Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'satyra' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 19 wyników

  1. Gosiaa

    Łzy

    Spać ja nie mogłam Łzy wylewałam Głupia byłam Że tak ryczałam
  2. pod lasem na skraju łąki (gdzie nikt iść przecież nie musiał) mieszkała sobie w samotni zielona modliszka Danusia niech zieleń nikogo nie zwiedzie niewinność tej nie jest symbolem to tylko zwyczajny kamuflaż by wspomóc naiwnych podboje już jeden był jej się trafił i nawet dostąpił zaszczytu spłodziwszy co nieco ustąpił pożarła go będąc u szczytu żądzy pazernej co niszczy nie tylko kwiecie uczucia truchło za próg wyrzuciwszy sięgnęła po czarę współczucia i piła zachłannie do dna aż wreszcie usidlić zdołała kolejną ofiarę uczucia którego sama nie znała w miłosnym tańcu spleceni pląsali bez ładu i składu to dla niej za mało pieniędzy... to on nie dostał obiadu... aż wreszcie znużony danser po rozum poszedł do głowy po co mi taka modliszka co nawet unika alkowy dałby się schrupać choć raz byleby z tego coś mieć mógł maleńką córcię lub syna gdyby na starość zaniemógł co przyniósłby szklankę wody i serce stare pocieszył lecz kochał swoją modliszkę więc grzeczny był i nie grzeszył modliszce wciąż było mało tupnęła maleńką nóżką - ciągle nie jestem bogatą wynocha z mojego łóżka do pracy jazda aż uznam że będę miała już dosyć lecz nie myśl, że będzie łatwo... do końca będziesz mnie znosić a następnemu już mówię że jest kochany, jedyny I love you - będę powtarzać aż go wprowadzę w maliny z których się już nie wyplącze do śmierci jego lub mojej ale najpewniej tej jego ja zawsze stawiam na swoim !
  3. eM_Ka

    Ciepło zimno

    Będąc dzieckiem w zimno ciepło Się bawiłem z rodzicami Dziś choć zgrywam dorosłego Dalej lubię się w to bawić Ku uciesze w każdym porcie Trafić mogę na mundurek Ten zielony niczym trawa Co chce zaleźć mi za skórę Ledwo cumy człowiek poda I trap w porcie dotknie ziemi Wnet ładuje się chałastra -Guten morgen -mówi celnik I zaczyna się zabawa Kiedy grzebią mi po szafkach -Masz coś ?-daj coś -nie masz-Sprawdzam chciałbym nie raz tak wykrzyknąć zimno, zimno ale jednak za zębami trzymam język choć myśl kiszki moje skręca Jak Houdini ich czaruję kiedy robi się gorąco bo przy dziupli misiek węszy nic nie znalazł machnął ręką Smutną miną obwieszczają że już muszą iść niestety -kiedyś jeszcze się spotkamy tym żegnają się frazesem Pojechali, zatem człapie do swej koi powolutku brzędki flaszek, jedna pęknie na pochybel krasnoludkom
  4. Sychy prowiant jest niezdrowy – tak na dłuższą metę, więc, dlatego każdy facet musi mieć kobietę. Do sprzątania, gotowania i uciecch cielesnych, by miał czas na picie wina i pisanie wierszy. Mąż w koszuli wygniecionej nie wygląda schludnie; więc prasuje ciuchy żona całe przedpołudnie. W mędzyczasie jeszcze, szybko wrzuci pranie No i uszykuje prowiant – dzisiaj grzybobranie. Nie chcesz wybrać się do lasu bo jesteś zmęczona... Sprawiasz przykrość mi kochanie... Co z ciebie za żona? Ja wypadu nie odwołam; nie ma takiej opcji. Znowu patrzysz tak ozięble...Znów będziesz się złościć? Nic dziwnego, że mężczyzna musi mieć wychodne; zatem przestań mi się dąsać i daj jakieś drobne. Jutro miła, zgodnie z planem, czas spedzimy wspólnie; Obejrzymy ligę mistrzów; przyjdą moi kumple. A w sobotę, ze znajomym idę na balety. To impreza w męskim gronie, nie pujdziesz, niestety. Jeśli będziesz ugodowa, razem będzie miło. No i wybacz mi wybryki; zapomnij co było. Żeby związek był udany, chłop musi mieć przestrzeń Ja doceniam cię dziewczyno za to jaka jesteś. I dziękuję, że rozumiesz większość moich potrzeb Przecież obydwoje chcemy, żeby było dobrze.
  5. Uwielbiam z rana, zamiast śniadania, skosztować trunek niedrogi. Na lewą nóżkę i prawą nóżkę, i jeszcze na obie nogi. Potem z ekipą idę na miasto, jest z nami ruda Mariola. Mogę z nią przeżyć szaloną miłość, fundując jej wcześniej jabola. Tutaj pojawia się jednak problem, ta ciągła pustka w kieszeniach. Będzie mi trzeba zmotać na bełta, jeśli chcę zaznać spełnienia. Hej kierowniku, krzyczę do typa, niskim ochrypłym głosem. Dorzuć pan parę groszy na wino. Ja bardzo pana proszę. Jedna odmowa mnie nie zniechęca. Mariola lubi gilgotki. Więc podejmuję kolejne próby, wszak cel uświęca środki. A gdy uzbieram już całą sumę, kupuję dumnie krzepkie. Kiedy wyciągnę je zza pazuchy, Mariola nie będzie już z Gienkiem. Nachodzi zatem mnie przeświadczenie, że zawsze może być pięknie. I mocno czuję, by być szczęśliwym, wcale nie muszę być księciem. Choć jestem żul, żyję jak król i bez grubego portfela. Nie straszny chłód, nędza i głód. Alkohol mnie rozwesela.
  6. zdjęcie na licencji CC0 Royal wedding. Ileż szyku i blichtru, głowy koniecznie przykryte kapeluszem, a każda dyga przepisowo, prawią o tamtym lub o innym. Uprzejmie o pogodzie, czyli o niczym, w zasadzie. Królewska etykieta. W zaduchu markowych perfum, pod mankiet z własnym Sir przyodzianym w żakiet ewentualnie frak lub stroller. Zupełnie jak w Ascot w czasie Derby, gonią na niby swoją klacz. Są damy w rękawiczkach. Choć w obecności członków królewskiej rodziny nie wolno ich zakładać. Co druga anielsko skina głową, trzepoce rzęsą, lecz więcej w nich przekory niż dziesięć lat do tyłu. Właśnie przybyła Your Majesty Zjednoczonego Królestwa, i książę Edynburga. Damy składają rewerans według zasady Pitera Townsenda ciała ciężar do przodu, wyprostowana sylwetka, nie spuszczać oka z Monarchii. Jest książę Walli Charles i księżna Kornwalii Camilla. Welon poniosą księżniczka Charlotte i mały książę George, wyraźny ukłon ku Meghan Markle i symbol jej niezależności, płomienne kazanie wygłosi jeszcze afroamerykański biskup. Amen/This Little Light of Minem/ Etty James w gospelowym amoku, acz, smutniej zakwili wiolonczela czarnoskórego Kanneha-Masona. I wszystko byłoby constans, niczym jedwabne skarpety księcia Williama gdyby nie uczynne flamy, byłe metresy księcia Harry'ego, zazdrosne i cyniczne handlarki na eBayu. Nikczemnie bez skrupułów sprzedają prezenty przeznaczone dla gości cymesy i specjały, z serduszkiem od pary młodej. Czekoladowa moneta, puszka maślanych ciasteczek, butelka wody z zamku Windsor, Se kupisz w parcianej torebce ten kupon na loterie, z królewskim inicjałem.
  7. bronmus45

    zmiana czasu

    Zmiana czasu równie cenna "dobrej zmianie" - obie nam przynoszą jedynie kłopoty. Jedna jak i druga to czysty idiotyzm broniony tak samo. Matołków gadaniem. .
  8. # Zmiana czasu równie cenna "dobrej zmianie"- obie nam przynoszą jedynie kłopoty.Jedna jak i druga to czysty idiotyzmbroniony tak samo. Matołków gadaniem. ~~~~~ Z przesuwaniem czasu więcej ambarasu, niż nam się wydaje. Pożytku niewiele - co z gruszek w popiele; więc po prostu... "zajeb". Już nawet Rossija temu to nie sprzyja zarzucając zmiany. Lecz my - no, Polacy - postępowi tacy; tutaj jak barany. Tkwimy więc z uporem, PRL-u wzorem z czasu majstrowaniem. Nawet "dobra zmiana" nie zrobiła dla nas nic z tym zamieszaniem. #
  9. . . TO JA - twoja podpora i ostoja # Fiuuu...bździuuu i takie tam; czyjeś kłopoty? to nie mój kram. Ja bowiem wolę opluwać jadem wszystkich, co dla mnie nie są przykładem, dla mojej chorej już wyobraźni. Bajkom zawierzę; z bajkami raźniej wciąż podróżować w krainę czarów. Polskę budować? - nie mam zamiaru - Ja tylko żądać chcę od Niej wiele, tak w dzień powszedni, jak i w niedzielę. Aby się dla mnie żyło jak w raju. Pracować nie chcę; nie w mym zwyczaju wstawać co ranek - iść do roboty. Wolę, jak co dzień podpierać płoty. Tu skombinować - tam coś przekręcić - No a przed sądem zanik pamięci. Przecież pomiędzy Bugiem a Nysą to najważniejsi "MY SOM" ~~~
  10. bronmus45

    - macho (?)

    Sądzono o nim - zaradności orzeł - umie zrobić wszystko i o każdej porze. Jednak w stosunkach małżeńskich nie był on znów taki męski. Wrosło mu zatem... nieliche poroże.
  11. bronmus45

    dyskusja w TVP

    W telewizji - na żywo - widziałem "bałwana", który ględził "trzy po trzy" już z samego rana. Bajerował o słuszności czegoś - dyskutując ze swoim kolegą. Śnieg topnieje, więc gadka wodą podlewana...
  12. Dialog z opisem w tle Malarze Dwaj portretów malarze słynęli przed laty: Piotr dobry, a ubogi. Jan zły, a bogaty. Piotr malował wybornie, a głód go uciskał, Jan mało i źle robił, więcej jednak zyskał. Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze? Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze. Autor: Ignacy Krasicki *** Skacze na skakance, dla niej nie istnieją szańce. Patrzy długo w słońce jej buźkę palące Zabawa się skończyła, gdy nóżkę skręciła I z twarzyczki skóra schodziła. - Oj, jakżem beztrosko żyła, bieda żebraka mnie nie obchodziła. - Już wiem, żem w głupotkach tarzała innych doświadczone ciała - Tak nie rozumiałaś w cukiernicze siedziałaś - Jesteś przesłodzona i ciasteczkami zamulona - Jednak, by więcej dokonać, szachy i maty chciałaś sobie poddać. Absyntem polewać tracąc powoli godność - Błagam nie pozwólcie mi się smucić, malkontenctwem trza innych obrzucić. Moich emocji bronić, bo łzę mogę uronić… J. A
  13. Kolumny złuszczone z trudem podtrzymują dach wklęśnięty niegdyś dwuspadowy i drzwi skrzypią upiornie. Klamka od niechcenia do ręki się wsuwa a z otwartym oknem można wyjść na spacer. W przodków gnieździe pawiment ze skruszonym stopniem pokornie do piwnic się czołga. Meble korniki zjadły skonsumowały kilimy mole myszy papiery gryzą i coś jeszcze gada na strychu. Za to pan artysta z nieustannym zapałem zegary słoneczne tworzy pisząc przy okazji ikony. Bo choć niby-demiurg sam w Boga nie wierzy to składa na dodatek całkiem zgrabne wiersze do swej uwielbianej lecz niemłodej donny - niemożliwie brudnej i śmierdzącej baby
  14. Gdzieś o jakiejś dnia porze hydrę dojrzał przez zboże Hydra głowy nie miała lecz się tym nie przejmowała "Jakżeż możliwe to wcale" zakrzyknął Ktoś niebywale Zdziwiony zjawiskiem tym strasznym co mózg zmroziło mu w czaszce Hydra zdziwiona hałasem sięgnęła do sakwy z zapasem głów co ze sobą taszczyła krzykaczy co łbów pozbawiła
  15. Kotów było od cholery, a właściwie, tylko cztery. Byłby niezły kwartet zgrany, gdyby nie pies porąbany; bowiem pośród zalet licznych, minął psiaka słuch muzyczny. Kiedy słyszał kocie solo mówił, że go uszy bolą. Chciały go przekupić mlekiem, lecz to przyjął groźnym szczekiem. Wreszcie koty uradziły: żeby pies był dla nich miły, to powierzą mu batutę, i zagrają na psią nutę. Koniec końców tak się stało i najlepiej to psu grało. Ten mógł zająć się orkiestrą, gdyż wyglądał jak maestro, zwłaszcza tuż nad samym ranem, gdy miał kudły poczochrane. Koty były wniebowzięte, mogąc błysnąć swym talentem; zaś gdy któryś z nich miał wąty, to wymiatał z kurzu kąty włosem, co miał na ogonie, za swą kocią kakofonię. A pies siadał koło pieca i swą władzą się podniecał. -"Przyszła bardzo dobra zmiana", mruczał sobie znad szampana. Czas na puentę bez patosu: można rządzić i bez głosu.
  16. . Ogólnodostępne fotki pobrano z sieci. Sam pomysł na ich połączenie, jak i napisy na nich mojego autorstwa - bronmus45 -
  17. Pieniacz z Dolnego Śląska na portalach znany, myśli o sobie - "miszczu" - inni to barany... Więc mają słuchać wszyscy tegoż tu pacana, lub poskarży adminom - i dostaną bana...
  18. Wy niepoprawne mąciwody, wyznawcy "prawdy objawionej", czyniący wszystkim wiele szkody z reguły sobie założonej. Wyrzućcie z siebie podłość waszą zeskrobcie z mózgów swych skorupę zróbcie porządek pod łbów czaszą Jak nie - całujcie wy mnie w... jupę
  19. . PiS - Piła i Siekiera czyni wielkie szkody. A niech ich cholera!!! - komuś dla wygody... . Zapłacą też za to przyszłe pokolenia. Mieszkać bez zieleni - przedsionek więzienia... . Najwięksi szkodnicy Polski powojennej. Błazny i nędznicy głupoty bezdennej...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności