
    sam wybrał zło. J. serdecznie i mykam , dobrego!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • HAYQ :), dałeś mi niezłą lekcję. Jedyne co mogę teraz napisać, to że życzył bym sobie i z czystym sumieniem innym mogę pożyczyć ;) takich komentarzy, tzn. takiego czepiania się :).
    Nie chciałbym nadużywać Twojej życzliwości, ale czy mógłbyś rzucić okiem jak to teraz wygląda? Jeśli coś zgrzyta, albo uważasz, że znów coś przeprzyprawiłem ;), to wal śmiało, na pewno się nie obrażę :).
    Za Twoją radą pożegnałem synoptyków i zaprosiłem wilki. Zmieniło to trochę wymowę i wydaje mi się, że wprowadza nieco demonizmu ;) do tej dość w sumie naiwnej opowieści. Sam nie wiem czy będzie to z korzyścią dla całości, bo wierszyk miał być, wbrew opisywanej srogości, raczej łagodny, ale aspekt brutalnej walki o przetrwanie sprawia chyba wrażenie prawdziwości, na którym mi zależy. Poprawiłem też kilka innych miejsc, na które zwróciłeś uwagę.
    Wprawdzie bardziej niż na poprawności formy, zależało mi żeby siedzący przy ciepłym kaloryferze czytelnik uwierzył, że gdzieś niedaleko może żyć taka rodzina (nie przed wiekami lecz tu i teraz), ale forma też jest istotna :).

    Dzięki za poświęcony czas i cenne uwagi.


    Judyt, obyś to Ty miała rację, nie ja :)
    chociaż w tym przypadku, jak i w wielu innych, mienie racji i tak nic nie może :)

    Dzięki za kolejną wizytę :)


    Alu, no przecież wiem i słucham :)
    i robię co mogę :) a jeśli ciągle nie płynie, to chyba tylko dlatego, że lichy ze mnie uczeń.

    Również serdeczne serdeczności :)

    Zbiorczo pozdrawiam Całą Trójkę
    i do poczytania :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    Wybystrzyło się niebo
    i mróz skrzący się sroży.
    Przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.

    Pola bielą pokryte,
    suche sterczą badyle,
    wicher drogę zamiata,
    śniegiem dymiąc co chwilę.

    Zima okna zasnuła
    lichuteńkiej chałupy,
    dzieci w kącie się tulą,
    ciepłej pragnąc otuchy.

    Matka zupę im warzy
    na dymiącej kuchence,
    każdy talerz okrasza
    nie tłustością lecz sercem.

    W piecu ogień wygasa,
    już się kończą polana,
    jeszcze jedną noc trudno
    przetrwać będzie do rana.

    Wraca ojciec najmita
    z miną strasznie ponurą,
    bo dziś pan Mróz, dyrektor,
    właśnie zamknął swe biuro.

    Pozamykał fabryki,
    robotników pozwalniał,
    więc nie będzie wypłaty,
    a tu pusta spiżarnia.

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    umrzeć ani żyć nie da.

    Zaraz ruszą do lasu,
    suche zbierać gałęzie.
    W wilczy sposób rodzina
    jakiś pokarm zdobędzie.

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    urokliwość ich świata.

    I coś mruczy pod nosem,
    i ciągle coś powtarza, ----> i coś ciągle powtarza
    że ktoś się wciąż bogaci,
    gdy drugi się zubaża.



    Moim zdaniem jeszcze trzeba coś zrobić z puentą. Liczba sylab pasuje, ale to nie wszystko, sypie się akcent, poza tym za dużo 'się'
    A może coś się przyda?

    a wiatr mruczał pod nosem
    komin za nim powtarzał
    gdy się drugi wzbogaca
    to pierwszego zubaża

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    Wybystrzyło się niebo
    i mróz skrzący się sroży.
    Przyszła bieda do świata,
    co wydawał się boży.

    Pola bielą pokryte,
    suche sterczą badyle,
    wicher drogę zamiata,
    śniegiem dymiąc co chwilę.

    Zima okna zasnuła
    lichuteńkiej chałupy,
    dzieci w kącie się tulą,
    ciepłej pragnąc otuchy.

    Matka zupę im warzy
    na dymiącej kuchence,
    każdy talerz okrasza
    nie tłustością lecz sercem.

    W piecu ogień wygasa,
    już się kończą polana,
    jeszcze jedną noc trudno
    przetrwać będzie do rana.

    Wraca ojciec najmita
    z miną strasznie ponurą,
    bo dziś pan Mróz, dyrektor,
    właśnie zamknął swe biuro.

    Pozamykał fabryki,
    robotników pozwalniał,
    więc nie będzie wypłaty,
    a tu pusta spiżarnia.

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ta po ojcach im scheda,
    dwa hektary bez ćwierci,
    umrzeć ani żyć nie da. -> żyć, ni umrzeć się nie da

    Zaraz ruszą do lasu,
    suche zbierać gałęzie.
    W wilczy sposób rodzina
    jakiś pokarm zdobędzie.

    Nie przewidział nikt zimy,
    która potrwa do lata,
    więc klnie ojciec po cichu
    urokliwość ich świata.

    I coś mruczy pod nosem,
    i ciągle coś powtarza, -> drepcząc w kółko powtarza
    że ktoś się wciąż bogaci, -> jeden wciąż się bogaci,
    gdy drugi się zubaża. -> drugi biedę pomnaża.




    Co prawda już z raz Ci takie rozwiązanie podsunąłem. Rozumiem, nie skorzystałeś, bo wolisz po swojemu. Tylko, że po Twojemu znowu nie gra ilość sylab.

    Nie wystarczy już dzisiaj 7
    ta po ojcach im scheda, 7 -> to właściwie też nie jest ładne, nie po polsku trochę. Gwarowo może
    dwa hektary bez ćwierci, 7 być, ale i tak czuć, że na siłę trochę. Dlatego zaproponowałem wtedy,
    umrzeć ani żyć nie da. 8 zamiast "ta po ojcach" - o tej samej liczbie sylab "ojcowiznę"

    Nie wystarczy już dzisiaj
    ojcowizna, czy scheda,
    dwa hektary bez ćwierci
    żyć, ni umrzeć się nie da.


    Tutaj z kolei, w drugim wersie, oprócz powtórzonego "i" masz ten sam przypadek, co poprzednio, ze źle rozłożonym akcentem. Przeczytaj pierwszy wers, albo całą poprzednią strofę i pierwszy wers.
    Drugi przeczytasz na pewno tak, jak poniżej. To samo z ostatnim wersem tej strofy.

    I coś mruczy pod nosem,
    i cią-gle coś powtarza, -> prawidłowo powinien padać na ą, pada na e
    że ktoś się wciąż bogaci,
    gdy dru-gi się zubaża. -> prawidłowo powinien padać na u, pada na i

    Zauważ też jeszcze jedną rzecz. W Twojej wersji widać powtórzenia "I" + "coś" w I-szym i II-gim wersie. Za to w III-cim i IV-tym powtarzasz "się".

    W mojej-Twojej wersji tego nie ma. Dodatkowo masz ciekawy "myk" z "kółkiem".
    "Drepcząc w kółko" "w kółko powtarza" -> czyli "drepcząc w kółko powtarza".

    Jeśli pasuje ok, nie pasuje, próbuj dalej, pamiętając o akcentach i rytmie ;)
    Hej.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności