Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'starość' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 11 wyników

  1. Starość puka do drzwi i w kułak się śmieje, hulałeś po świecie teraz gasisz światło. Polowanie na wiatr, życie mi ukradło, bo żałuję tylko - mogło być weselej. Rachunek sumienia, testament w marmurze, plusy i minusy spór wiodą na grani. Gdy dobrze policzę, zostaną tożsami, jakbym szedł w nieznane, na pewno nie stchórzę. Mdłe, leśne rozstaje i tylko dwie drogi, wybrałem...poszedłem, żal łapie promienie. Wędrówka bolesna - na końcu omdleje i spojrzę Mu w oczy a stwórca osądzi. Da mi rozgrzeszenie na wiecznej spowiedzi i wyśle do czyśćca czy diabelski sabat. W niebiesiech na skraju olśnienia doznawać... ...pragnę jako grzesznik, taki los człowieczy. Przebycie granicy przedłużenie chwały, katechizm tak mówi wsparty Bożym słowem. Tanie, jednodniowe zabiegi Piotrowe, a my zostaniemy na wylot lustrzani.
  2. Niektòrzy ludzie boją się śmierci i raczej nie chcą o niej rozmawiać. Chcą być wciąż młodzi i długowieczni a trudne myśli wolą odganiać. Starają się żyć tym co doczesne, pragną zapomnieć, że przyjdzie koniec, bo tak przeraża ich ciche przejście na drugą dotąd nieznaną stronę. Więc wyznaczają wciąż nowe cele żeby uwagę własną odwròcić od faktu, że jest czasu nie wiele, By szukać sensu lub go nie zgubić. Czy trzeba bać się chwili ostatniej? A może warto spojrzeć jej w oczy? Może tak będzie o wiele łatwiej, być w gotowości, nim nas zaskoczy... A ona chadza drogami swymi. Nikt nie przewidzi kogo odwiedzi. Nie gardzi złymi ani dobrymi. Jest rzeką pytań bez odpowiedzi. Choć tak nam bliska, pełna tajemnic; choć nieuchronna, to nieproszona. Swą misję musi przecież wypełnić. Za dłoń trzymając, gdy człowiek kona.
  3. evicca

    Psinka

    Jesteś już niemłoda i siwa, choć maść masz taką nie z tytułu wieku, lecz od urodzenia. Twoje oczy są coraz bardziej zamglone i coraz mądrzejsze. Uszy wciąż czujne, nos zimny i mokry i twój psi uśmiech zawsze ten sam mnie wita. Jesteś już ze mną długo, lecz wciąż za krótko. Ze smutkiem patrzę, że coraz łatwiej się męczysz i nie masz siły. Lecz niezmiennie masz chęć na wspólną przechadzkę, tylko wolniejszą niż kiedyś i bez szaleństw, a nadzieja, że dziś wyruszymy, nigdy Cię nie opuszcza. Nawet, gdy się obrażasz za wizytę u weterynarza, wystarczy mały spacer i między nami znów zgoda. Spaceruj ze mną jak najdłużej, moja PIESECZKO.
  4. Bateria kobiecości na wyczerpaniu Z Symfonią zegarową dookreślone zmarszczki mimo że nadal menuetowe pas - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - W czarnym (pół)golfie szyja pobrużdżona ale nadaje jej blasku konwaliowy zapach i kwitnąca jak jaśmin biała kamea 15.03.2018
  5. Na granicy pewnej wzniosłej posiadłości zagadała Młodość do swej starszej siostry i tak jej powiada: Żal mi ciebie droga, bo jesteś już stara, siwe włosy w koku także są widoczne, usiądź tu na pieńku, to sobie odpoczniesz. Zmarszczki masz na twarzy i czoło poryte, jesteś już samotna i zmęczona życiem. A ja, sama widzisz: jestem piękna, młoda, śliczne me oblicze, przecudna uroda. I z wielkim zapałem wciąż się przechwalała, nie spostrzegła kiedy, starość ją spotkała. 14.02.2018r.
  6. Maria_M

    Dwa dziadki

    Pewne dwa wesołe dziadki z Wypadki chciały na starość mieć żywot gładki. Długie lata pracy, system się bogaci. Przyszła Emerytura. Wystarczy na gatki.
  7. Awaria duszy usunięta - trzeba podliczyć sumienie poprzez smutku odkręcanie myśli rozprostowanie zezem zerkanie w dnia uchylone okno bo miniona doba wydłużyła znów przeszłość o 24 godziny i lustro też pociemniało kiedy zamglił się wzrok starczą ślepotą. Za to modlitwy podpora za nieznajomych tą nadzieją żywi iż dopiero u schyłku jesiennego zmierzchu słońce rozświetli do środka gęstwinę Bożych winnic.
  8. chcąc zyskać jakąkolwiek cyklikę prócz snu i jawy bicia serca i oddechów wyrabiają sobie rytm wypróżnień wyprowadzają psy dwa razy dziennie irytuje ich zwykła częstość zamknięta w nieregularnych interwałach i tak rytmicznie wraz z suwem kół zębatych lub drżeniem kryształków zmierzają do raju
  9. I. Stara kobieta odmawia różaniec "Chora jestem... Na niepamięć chora. Sama nie wiem, czy jeszcze - pamiętam..." (Beata Obertyńska: "Czarny port") Mojej Mamie, która odeszła 18.04.2012 Mikroskopijną pozostała jej radość (co na okruchy nie starcza dla wróbli) zawsze gdy dzień do pokoju wpada chwyciwszy się klamki niczym pijany okna - I ta żółtawa jasność czyżby jakaś odmiana? Jednak bez przyszłości już nie mówiąc o jutrze dlatego odruchowo do ręki różaniec z przyzwyczajenia które jest drugą naturą. II. Stara kobieta mieszka Podręczna lampka na stole świeci mruczy lodówka jak kot (teraz nieboszczyk) w niej fasolowa co wystarczyć musi przez dwa tygodnie na kolację i obiad Czyściutki kredens – w nim Rosenthale złoto się wdzięczą wyczekując gości zaś pod fajerką – dym. Ale bez ognia zgasł właśnie papieros całkiem dobrej marki Zaraz sfrunie noc choć dnia nie było wcale bo jędza jesień ze słotą znowu się przywlokła - Modlitwa przeto. I książka. A później jeszcze rozgrzana bezsenność z cieniami po kątach… III. Przegrana piękność "Siedzisz naprzeciw pękniętego zwierciadła, kobieto o sercu pękniętym..." (Beata Obertyńska: "Portret") Migdałowe oczy patrzą niebiesko i bardzo przejrzyście Koral kapryśnych ust jak jarzębina mrozem przesłodzona Cieplarniana policzków biel z perłowosrebrnym odblaskiem I ciemnej sukni chłód gdyż od ziemi akurat zaciąga Czy jeszcze ktoś zapragnie posiąść ją obcą i daleką Co wiele. Wiele przeżyła lecz wycierpiała najwięcej? Artysta może niedzielny ten eksplorator wiecznej kobiecości A ona razem z nim zakwitnie śnieżnobiałą gardenią 16.01.2013 – 14.11.2013
  10. 1.Erotyk (już) październikowy Piotrowi ;-) Na wskroś i na wylot przebiegasz mnie dreszczem wchodzisz ziąbem. Dmuchasz gwiaździstym powietrzem jak szafir - to dlatego że pod twoją wiatrem podszytą pałatką tłucze się skorupką zziębnięte. Niczym moje ręce - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - tępo trójkanciaste karminowe serce 2. Spostrzegawczość Truskawkowe masz usta - zauważył srebrnowłosy pan - Bo to szminka perfekcyjnie dobrana podświetliła tęczówki 3. Zatem – Wiosenniejesz odpowiedział ten sam srebrnowłosy zachwycony panią jak kryształem lodu – - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Mandarynką smakują twe usta i pachniesz najdalszą przestrzenią 4. Erotyk na dziś Niegdyś - nie znaczy że nigdy w twoich ramionach z rzęs strząsana bezsenność - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Pachnie czarny mak Persefony a dukatowa pełnia ciemnofiołkowym opiatem
  11. tyle przeszedłeś – mówi stary Cygan tyle przeszedłeś i tyle przeszło przez ciebie albo tuż obok i tak szybko to idzie jeszcze przedwczoraj dreptało się za matką a cały ten kwiecisty świat okazał się jej spódnicą której później już nigdzie nie było za szybko a głupie serce i tak goni do przodu: spieszmy się kochać drogę! byle szybciej byle dalej byle od wiosny do wiosny i znów na szlaki w nieznane, ech! a później zaczynasz wracać do najbarwniejszych, kwiecistych miejsc prowadzić dzieci i wnuki snuć im swoją drogę siebie na tamtych ścieżkach coraz częściej wracasz a w nieznane i na manowce łazisz coraz rzadziej aż kiedyś zaczynasz rozumieć że się żegnasz bo nigdy nie wiesz wędrując do kwiecistych miejsc czy to kolejne powitanie czy to pożegnanie kolejne, lecz ostateczne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności