Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wspomnienia' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 25 wyników

  1. Kiedyś o świcie wspólnym spaceremGdzieś na polanie, a może w lesiePośród błękitnych chmur i paproci(To było lato lub wczesna jesień)Skleciłeś bukiet z lilii i chabrówSiadłeś na trawie, albo na drzewieChwilę patrzyłeś mi prosto w oczyCo było później? Niestety nie wiem...Teraz, gdy mija kolejne latoI nie myślimy o sobie czuleMamy przy sobie już inne dłonieTak jakby nas nie było (w ogóle)
  2. Frohnixe

    * * *

    bądź proszę moją klepsydrą z drobnymi ziarenkami wspomnień bym mogła mierzyć czas ilość oddechów twoim miarowym biciem serca wolnym by na nic nie zabrakło czasu
  3. Morze, plaża i my.Jak banalnie teraz to brzmiPowiedziałeś też, że...Minęły dni, miesiące i lata:Dzisiaj nie ma już nasZostała tylko plaża i morzeChłodny piasek późnego lataPieści moje stopyDziała jak akupunktura.O dawnych dniach wspomnieniaNadlatują jak mewy,Których krzyku już nie słyszę.Karmię się obrazami lata Tak podobnego do tego sprzed latA jednak...
  4. To było zimą, a dokładniej szóstego grudnia, babcia i dziadek zabrali nas na mikołajkowe zakupy, żebyśmy same wybrały sobie prezenty. Miasto było przystrojone świątecznymi ozdobami. Z przyodzianych w śnieżne płaszcze drzew migotały różnokolorowe lampki, a z głośników na latarniach rozbrzmiewały kolędy. Powietrze było mroźne, wymieszane ze spalinami, perfumami spieszących przed siebie przechodniów i wyrobami pobliskiej piekarni. Minęliśmy pocztę, bank w którym babcia trzymała oszczędności i niewielki rybny sklepik, aż naszym oczom ukazał się szeroki, czteropiętrowy budynek z ogromnym metalowy
  5. Trudno jest mówić o stracie. Zamykamy się wtedy w komnacie z bólem serca. W radiu leci nasza ulubiona piosenka. To zaskakujące, Że w głowie nadal odtwarzam jej słowa. To wyrazy na zawsze straciły znaczenie. Nadszedł już koniec naszej przygody. To boli jak zabicie cząstki duszy. Tyle rozmów rozłąk i tęsknoty. Umieram psychicznie, Bo osobiście cię nie poznałam. Przed oczami skaczą mi zamówione wspomnienia. Tylko te dobre. Tych złych już nie pamiętam. Słońce w moim życiu dasz znaćmiewa. Mam prawo tęsknić i pamiętać. Nie potrafię wyleczyć się ze smutku. Czy to nap
  6. Budzę się po kolejnym koszmarze Byłem w nim w innym wymiarze Znów obok Ciebie Atakują mnie natłoki myśli Niech mnie miłość oczyści Lecz nie ta od Ciebie Spoglądam ze smutkiem w lustro i blednę Doszło mi lat, a uśmiech już więdnie Te same oczy, a inne spojrzenie To samo życie, a inne marzenie Za prawdę i świadomość zapłaciłem najwyższą cenę Dostałem wolność, straciłem szczęście i wenę Widzę wczorajszy dzień, a serce me ginie Co miałbym zrobić żebyś została wtedy choćby na chwilę? Spoglądam ze smutkiem na ten obraz we śnie Marzeniom wczorajszym d
  7. Deonix_

    Ciasto

    Poniższy utwór jest inspirowany wierszem Waldemara Talara: https://poezja.org/utwor/172513-ciasto-z-echem-i-wiatrem/ Ze wspomnień chciałabym deser… Są słodkie, więc… rozumiecie. Nadałyby się na blachę – gdyby znalazły się w cieście. Do miski wsypię gwiazd iskry, dopełni je pył księżycowy i dodam też blask laurowiśni, doleję żółciutkie zachody i parę z ziół chłodnych tam wcisnę, dorzucę różane obłoki. Z błękitem rozbełtam na gładko, doprawię smugami mgieł złotych i piachu dorzucę z
  8. Czas to iluzja trwania i czekania Która delikatnym aksamitem sensu Przykrywa wszystko wokół i usypia Nasze gołe i chude zmysły ludzkie Gdyby była tylko taka moc poza czasem Która zabrałaby nas z powrotem tam I powiesiła momenty jak miliony małych ramek Żebyśmy mogli zobaczyć je znowu jeszcze raz Oh, jakby to było! To trwało, trwa i trwać na zawsze będzie Ciągle, ciągle i bez przerwy! Trawa mokra i zieleń drzew boska Listki w swym powolnym locie pięknie wirujące Przypominają niestety, że kiedyś smutn
  9. Pascal Hutyra

    9c

    "Cisza, klif srogi, Spogląda mroźnym okiem, to Fontainebleau."
  10. Wieczory spędzam patrząc się w Twe okna. Nie obchodzi mnie co mówią Twe usta. Nie domknę drzwi, które Ty popchnąłeś swym chuchnięciem. Co z twoim człowieczeństwem? Nie mów mi tego. Nie chcę wiedzieć, Że wolisz oddychać beze mnie. Oziębły kazałeś mi przejść przez drzwi następne, Ale ja nie chcę. Psujesz mnie, zabierając mi moje wnętrzności a dodając z lekka samotności. Co ze mną zrobisz? Pozwolisz mi dotknąć Twej ręki raz jeszcze? Zakopiesz mnie w tym lesie? Z uśmiechem na twarzy... Dla Ciebie ja ostatnią mą łzę uronię.
  11. Wspomnienia z czasem coraz bardziej owiane mgłą, kuszące głębię serca, wypalające ślad w pamięci, próbują zamazać teraźniejszość pchając się ku przodowi coraz uporczywiej, przewijają się niczym taśma filmowa, niestety już niedostępna, pozostawiając tylko pustkę.
  12. Słomiane rączki Słomiane nóżki Słomiana główka Słomiane usteczka Oczka z guziczka Ubranko z szaliczka Serduszko ze słodkiego pierniczka Duszyczka z różanego pamiętniczka Myśli zapomniane Marzenia schowane Uczucia zakopane A laleczka słomina w starej szafie, leży w kurzu pochowana
  13. Proponuję najpierw uruchomić melodię z adresu podanego pod tekstem, a dopiero wtedy wgłębić się w treść zapisaną poniżej .. ~~ Obrazy z odległych lat wypełniają moje sny, a w nich spraw dziecięcych świat, niesie z sobą moc szczęśliwych chwil .. Pośród lasu, skalnej ściany biel, w niej szczeliny skrywające mrok - a ten kusi, by wejść w jego cień. Kto odważny, stawia pierwszy krok .. Z kępy krzewów kryjących źródełko spływa strumyk, niosąc cenny dar, bez którego życie nie ma szans. Takim to wspominam raj
  14. Drogi dzienniku! Poznań, 09.08.2017r. Przebudziłem się około godziny trzeciej nad ranem, obecnie mamy godzinę piątą, od tamtej pory nie śpię. Popijając kawę, doszedłem do wniosku iż mając taki ogrom wolnego czasu dzisiejszego, bardzo wcześnie zaczętego poranka, szkoda byłoby zmarnować, więc zabrałem się do pisania, które od pewnego czasu przychodzi mi z trudem. Słońce wzbiło się na uśpione ciągle niebo, kilkumiesięczne dziecko zdążyło już swoim płaczem wyrwać ze snu zmęczoną matkę, uliczny kot zaatakował wróbla, studenci wracający z imprezy zwymiotowali na chodnik, pracownicy k
  15. Jestem uwikłana we wspomnienia Zalewają mnie niczym fala suchy ląd Zatracam się w nich bez reszty Z trudem odnajdując się w rzeczywistości Nie wiem już kim jestem i dokąd zmierzam Zagubiłam się i błądzę po omacku Wciąż próbuję odnaleźć to co utraciłam Przeszukując zakamarki swej pamięci A jeśli szukam na próżno? Może nic nie utraciłam A jedynie zapomniałam kim jestem
  16. Czekam na Ciebie Na wietrze rozdmuchującym wspomnienia, Wsłuchany w szum fal zagłuszających bicie serca, Czekam. Okrutne mewy wrzeszczą by zapomnieć, Chcą tylko jeść i pójdą spać, Gdy przyjdzie wreszcie zachód słońca, Ukoi fale, stłumi wiatr, Przyjdziesz na plażę i spojrzysz na mnie, W ostatniej chwili, nim noc zgasi świat.
  17. połamana jak po upadku z dziesiątego piętra blizny zrostowe pokrywają moją wewnętrzna skórę drapie w klatce piersiowej jak bym była wypchana papierem ściernym ciała nie mam obleczonego aksamitem ani wnętrza wyściełanego welurem jak ci wszyscy w koło piękni ludzie lecz czuję choć często wolałabym mieć przytępione wszystkie zmysły
  18. Spirala szaleństwa powoli się rozkręca. Tłum Dziki bije do mojego umysłu pięściami Pokrytymi kłującymi ostami. Hałas strun Szaleńczo szarpanych szału szorstkimi szponami Rozrywa połączenia nerwowe. Pęknięte szkło Ukazuje miliony oczu wpatrzonych w głębię Swych odbić. Małe dziecko płaczem do matki rzekło: "Choć żyję i członki swe czuję, ona ozięble Swymi gałkami nerwowo się we mnie wpatruje. Przez to poczuwam się przez swoje istnienie błędem. Zatem jestem, nie ma mnie? Czego oczekuje? Jaki jest mój cel? Sama zniszczę się tym obłędem!"
  19. Pytasz, co zaprząta mi głowę. To tylko ten wieczór i ta noc wczorajsze w tej tak dziwnej melancholii zatopieni, ogarniają znużeniem tych chwil wspomnienie jak gdyby mgłą, którą łyżką kroić można a w ułamku sekundy tak wyraziste. Ot zaraz rozmyte odejdzie, po prostu spowije je ciemność bezkresna. Niestety o tym głośno jedynie w duszy mojej będzie, wargi tęskne o Nim zapomną a tak bliski miejscu między dwiema piersiami. Będę wdzięczna za każdą konstruktywną krytykę i każdą radę. :)
  20. Z dala od zgiełku i hałasów miasta - zapasy jadła na tydzień z okładem; a jam pośrodku bieszczadzkich połonin. Nikt mnie tu z czasem, terminem nie goni - żyć, nie umierać w takim to nastroju. Nad ogniem strawę sobie zagotuję, także herbatę z ziół rosnących dziko, czując przedziwną moc dawnych pokoleń. Zielonopłowe połonin bezkresy - wśród nich zapewne wilk, niedźwiedź też żyją, jam tu maleńki, ze stratą niczyją też chcę stanowić drobinkę natury. Obym mógł wrócić tutaj po raz wtóry w dalekie strony, ską
  21. Vatt

    Mali

    Mali kiedy byliśmy mali ponoć bawiliśmy się skacząc po jeziorach zimna woda opływała parujące stopy skóra nasiąkała kryształowym zimnem jeden z nas był tak silny że wyciągał światła rozpuszczone pod powierzchnią i skręcał z nich wianki czerwone od mrozu palce wiązały warkocze włókna miękko mruczały plotąc się ze sobą potem uśmiechał się i wkładał je nam na na głowy korony nieznanych królestw a my szliśmy dalej przez chłodną mgłę miękko stawiając kroki na ośnieżonych polach
  22. graphics CC0 dekret termita rausz i kir tu pełne szkła tu gnije tył APERITIF … fino – uozo – wermut – gin tyle koktajli ile mil sens populacji pełno glin taki to młodych dzisiaj styl gdy w zapomnienie rygor dryl życie to jeden wielki cyrk APERITIF … ten jeden łyk zbawieniem był nosem po glebie smarkacz rył młodzi nie liczą lat i dni i pić i lżyć bo siła w nich życie nie boli życie mdli APERITIF … jedyny cel by wybić klin tysiące smaków wódek win i głowa szumi jak trakcja szyn
  23. . (...) muzyko duszy lat mojej młodości, co mi pobrzmiewasz we wspomnień klimatach, wiele mi jeszcze przynosisz radości, i nadal będziesz serce moje łatać ... ty, co na skrzydłach postrzępionych wiekiem wnosisz w me serce i oczy łez wiele pomnij, że jestem jedynie człowiekiem, kreślącym łzami swoje akwarele ... nadal jednak żyję i dopóki będę, słuchać zamierzam brzmień Beskidu taktów, by móc prowadzić tą swoją gawędę tu, pośród bliskich kolorytem aktów (...) ~~~~~
  24. Cygańskie - bo rzewne i rozbłękitnione. Tam gdzie styka się horyzont z ziemią, obie strefy grodzi świetliście kobaltowa i szafirowa kreska. W powietrzu i powietrzem porusza pomarańczowo złota, trudna do opisania i niemożliwa do zdefiniowania, sucha jak gaza, jak pierwszy zwiędły jesionowy liść - mgiełka. A przecież nadal oraz wciąż bardzo jest jasno: z niebieskim zielono i przeźroczyście; "transparentnie". Mimo że w mojej Gminie bezustannie umierają betonowane łąki, to jednak na przełomie lipca i sierpnia, zawsze pod lazurowo rozzłocony wieczór znów nimi w Mieście zapachnie. Zapachnie
  25. W marcu 1999 roku młody oraz bardzo ambitny Krakowski Zespół Kameralny [pod kierunkiem Łukasza Mikołaja Mateji] m. in. nagrał na kasecie Koncert d-moll na obój i orkiestrę barokowego kompozytora weneckiego Benedetta [w rzeczywistości Alessandra] Marcellego. Słuchając tego, skądinąd mistrzowskiego wykonania, opisałam je jako „Horae [godziny], czyli Spektakl światła” opublikowane następnie w poetyckim zbiorku „Rodzima Wieliczka” (Kraków 2005): Andante (Impresje) Mieczyków szereg barwny na baczność stoi jak wojsko cierpkością wieje nasturcji w róż herbacianych krzaka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności