Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'uczucia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 29 wyników

  1. Znowu będzie burza Me serce wywoła przerażające grzmoty W duszy powstanie niewidzialna z mych łez kałuża W banku na szczęście wezmę kredyt może to mnie uratuje może dzięki temu przeżyję W głowie pędzlem wyobraźni nas razem namaluje I znów euforia w mym wnętrzu zamieszka I znów nadzieja swym płaszczem mnie okryje Spróbować jeszcze raz smaku gorzkiego cierpienia? nie dziękuję, nie skorzystam
  2. Roklin

    Błazen

    Byłoby najlepiej, gdybyś to przeczytał i wziął pod rozwagę, lecz nie brał przykładu; w twórcy bowiem drzemie siła niespożyta. To, czy ją przyswoisz, zależy od ciebie. Nie wierz więc wszystkiemu, w radości czy w gniewie; gdy się zbytnio przejmiesz, możesz odczuć zawód. *** Zbyt wiele wygląda stąd czerni i bieli i ciężkie są słowa wśród murów ponurych. Dom ledwie się trzyma, tak wiele nas dzieli, więc wkraczam do akcji ja, zjawa? nie, błazen! Rozwieję twe smutki i będziesz znów razem z wesołą czeredką plótł sznur aż do chmury. Zaszuram jak zmiotka i patos wysprzątam, i powiem królowej: "masz krzywo koronę", bo śmiałość mam w gębie i patrzę po kątach, gdzie słabość się kryje w pałacu bez skazy; uczuciom człowieczym znajduję w nim azyl, bezwstydnie jak wicher za uśmiechem gonię. I tylko na jedno nie zwrócę uwagi aż po dzień, gdy kości spowije noc głucha: choć błazen odsłaniać lubi sekret magii, sam w cieniu zostaje, jak zjawa za maską; jest słowem, nie ciałem, a jego twarz własna w tło dobrze się wtapia; nikt śmieszka nie słucha. 4.10.2018
  3. Chciałabym stać z tobą każdego dnia. Nie naprzeciw, nie za, lecz obok. To nad morzem by było Pożyczyłabym twój palec na chwilę Przyłożyła do ust, pozwoliła Ci słuchać. Jakie odgłosy wydaje morze, horyzont i ryby? Powiedziałeś że nie mogłeś usłyszeć Moje serce było za głośno.
  4. Skrada się na paluszkach,w kącie przysiada. Wie, że tutaj miejsca nie zagrzeje długo. W końcu ją znudzi ta płonna maskarada i prędko stąd ucieknie w pogoni za ułudą. Łatwo ją przeoczyć, chociaż ona błaga byś uwagę zwrócił na jej egzystencję. Krótkowzroczność Twoja wcale nie pomaga, powątpiewasz ciągle w jej ponurą atencję. Lecz nie zawsze tak było,lepszymi czasy ona trzymała się blisko, przy tobie siadała. Wyraźna i piękna jak rosyjskie arrasy, pokrzepiające słowa do ucha szeptała. Końca dobiegła ta wasza wspólnota, nie wiedzieć czemu, tak stać się musiało. Nieodzyskanie jej, wielka to będzie głupota, przez którą Twe życie będzie gnuśniało.
  5. Sombrero2002

    Pustka

    Spoglądam na Ciebie i już nic nie czuję. Od kilku dni w sercu noszę pustkę. Dziwnie mi z tym ,bo serduszko się przyzwyczaiło, do tej osoby co bardzo je zraniło. Na własnej skórze odczuwam pustki smak ,lecz od dzisiaj jestem wolna wolna tak jak ptak.
  6. Męczy mnie życie, męczy mnie ten świat. Czuję się jak bym miała ze sto lat. Wszystko mnie przerasta, dość wszystkiego mam. Chociaż jestem młoda miewam taki stan. Chciała bym się cieszyć Chciałabym się śmiać To jest nie możliwe taki już mój świat!
  7. Sombrero2002

    Żal

    Czuję ogromny żal do Ciebie ,bo zadałeś mi cios prosto w serce. A ono krwawi i krwawi już prawie się zagoiło ,a Ty ponownie w nie wszedłeś i wszystko wróciło. Chyba to miłość dziś się już przyznaję ,lecz co po takiej miłości co ból tylko zadaje! Sombrero
  8. Dlaczego to spotkało mnie? Czemu tak bardzo zakochałam się? W bardzo nieodpowiednim momencie Znalazłeś magiczny kluczyk i otworzyłeś me serce. Tak bez pytania sobie wszedłeś zostawiłeś kupę ran. Nic nie mówiąc też wyszedłeś i magiczne prysnął czar. Przez chwilę jak w bajce czułam się ,bo w końcu ktoś zauważył mnie. Do dziś nie wierzyłam w to może właśnie był to błąd. Zmarnowałam tyle szans, mogłam działać gdy był na to czas. Lecz nie zrobiłam nic by zatrzymać Cię. Dziś bardzo żałuję i wiem o tym ,że bezradnie w tobie zakochałam się! Dzięki Tobie uwierzyłam w niemożliwe jeśli czegoś bardzo pragniesz może stać się to prawdziwe. Pomimo to na nas chyba już za późno mogę marzyć lecz na próżno. Pewnie pokochałeś inną już ,życzę szczęścia i no cóż Przykro mi że tak to skończyć się ma ,lecz koniec naszej historii ja już znam. Tym razem bez Happy Endu skończy się. Przepraszam wiedz ,że nigdy nie zapomnę cię! Sombrero
  9. Skonfundowany

    Zimno

    Zawieszony w próżni, jak dym na wietrze, Liczę, że meeting z Toba cały ból odejmie. Mnożony przez ułamki złudzeń - to zimna przestrzeń. Bardzo jasny cień bije ode mnie, Bo gelatus umysł, socjopatyczne klimaty, Gdy szala Twoja ciągle w górze. Sam przez tundrę swoich spekulacji idę, Kiedy życiową rundę perfidnie mulę. Jedyny uśmiech losu mortus ma na imię, A doskonale wiem, że oblicze ma parszywe. Dla Ciebie świat mógłbym spłaszczyć w głowie, Żeby tylko wiecznie żyć w tej uczuć pożodze.
  10. * Topię się, bo już tchu nie wystarcza. - "Chcesz jeszcze trzymać się w środku?" Brakuje nam powietrza. Tłoczy się ogrom ludzi, a jeszcze ciągle ktoś nowy pojawia się w środku. Wypychają mnie coraz dalej od głównego nurtu. Serce mam jakby... przebite na wskroś. Widzę nóż i rdzawą krew nas wszystkich, co wzdłuż ostrza płynie. Przekazywany z rąk do rąk, podąża dalej. Czasem zatrzymuje się na krótko w czyjejś piersi. Zadaje cios i pędzi dalej. Kto ma nóż, ten ma władzę - na razie. Teraz moja kolej. * Proszę o szczerą opinię, przyjmę wszystko, Katka:)
  11. To co widzicie niżej to mój pierwszy wiersz dodany na forum (aczkolwiek ostatni napisany). Z góry przestrzegam, że wszelkie błędy językowe, interpunkcyjne czy błędy w budowie wiersza są celowe i pomagają mi wyrażaniu swoich emocji, oddawaniu uczuć. Miłego czytania! Oj kochana! Czy może nie? Dziwną sprawą są uczucia... Gdy cię nie ma rosną! Tylko się zjawisz, i znów bez czucia... Jak działać w takim obliczu? Może rzucić się na ciebie! Lub spokojnie się wtulić... Z pewnością! - nie wiem... Gdzie by nie znikły, zawsze się znajdą. (to już fakt, nie opinia...) W złym czasie, o złej porze... (że ze mnie jest świnia) Ciągle trwam w tym uporze, I ciągle do przodu... tak jak mnie wiatr poniesie... Dążę twoim śladem! Panikuję! Pierś mnie skręca! Przyspiesza bicie serca! Na twój widok, tylko i wyłącznie, czasem na wyłączność, nierozłącznie. Czy to coś z nami? Raczej coś ze mną... Zostańmy sami! (Rozum mnie mami!) To chyba już miłość! BO CIĘ KOCHAM! lecz turami...
  12. adamm1

    nieistnienie

    jestem tu żeby ruszyć zaraz albo nie być gdzie smutek nie jestem teraz żyję zamrożony do potem jutro ma przynieść ukojenie na sekundy odliczone nogdaun po i przed ciosem jestem gdziekolwiek tak naprawdę nigdzie mnie nie ma wpadam tylko na chwilę żeby wyjść zaraz omijam siebie łukiem wiecznie bezdomny wciąż czekam na lepszy czas znieczulenie czy minie niech wreszcie zaboli
  13. Maria_M

    Miłość

    Tak już jest, że świat piękny a ludzie pokręceni na różne strony dosłownie biegunami i południkami pokręcone ich zawiłe neurony złaknieni coraz to nowych doznań uczuć emocji głodni albo wycofani skarżący się na los a wokoło wszystko kwitnie Ziemia spacerując zielonością bucha błękitem wód umyka przed oczami Słońca a ono patrzy i patrzy i podziwia zakręconych biegunami ludzi co by się nie stało planeta płynie ku księżycowi, jasności i uczucia są jeszcze prawdziwe a miłość z nich najpiękniejsza. 6 grudnia, 2018r.
  14. Stracone dni Bez Ciebie U mego boku Bez twych oczu Uśmiechu I krzyku Bez twych ust Radości I żalu Bez twych włosów Miłości I bólu Stracone dni Bez Pięknej Którą pokochałem
  15. Nibjya

    Dwie dusze

    Dwie samotne duszeNa moście stoją nocąObie zabłąkane Obie w myślach błądzą Niebo w pełni blasku Świeci im nad głową Może już na zawsze Tak razem będą błądzić?
  16. W tłumie próbuje odnaleźć Choćby kilku emocji Zaglądam głębiej w oczy Z zamarłych czytam twarzy Pusto i głucho Boję się.
  17. le_mal

    Oto ty oto ja

    skład; ciało (mówią powłoka cielesna) rozum (podobno to dusza) powłoka się psuje rozum funkcjonuje gdy ciało do bani wszyscy zatroskani gdy rozum się psuje nie ma już człowieka rodzina spierdala najlepiej patrzeć z dali ile żalu upokorzeń znosi ciało i dusza ale to już nikogo nie wzrusza jesteśmy jak gwiazdy
  18. Ludzi może łączyć wiara Ludzi może łączyć pasja Ludzi może łączyć wiele Lecz to nie połączyło mnie i Ciebie Nas połączył być może przypadek Nas połączył być może Kościuszko Tadek Cokolwiek to było Życie mi w lepsze zmieniło
  19. wikusia451

    uczucia

    Aby wyrazić to co czuję potrzebuje czarnej, osmolonej kartki, którą oczyszczą białe, czyste słowa i moje myśli. One są biedne takie biedne, że nawet stary dziadek wypuścił pustą łzę ze swojego oka. Krystaliczne łzy tak pięknie spływają po mojej twarzy, tak pięknie pokazują niekończący się ból we mnie i myśli, które nigdy mnie nie opuszczą, bo ktoś kiedyś zapoczątkował ten ból we mnie, który trwa...
  20. co wygląda lepiej? rozdarta dusza czy ubranie?
  21. Maroon12

    Za dużo

    Wstaję - krzyczę - czuję nieskończoność. Może dwie. Bo trzy to już za dużo na moją małą, śmiertelną głowę.
  22. Nie patrzysz na mnie czemu unikasz wciąż wzroku A jego ufne oczy zwodziłaś swoimi Rzekłaś wczoraj „kochaj” ustami frywolnymi Odszedł, zostawił z twego boskiego wyroku Dziś ponownie się rodzisz z pian naga w pół kroku Zaklęta w morski diament falami barwnymi I kusisz wciąż mężczyzn włosami złocistymi Nieskalana tyś czerpiesz ze swego uroku Yunani rozkochanie znów kochanków podbój Wszak zamiast miłości rodzisz serca cierpienie Ewokuje ból rozstania twoje istnienie Na próżno pragnęłam zapomnieć konterfekt twój Umieściłaś w mym sercu intymny krwawy znój Spójrz na mnie… odpowiedz coś… daj życiu znaczenie…
  23. przepływasz mi jak woda przez serce przez oczy i ślepnę odbijam od wody tylko spojrzenie oprócz ciebie nie chcę nic więcej pokazałeś mi najpiękniejsze rzeczy uczucia miejsca porywałeś moje serce nie raz nie chciałam czuć jak mi teraz pęka przepływałeś mi jak woda przez żebra przez włosy i plączę się sama w tym co myśleć o tobie co powinna myśleć o tobie dama usłyszałam twoje piękne słowa że cudna że mądra że dobra zobaczyłam ile w sobie skrywasz a i tak zgodziłam się głupia na obiad przepłynąłeś mi jak woda przez palce przez piersi wspomnienia chciałeś posmakować co możesz mieć jeśli dobrze mniemam
  24. uczę się chemii tej między nami przyciąganie ziemskie nas bardziej przyciąga do siebie dzielimy się na zawsze różnimy maksymalnie z punktu wychylenia do twoich ust mam tylko x drogi więc poświęcę trochę życia to jest czasu i policzę ile dni jeszcze serce będzie do ciebie bić a o dzwięku twoich słów ust głośniejszych niż moje myśli nocą nie jestem w stanie zapomnieć na trzeźwo więc proszę ostatni raz o cząsteczkę ciebie bez niej rozpadam się na atomy
  25. Przepraszam, przyjmujecie tutaj zwroty? Nie mam paragonu niestety, metka za to na miejscu. Świetnie, więc chciałabym oddać serce, dostać moje z powrotem wiem, to drogie. Zdaję sobie sprawę, naprawdę. To nie takie łatwe ah, rozumiem. Kosztowne? Nie ma problemu. Czasochłonne? Ah ile to może potrwać? Nie na rękę mi czekać aż tyle. Przepraszam, chciałabym w takim razie nowe, natychmiast. Mogę we wspomnieniach dopłacić, ze starych uczuć dać łapówkę, cokolwiek. Chciałabym czyste serce, wie pani, jakieś nowe, nieskażone. Oh doprawdy? Macie na zapleczu? Zapakować? Tak, poproszę. Mogę gotówką? Idealnie. Dziękuję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...