Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wspomnienie' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 8 wyników

  1. Drogi dzienniku! Poznań, 09.08.2017r. Przebudziłem się około godziny trzeciej nad ranem, obecnie mamy godzinę piątą, od tamtej pory nie śpię. Popijając kawę, doszedłem do wniosku iż mając taki ogrom wolnego czasu dzisiejszego, bardzo wcześnie zaczętego poranka, szkoda byłoby zmarnować, więc zabrałem się do pisania, które od pewnego czasu przychodzi mi z trudem. Słońce wzbiło się na uśpione ciągle niebo, kilkumiesięczne dziecko zdążyło już swoim płaczem wyrwać ze snu zmęczoną matkę, uliczny kot zaatakował wróbla, studenci wracający z imprezy zwymiotowali na chodnik, pracownicy korporacji odjechali w swych pięknych czterokołowych maszynach, pewien młody dziennikarz zdążył to wszystko zobaczyć. Podczas gdy inni dopiero układają się do snu, ja wręcz przeciwnie i pomimo delikatnego znużenia wciąż pozostało mi pół zawartości kubka. Bruno Clock Pierwsza część znajduje się w kategorii proza.
  2. adamm1

    Wspomnienie

    Co podpalić, kiedy wszystko płonie Co ugasić, skoro wszystko zgasło Powiedziałaś mi, że to jest koniec Milczą usta, choć serce chcę wrzasnąć. Ulicami ciemnymi się błąkam Chłonę miejsca gdzie byliśmy razem Przy tej drodze jest przeklęta łąka Tam twe słowa odarły mnie z marzeń Co powitać by minęło stare Co pożegnać by nadeszło nowe Choćbym dobrze znał czary i magię Nie podzielę serca na połowę. Znów wspomnienia nie dają mi zasnąć W płucach ciągle tak jakby coś mrowi Chyba płomień, wciąż nie może zgasnąć, Tej miłości, co tak bardzo boli Co przeklinać a co błogosławić Co oszczędzać a co tracić wiecznie Oczy wyschły – nie mogą już łzawić. Czas obumiera, dławi powietrze. Byłaś obecna w każdym oddechu Byłaś polarną gwiazdą na niebie Dziś życie pędzi dalej w pośpiechu Niby tak samo, ale bez ciebie.
  3. Wspomnienie To wczoraj było. Zatopieni w ciszy Kradliśmy światu długie szczęścia chwile Księżyc rękę osrebrzył wplecioną w twe włosy I w niebie gwiazdy drżały jak złote motyle. Czuliśmy życie w sobie, upojne jak wino Ponad czasem zastygłym w nietrwałym wspomnieniu Byłaś wymarzoną, byłaś tą jedyną Kiedy twój ciepły dotyk siadł na mym ramieniu. Potem niebo zbladło. Drzewa przeszły dreszcze Przedrannym powiewem zaszumiały liście. Ty byłaś tak blisko. Byłaś przy mnie jeszcze Choć już czas rozstania przeczuwałem mgliście. A dzisiaj -gdzie jesteś? Czy naprawdę byłaś? Czy to nasze szczęście kiedyś się zdarzyło? Wiatr tylko szumem odpowiada: To wczoraj było... To wczoraj było... To wczoraj... było.
  4. Deonix_

    Uzdrowisko

    zmierzch zapadł szarobłękitną płachtą lodowe bańki wypełnia kręcony sodowy ogień w powietrzu słodko-słonym jem śmietankowe lody nad pomostem się wznosząc lotnym krokiem księżycowym
  5. Ludzi może łączyć wiara Ludzi może łączyć pasja Ludzi może łączyć wiele Lecz to nie połączyło mnie i Ciebie Nas połączył być może przypadek Nas połączył być może Kościuszko Tadek Cokolwiek to było Życie mi w lepsze zmieniło
  6. Deonix_

    O wakacjach

    ciągle pamiętam te miodne wieczory gdy lepkie słońce spływało lasu ścianą i zanurzało się w szklance herbaty kulą ognistą i słodką i kwaśną a potem księżyc blady ledwie srebrny z wonią maciejki razem się rozwijał i pyłem lotnym wśród fioletów nieba rozświetlał lekko ciem zmierzchowych skrzydła lecz żar dni odszedł razem z obłokami odsłonił przy tym czarne gorzkie niebo i tylko słodkie gwiazdki moich wspomnień czasami w myślach cukrem się wysrebrzą
  7. Po przedwieczornej drzemce wszystko takie jasne niczym polarna noc ze słońcem nad widnokręgiem Sen stoi u wezgłowia w perkalowej sukience - Ma Mamy uśmiech
  8. zamknięty w pracochłonnej muszelce bursztynowy ślimak z bursztynowym sercem pośród traw ze srebra i bixbitów ornamenty żęte rytem dawnych mitów czy mosiężne róże leżąc wśród kamienia płatki których chwila nie odmienia kolce zimne co nie kłuja wcale choć mijają nieskończenie najpierw wrześnie potem maje kłącza cisz gdzie daty mianem mogło przywrzeć warg spotkanie cielesności kruchość tętni wciąż czekając niecierpliwie księżycowej pełni
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności