Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'schizofrenia' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 2 wyniki

  1. Witam, zanim przeczytasz ten wiersz chciałbym byś zapoznał się z jego historią. Został on napisany przez mojego znajomego który po latach walki z różnymi chorobami psychicznymi (głównie depresją i schizofrenią) niestety popełnił samobójstwo wyskakując przez szpitalne okno. Przed śmiercią zostawił on położoną na stole kartkę z tym właśnie wierszem i dopiskiem "To nie nadzieja umiera ostatnia, ostatni ginie człowiek". Poinformował tam też że utwór był pisany przez dosyć długi okres czasu, każda zwrotka mniej więcej 3-5 tygodni po poprzedniej. Chwilę przed tym wydarzeniem około godziny 3 w nocy wysłał też do mnie wiadomość sms, w której prosił by to co leży na stole zostało w jakiś sposób opublikowane (zaznaczył jednak że chce pozostać anonimowy), tak więc spełniam jego ostatnią wolę zostawiając to dzieło tutaj. Oto jego treść: Próbowałem znaleźć siebie Będąc ledwie swoim cieniem Szukałem znaków na niebie Gdy miałem spojrzeć na ziemię Zagubiony w swojej głowie Choćbym chciał nic z tym nie zrobię Czy się zgubię i wygasnę Czy odnjadę w błocie gwiazdę Zapytałem się człowieka: Czy ktoś jeszcze na mnie czeka? Zadziwienie w mojej głowie Gdy usłyszałem coś o sobie Schizofrenia? Pierwsze słyszę A może to raz siódmy, już nie liczę Myśli o niej mnie ranią Więc zadaje jej pytanie Czy to ja cierpię na nią? Czy to ona cierpi we mnie? Jeszcze więcej pytań do zadania Mam już dosyć w miejscu stania I znowu głosy w mojej głowie Niech ktoś inny mi odpowie Błądze w miejscu które znam Gdzie nie jestem całkiem sam Szukam odpowiedzi na pytania Niby nie do rozwiązania Odpowiedzi których treści Żadne słowo nie pomieści Są do zdania których sens Nie opisze żaden wers Które rozumie każdy człowiek Jednak ja pojąć nie mogę Czy to coś ze mną, czy mą głową? Czy potrafisz za kimś tęsknić, kiedy tęsknisz sam za sobą? Po śmierci nie zobaczę boga, on już dawno mnie opuścił Nie ujrzę twarzy przodków, co najwyżej trzy szóstki Nie jestem już kurwa brzdącem Czas bym połączył koniec z końcem Bym zadał pytanie sobie Kim ty jesteś głupi chuju który siedzi w mojej głowie Twoje jebane słowa które w mych myślach się kleszczą Czemu muszę właśnie z tobą kroczyć mą ostatnią ścieszką? I dlaczego właśnie o mnie ciągle będziesz kurwa prawił? Jeśli to ja, to dlaczego bym cię najchętniej kurwa zabił?
  2. Witam, zanim przeczytasz ten wiersz chciałbym byś zapoznał się z jego historią. Został on napisany przez mojego znajomego który po latach walki z różnymi chorobami psychicznymi (głównie depresją i schizofrenią) niestety popełnił samobójstwo wyskakując przez szpitalne okno. Przed śmiercią zostawił on położoną na stole kartkę z tym właśnie wierszem i dopiskiem "To nie nadzieja umiera ostatnia, ostatni ginie człowiek". Poinformował tam też że utwór był pisany przez dosyć długi okres czasu, każda zwrotka mniej więcej 3-5 tygodni po poprzedniej. Chwilę przed tym wydarzeniem około godziny 3 w nocy wysłał też do mnie wiadomość sms, w której prosił by to co leży na stole zostało w jakiś sposób opublikowane (zaznaczył jednak że chce pozostać anonimowy), tak więc spełniam jego ostatnią wolę zostawiając to dzieło tutaj. Oto jego treść: Próbowałem znaleźć siebie Będąc ledwie swoim cieniem Szukałem znaków na niebie Gdy miałem spojrzeć na ziemię Zagubiony w swojej głowie Choćbym chciał nic z tym nie zrobię Czy się zgubię i wygasnę Czy odnjadę w błocie gwiazdę Zapytałem się człowieka: Czy ktoś jeszcze na mnie czeka? Zadziwienie w mojej głowie Gdy usłyszałem coś o sobie Schizofrenia? Pierwsze słyszę A może to raz siódmy, już nie liczę Myśli o niej mnie ranią Więc zadaje jej pytanie Czy to ja cierpię na nią? Czy to ona cierpi we mnie? Jeszcze więcej pytań do zadania Mam już dosyć w miejscu stania I znowu głosy w mojej głowie Niech ktoś inny mi odpowie Błądze w miejscu które znam Gdzie nie jestem całkiem sam Szukam odpowiedzi na pytania Niby nie do rozwiązania Odpowiedzi których treści Żadne słowo nie pomieści Są do zdania których sens Nie opisze żaden wers Które rozumie każdy człowiek Jednak ja pojąć nie mogę Czy to coś ze mną, czy mą głową? Czy potrafisz za kimś tęsknić, kiedy tęsknisz sam za sobą? Po śmierci nie zobaczę boga, on już dawno mnie opuścił Nie ujrzę twarzy przodków, co najwyżej trzy szóstki Nie jestem już kurwa brzdącem Czas bym połączył koniec z końcem Bym zadał pytanie sobie Kim ty jesteś głupi chuju który siedzi w mojej głowie Twoje jebane słowa które w mych myślach się kleszczą Czemu muszę właśnie z tobą kroczyć mą ostatnią ścieszką? I dlaczego właśnie o mnie ciągle będziesz kurwa prawił? Jeśli to ja, to dlaczego bym cię najchętniej kurwa zabił?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności