Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'sztuka' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 21 wyników

  1. graphics CC0 gradacja mruży ciało księżnej bibelotów jej imitacja w odcieniu rzemiosła efemeryda z retuszu i destylacji z wrażeń optycznych tu nie pomogą niebieskie kwiatki anemonu ustawione na stole jak katafalk wszystko jest plasterkiem miodu zegar z kurantem wybija dwudziestą mimesis opada kroplą kruchej natury w złocienie i tapety w kilimy huculskie jacyś mężczyźni podróżują w jamistym oddechu a styl i otoczenie z
  2. szukam tego którego miłuje dusza moja bo nadal mam usta obwiedzione tatuażem czułych palców włosy pachną nawiniętymi na pasma słowami a piersi prężą się pod miłosnym dotykiem szukałam a nie znalazłam wołałam a nie odpowiedziałeś dość krwawa szminka na ustach świetnie uda uśmiech włosy w ciasnym węźle zamkną zapach i choć oczy ciężkie henną wciąż widzą tylko czerń kiedy umierasz (za jakie grzechy?!) trzeba domknąć dzień położyć dzieci spać jutro jutro obmyję ciało z błota którym cię obrzucono i jak zwykle podam ostatnią wieczerzę potem odejdę
  3. Nie ma nadziei dla poetów Zamknięte we własnych ciałach Piękne dusze...ach piękne dusze Docenione dopiero po śmierci Za życia śmiech, czasem wzruszenie Dla poetów nie ma nadziei Wielcy odeszli, ostały się dzieła Nadal trwają w pamięci, w teorii Co po utworach, tomikach, słowach? Fragmenty rozkruszone na kawałki Nie ma nadziei dla poetów To cnota zbędna, blokująca Sztuka rodzi się bez nadziei Sztuka rodzi się w beznadziei Kto posiada nadzieję nie jest poetą Bo dla poetów nie ma nadziei Zapraszam do dyskusji i na instagram @toj
  4. Wśród spojrzeń pełnych zachwytu Wśród mocnych uścisków dłoni Wśród nagród, przesady, dobrobytu Wśród kropel potu na mej skroni Wśród braw, uśmiechów fałszywych I podziwu, którego niejeden szuka Tam właśnie umarła gdzieś skromność Tam właśnie umarła gdzieś sztuka Zapraszam do dyskusji i na instagram @tojuzwiersz
  5. Hej, Nie było mnie tu jakiś czas, a widzę, że tutaj wszystko po staremu - pięknie, kwitnie :))) Czerpiecie inspiracje z bieżących wydarzeń, czy raczej czynicie im na przekór ? Mnie natchnienie poetyckie niemalże całkowicie opuściło. I jakoś nawet nie mam o to do siebie żalu, nie jest mi przykro. Mam po prostu wrażenie, że pisanie i sztuka ogółem, są w tej chwili niepotrzebne. I właśnie w chwili, kiedy postawiłam kropkę w poprzednim zdaniu, w serce mnie dźgnęło - Czy aby na pewno? Czy może rola sztuki przy wojnach, kataklizmach, epidemiach i podobn
  6. fot; CC0, creative commons; własna Wazy… greckie wazy… wykopany rezerwuar starożytny miot ornamentu krzyk ekstazy etruskowy trop ceramiczne wasze twarze jak Syzyfa głaz z wykopalisk w kręgu wrażeń zachwycają nas Weny pasji i zachwytu pięknych publikacji upajacie nas do woli wzorem deformacji kształt i kolor lub faktura linearne wzory ducha zachwyt gardła kuraż i inne walory Wszystkie brązy i marmury nic nie znaczą bez was wazy greckie – wy historii rozkrzewiacie drzewa ani palestr ani ulic mitów z greckiej story nie poznalibyśmy –
  7. jak niekorzystnie wyglądasz gdy zakochana w muzyce przebiegasz palcami po instrumencie twoja głowa kiwa się na boki unicestwiając misternie ułożoną kiedyś fryzurę nogi rozstawione po bokach ułatwiające stabilizację gdyż stopy bez oparcia szaleńczo wydeptują puls twarz rozgrzana z pierwszymi kroplami potu na linii włosów i nad górną wargą ubranie trochę zmięte niedoprasowane bo od rana ćwiczyłaś ale nie przejmuj się gdy zamknę oczy jesteś piękna jak muzyka
  8. Frohnixe

    * * *

    impresjoniści byli buntownikami tak twierdzono wynosili sztalugi do ogrodu i malowali najprościej łapali chwilę chwilołapaczami a ich słońce zawsze świeciło bardziej impresjoniści byli buntownikami tak twierdzono a potem przyszedł ekspresjonizm
  9. graphics CC0 -- życie to kammerspiel gabinet doktora Caligari w skrzyni kukła zamiast lunatyka z dowolnej perspektywy podmieniają ci świat krzywe kształty okien i drzwi sztuczna scenografia a człowiek z domalowanym cieniem egzaltuje ekspresją obrazy życia kapią sobie z pędzla Waltera Reimanna prosto na schody kuchenne Jessnera listonosz używa siekiery dziewczyna skacze z piętra przez okno pozbawione głębi ile jeszcze żelastwa i gdzie prowadzą te filmowe szyny
  10. Poniedziałek rano, coś około ósmej Ukrop konieczny już bije po rękawach Ceglany budynek czerwienią jaskrawy, Zaprasza krzakiem i napisem "Galeria" Chorągwie chcących ujrzeć cuda kreślarzy Przedzierają się przez drzwi wąskie i zasieki Młodzieniec jeden skromnym krokiem też dąży Zobaczyć farbę pięknie ułożona na płótnie W zwyczajnym wnętrzu młoda kobieta Skupionym spojrzeniem zamyślnie spogląda Perfekcja położenia światła - faktura finansu Oczy światłocieniem niedomówień pisane Obrazy mistrzów przy niej sz
  11. "Śniegi dżdżyste jak, Haiku jest szklane acz, nieprzezroczyste." Ogółem to, nie przepadam za Haiku. Pozdrawiam cieplutko, w ten Jesienny wieczór, niedługo nadejdą śniegi :(
  12. Rzeczywistość czy sztuka? To, co widzimy każdego dnia, Czy to czysty widok, bez żadnych plam doświadczenia, emocji, ideologii, poglądów i egoistycznych pobudek? Czy dzień wczorajszy od dzisiejszego postrzeganiem się różni? Ktoś popsuł wizję, zatrzasnął drzwi, nie zgodził się z Tobą i uklęknął przed Bogiem, przed którym Ty nie klękasz? Czy będąca moją rzeczywistość, jednocześnie różniąca się od Twojej, przyjacielu, pozwala nam patrzeć oczami takimi samymi na te same zjawiska i rzeczy? Czy może kłamiesz, mówiąc, że podoba Ci się t
  13. Kilka słów o sztuce prostej; "Są to obrazy, rzeźby bądź obiekty rzemiosła artystycznego, które zostały stworzone przez amatorów, bądź przez ludzi niepełnosprawnych umysłowo bądź z chorobami psychicznymi." http://filozofia.amu.edu.pl/wp-content/uploads/2017/01/Bogaczyk_Sztuka-Inna.-O-sztuce-prymitywnej-naiwnej-i-surowej.pdf http://pzuauto.pl/Prymitywizm.html https://niezalezna.pl/99972-sztuka-naiwna-znaczy-jaka http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35018,21918807,sztuka-naiwna-dziecinstwo-odnalezione-rusza-10-art-naif.html https://pl.wikipedia.org/wiki/Gga
  14. Co się kryje za niąowiane jest tajemnicąmoże to będzie prawdziwa miłośćżyciowy dramatokrutna zdradaciekawość zjada publicznośćTak że sięga po schodach do piekła-----I ty jesteś aktorem własnego losuodgrywasz tę prawdziwą rolętylko zbyt szybko zapominasz że to nie teatr lecz życie prawdziwemasz w kieszeni tylko jeden biletInnego już nie będzie na nowy spektakl.-----Nie przewidzę dalszych wydarzeńczy to będą gromkie brawapodziw zadowoleniezłość nagana może coś gorszego dostanę tak po prostuW twarz pomidorem. ----- Autor wiersza Damian Moszek
  15. powietrze drży, migotami pulsuje, w prześwitach otchłani a wzrok rzęsami łapie i zatrzymuje dzieci z konewką w ogrodzie, słoneczniki przy płocie, pole pełne maków aż oczy czerwienią płoną, falujące wody w granicach geometrii płótna kawałki świata zamknięte dla wyobraźni, wspomnień, uczuć, zatrzymania odchodzących chwili
  16. graphics CC0 [cossi fan tutte bez Mozart’a] ciemna różo – Libidio mego Cypru jagodo – platacjo mitru za długo … nie idzie Afrogeneja z pożądliwości kwiatu nie dybie nie stąpa z fal morskich ni śladu mokrej stopy na piasku ni dłoni nie splata – nie pieści uśmiechem poczekam różo szkarłatna powstałaś z odciętych genitaliów Uranosa otoczonych pianą od kolan rozpustna i płodna poronisz na morzu w muszli ironiczne żądze ty z wierszy Poliziana Stanze z obrazu Sandro Botticelli pąso
  17. *** Zostałem wyrwany z głębokiego snu, podczas którego o niczym nie śniłem. Zostałem wyrwany z jedynego stanu, w którym mogłem odnaleźć spokój – z niebytu. Wyrwano mnie i wrzucono na scenę, zanim zdążyłem się nauczyć mówić „nie”. Zaiste, trudne jest odmówienie w takiej sytuacji. Wylądowałem na środku sceny, a wokół mnie byli aktorzy, tacy jak ja. Niektórzy byli tu od jakiegoś czasu; inni co chwilę do nas dołączali, choć nikt nie wiedział skąd. Rozejrzałem się dookoła i poczułem więź z najbliżej otaczającymi mnie kolegami po fachu. Dopiero po jakimś czasie zdobyłem się na zadanie im p
  18. widowisko w skali życia i śmierci deski chyba z aluminium tak czy siak jakiś metal udawał trumnę dla rzeźby mniej kuszący szczegół dalej co sedno sprawy stanowi w drewnianej formie pępek wszechświata rzucał się w oczy ten młody artysta a raczej jego dzieła cel ciało że kobiece naturalna sprawa i doklejone fakty u mężczyzny możliwe jak najbardziej kosz i drugi cel (oj z wykrzyknikiem) dziura aktualna przy zbliżeniu minimum masakra - kilka centymetrów chciałam mierzyć w metrach wyszła w
  19. Pamięci Nelly Sachs (1891-1970) Motylopodobna albo ciężkostopa uśmiechnięta łagodnie jak kat w czerwieni Błędnooka wypowiada się wyjątkowo rzeczowo Za uchem pulsuje krzykiem bądź zasklepiona ciszą i opowiada. I opisuje białych nocy smoliste księżyce A swoim świetlnym punktem znad czoła przemieniona w migocącą gwiazdę woła samotna sobie zostawiona o miłość. Tę najzwyklejszą pod słońcem
  20. Kolumny złuszczone z trudem podtrzymują dach wklęśnięty niegdyś dwuspadowy i drzwi skrzypią upiornie. Klamka od niechcenia do ręki się wsuwa a z otwartym oknem można wyjść na spacer. W przodków gnieździe pawiment ze skruszonym stopniem pokornie do piwnic się czołga. Meble korniki zjadły skonsumowały kilimy mole myszy papiery gryzą i coś jeszcze gada na strychu. Za to pan artysta z nieustannym zapałem zegary słoneczne tworzy pisząc przy okazji ikony. Bo choć niby-demiurg sam w Boga nie wierzy to składa na dod
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności