Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'wiosna' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 11 wyników

  1. wiosna wszystko rozkwita przebija się i wznosi nad porażki i błędy słońce się uśmiecha a nawet gdy zajdzie mi i tak jest ciepło trzymasz mnie w swoich ramionach twój oddech na mej szyi uśmiechasz się promieniejesz i przychodzi lato a latem nawet ulewy dają ukojenie to nie ma znaczenia dopóki mamy siebie pozwólmy latu trwać dłużej unikajmy jesieni i zimy a może będziemy będziemy szczęśliwi
  2. Kiedy wykiełkują mozaikowe kompozycje na łące. Podczas gdy słońce w południe zaświeci gorące. Drzewo czarujące, pąkami będzie zachwycające. Powietrze świeżo pachnące, bąkami ozdobione, zacznie widnieć nad łąkami. Ludzie z zimowymi łzami, w letargu obłąkani. Wybudzą się razem z ptaków śpiewami ze snu. Z szeroko otwartymi oczami. Pocieszać sie już będziemy kolorowymi bzami oraz zapachu jego dozami.
  3. Ponad sen czarny, poprzez chmury dumne, Z twarzą skupioną, pytaniem w oczach, Smukła jak promień wnosisz na górę Naręcza kwiatów I słońce we włosach. 17.03.2019
  4. Pytały ptaki na boku, ,,Przyjdzie wiosna w tym roku?” Misie spały, jak spały, Bociany nie przyleciały. Zadano pytanie sowie, Może ona coś powie? Sowa ciągle milczała. Pewnie nic nie wiedziała. Ryby nic nie mówiły, Z zimna nie miały siły. Pytały też jelenie: ,,Skąd mamy wziąć jedzenie?”. Zwykle szybkie zające Nie biegały po łące. Nawet w najszybszym biegu Marzły im łapki w sniegu. Pewnego dnia z rana Ktoś zobaczył bociana. Powiedział o tym sowie. Ona i tak się dowie. Sowa zbudziła misia. ,,Wstawaj, wstawaj już dzisiaj”. Potem wszystkie zwierzęta, Ile? Nikt nie pamięta. Mówić zaczęły na boku: ,,Przyszła wiosna w tym roku”
  5. Deonix_

    Odwilż

    czy pamiętasz kochanie kiedy w błota mydlinach rozbiałczoną powięzią unoszona padlina przenikała przez nozdrza i aż w gardle paliła przedwiośnianym migotem ciężkiej rosy w przedświtach? w czasie zimy nietknięta czasem nienadgryziona ani zębem czy dziobem lodem w bryłę scalona tak by trwała po wieki bez uczucia na zimnie lecz w rozwarte ramiona nowe siły wstąpiły i coś wpełzło w jej mięśnie żuwaczkami przeciera nowe szlaki wśród ścięgien i od kości oddziela czy pamiętasz? tak i ty mnie odklejaj wcałowaniem od błota z ziemskich odczuć mnie wyrwij ciągnij mocno i poszarp aż ostatni kawałek się do nieba dostanie i rozpadnij się we mnie a się sama rozłożę tylko dusze nam zostaw nie daj zginąć w rozkoszy
  6. Urodę posesji dostrzegać najpierw od krzywego trapezoidalnie podwórka gdzie nagiego jesionu gałąź zagląda jak drzewo same wiatrem rozdziane - Odwzajemnić sztachetom uśmiech ów słońca pozytyw jasny - pozamykanym oknom na północ by się dać porwać przez zachwyt mniszkom jak żółtko - - niebawem dmuchawcom I tynków ziarnistość wzrokiem uładzić - rozrzedzoną murów ziemistość na krystalicznociekłą wiosny klepsydrę błękitem wysuszoną jak batyst z furkoczącą dziecinnie bielizną 22.04.2009 (przedpołudniem)
  7. Krokusowy dzień na pisanie wierszy - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - przedwiosennie śnieży jak puszek obłoczkiem sypkiego pudru To hiacyntem kwitnie fioletowo - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - frezją pięknie pachnie z żółtym narcyzem różowym tulipanem Bardzo szafirowo wodą perfumowaną 26.02. – 19.03.2018
  8. ALLEGRO Nie zważając na marca chłodną niechęć wierzby zakładają zwiewną żółć w bladą wnikającą zieleń W futerałach kory się kręcą altówki balsamicznych topól kołaczącym dzięcioła terkotem puka do nich dziewczęce słońce Postawy wyczekujące wytworne przybierają wiązy polerują lśniące igły jantarowe i żywiczne sosny Aloesem i mirrą i nardem skropiły oblały się brzozy suszą do wiatru trawiaste perkale wzbierające chlorofilem darnie Zaspane przelicza minuty wiosną odurzone późne popołudnie huśta kampanilą na Anioł Pański campanaro radosny - Antonio Vivaldi LARGO Ametyst fiołek akwamaryna kryształ brzęcząc dźwięczy powietrza weneckie okno Ponieważ oto wyciął ligawkę z iwy Vivaldi niczym światło skupiony potrąca o strunę nieba o wikliną obsadzony przestwór do bólu przeźroczysty - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Ucichła fujarka na pięcie wykręca się wieczór słowik krtań płucze rosą Ponieważ oto na księżyca komendę jak werble niosą się przytłumione żab wodnych chóry z miłości nieprzytomnych namiętnością rozkojarzonych ALLEGRO Na nią zawsze się czeka a kiedy wreszcie przyjdzie trzeba się z babą przemęczyć Kapryśna nieobliczalna nieprzewidywalna wnuczka Marzanny Jaśnie Wielmożna - La Primavera Wysiewa szron rozlewa powódź skorupi suszą ogniem przepala banię rozbija z pogodą Jedynie od przypadku jaskółką wpada do pięciolinii zakochanego w niej bez pamięci Antonia Vivaldiego
  9. Rok za rękę przyprowadził wiosnę, tuż po zimie to się stało, zielonością wszystko kwitnie, słońce uśmiech niebu dało. Noc się topi, kurczy, znika. Dzień co dnia trwa coraz dłużej, promieniami się rozpycha, spoglądając w oczy chmurze. Chmury marca są jaśniejsze, kształtem lżejsze w dryfowaniu, bardziej wonne i zalotne, młode panny na wydaniu. Świeży wietrzyk panny muska, aromatem ziół czaruje, lekko drga lub mocniej ciska, może jedną upoluje? Po cóż ci wicherku młody z jedną bawić się w miraże? Całe stado niebnych chmurek powędruje, gdzie rozkażesz. Niespożytą masz energię wietrze, wichrze, rozbójniku, zimę gonisz, wiosnę tulisz ciepłą dłonią Atlantyku. Przyjście wiosny ziemia wita, lasy szumią, rzeka śpiewa, w skowronkowe trele wnika myśl wiosenna niczym melanż. 18 stycznia 2018r.
  10. Motto: "...Ja, Największa Siła i Moc płomienna rozpaliłam (...) iskry życia... Powietrze żyje w zieleni i kwiatach, a bez piękna urodzajnych pól, bez błogosławieństwa Bożego, pozostanie odłogiem; On albowiem - Wszechmocny Bóg i zarazem Człowiek - Życia tego jest jedynym Źródłem..." (św. Hildegarda z Bingen) 1. Seledyn ozimin jak słoneczne frazy powietrze nad rolą zielenią przepływa - Zieleń igliwia utkana ze świateł z pigmentu nocy i z wód głębokiej ciszy 2. Zieleń żółtawa białej jemioły skórzasta orzecha bukszpanu barwinka - Zieleń octowców szkarłatnych jak ogień niebieska zieleń świerków i drzew doń podobnych 3. Wierzb srebrna zieleń a złotawa klonów promienna brzóz przez łzy roześmianych - Wiązów i buków zieleń jak majestat dębów królewskich i lip szlachetny aksamit 4. Jabłonek zieleń owocowych krzewów zieleń jarzębin z lekkością modrzewi - Zieleń kasztana taka jak grom nagły słodkich lilaków przepachnionych pudrem 5. Zieleń wiotka akacji stanowcza jesionów rzeczowa leszczyn i grabów żylastych - Czeremchy wietrzna zieleń za to zwykła głogów kłująca zieleń tarnin i świec zgaszonych topól 6. Majowa zieleń niczym tło w desenie osik i olszyn szpalerów liściastych - Zielonej rosy plusk potrąca konwalie dźwięczy Fa czwartym tonem całej C-dur gamy
  11. nie cudeńko z obrazka, nie złudzenie - zjawisko: pospolity trądzik, radosne rzęsy, całość przekorna, wciąż roztrzepana. wyraźne legato, grała staccato, na złość chłopakowi obcięła warkocze, kwitnącą ciszę burzyła metalem - z głośnika o lwiej paszczy; gdy pytał, dlaczego ogląda mu palce, mówiła – bo jestem delikatna. coraz dłuższy dzień, rozwijał wszystkie pąki, buszowała między konarami, biel i róż w sukience, częścią biało-różowego kwiecia. to były noce, które wabią zapachem. owady – nie wiadomo skąd - bez opamiętania zaczęły trzepotać, wierzgać i to ją zatrzymało, coś utemperowało. tym razem grzecznie i posłusznie, pierwszy raz przechyliła głowę, zamykając oczy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności