Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'roksana kias' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 5 wyników

  1. w ramach bezkresu otwórz kolejny wymiar przez którego membranę przebiję się trafiając do kraju Sumerów gdzie żadna dusza nie była od kosmicznych eonów w ramach bezkresu tracę esencję cielesną wypala się w Atmosferze moja hylemorficzna substancja rozprzestrzeniając się w odległości parseków tworząc kolejne gwiazdy w ramach bezkresu nie idę nie szybuję nie płynę nie pełznę a jednak mam wrażenie dynamiki ruchu kolejnych wybuchów w moich członkach migotliwych światłem tworząc kolejne gwiazdy w ramach bezkr
  2. Językiem swoim wykradasz z mych ust oddech Kolejne tchnienie życia ofiaruję tobie Cóż za paradoks – Powinnam m a r t w i e ć przy tobie, A czuję, że żyję. M a r t w i e j ę bez ciebie Bez Ciebie gniję. Śmierć przychodzi gdy ty odchodzisz Życie znajduję w twojej obecności Swoim dotykiem ożywiasz ciało moje s t ę c h n i ą c e i tęskniące za tobą. Jesteś, a ja Łagodnieję, d e l i k a t n i e j ę. Ty Ty Ty Ty Ty Ty Ty Ty Ty Ty Ty Skalpelem swoich oczu Wycinasz rany, które strach pozostawił Na moim ciele s t ę c h n i ą c y m i tęskniąc
  3. poraniony ptaszek… z samego rana płynie mu krew z głębokich ran ~*~ KONEC BAJKI dzieci idą spać do swoich grobów
  4. diabelski komornik zabrał mi serce i teraz gmera w jego komorach, bo nie zapłaciłam rachunku sumienia. diabelski komornik zabrał mi serce i teraz krew z niego wypija jak komar.
  5. stonoga biegnie wzdłuż stu dróg, każdą nogą w innym kierunku. oto owadzia schizofrenia, jaźni rozdwojenie, rozsetnienie. cierniowa korona – a z niej sto cierni powbijanych w jezusową skroń; w głowie Pinokia zaś sto drzazg. obaj uczą się człowieczeństwa – – Bóg i Drewno. drewniane kościoły pachną pleśnią i zbawieniem. za dużo rozbieżności w tych moich słowach. obrazy nakładają się jeden na drugi, a jest ich w sumie setka. niełatwo przychodzi opisywanie stu dróg. a wszystkie prowadzą do Boga.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności