Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'pustka' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 7 wyników

  1. adamm1

    nieistnienie

    jestem tu żeby ruszyć zaraz albo nie być gdzie smutek nie jestem teraz żyję zamrożony do potem jutro ma przynieść ukojenie na sekundy odliczone nogdaun po i przed ciosem jestem gdziekolwiek tak naprawdę nigdzie mnie nie ma wpadam tylko na chwilę żeby wyjść zaraz omijam siebie łukiem wiecznie bezdomny wciąż czekam na lepszy czas znieczulenie czy minie niech wreszcie zaboli
  2. Deonix_

    Jałowienie

    wracając stamtąd żegnałam rdzawe zagony przerośnięte gdzieniegdzie konopiami starą chatę z wilgoci zmurszałą na czarno czubki buków żarzyły się jasno wyblakłą purpurą denaturat wylewał się z nieba i za wstęgą asfaltu ujrzałam nadwiślaną krawędź lasu która w ocznej mgiełce spłynęła po ciemnej materii pustki prześwietlonej promieniami X
  3. Gdzie jesteś miłości moja Gdzie jesteś Szukałam cię każdego dnia Przyszedłeś Spragniona opieki twojej Ucisk w sercu czuję Krwawią mi oczy Moja oczy pustką są Nie widzę nie czuję nie słyszę Brak tlenu Odszedłeś zabrałeś serce moje Kim jestem kim będę Pytam siebie każdego dnia Lecz głuchy telefon milczy Stracona miłość nie wróci Orchid.Solma
  4. panikasia

    Pustka

    Przez krótki moment chwilę w podróży nad wszystkim wisi mrok i cicho świdruje duszę Ucieczka, która daje szanse i nadzieje że to jedyny moment na uwolnienie potwora A stos pytań które skrupulatnie spisywałam rośnie, wciąż niewytłumaczone kawałki ludzkich dusz pokruszone w puzzle Najważniejsza zmiana to ta zachodząca w sercu lecz gdzie podziewa się ten który serca nie ma?
  5. Nigdy nie jestem sama. Czasem zostaję ze swoim największym wrogiem. Znienawidzonym i ukochanym. Jestem w swoim małym mieszkanku. Ma kuchnię, w której jest jedynie lodówka, a w niej wyłącznie światło i robactwo. Łazienkę, z dziurą w ścianie, z której kiedyś płynęła czysta woda. I pokój, w którym leży tylko materac, pod który boję się zajrzeć. Gdy wychodzę za drzwi wejściowe, widzę ludzi, opuszczających dokładnie takie same mieszkanka jak moje. Nie mogę się z nimi porozumieć. Widzimy się. Słyszymy. Ale nie możemy się zrozumieć. Tkwimy w swoich mieszkankach, bez wody, jedzenia i snu, zawieszeni gdzieś wysoko. Oddychamy za mocno, aby umrzeć, ale za słabo, by otworzyć oczy.
  6. Cisza. Nagle upadek. Głośny krzyk. Czyżby strachu? Dźwięk tłuczonego szkła. Całe piękno zostaje zniszczone w jednej chwili, zostawiając sfatygowane wspomnienie, splamione czerwienią. Przenika mnie. Zatracam się w tym dziwnym kanonie szeptów i w końcu widzę Ciebie, wisienkę, która pragnęła być na torcie, ale skończyła w najpodlejszym winie. Nie dane Ci było zrozumieć, że mamy tylko krótką chwilę, aby docenić piękno świata. Ale teraz, nie zamykaj oczu. Nie zasypiaj. Wciąż pusto. Zaglądam w każdy kąt. Kiedyś ze strachem, dzisiaj z nadzieją. Patrzę też za zasłonę moich realiów, jednak nawet synonim rzeczywistości zionie pustką. Robi się coraz zimniej. Ciemność wdziera się nieśmiało do domu, a noc wkrada się długim językiem w każdą szczelinę mojego ciała. Nie mogę już odróżniać barw. Kolor wspólnych chwil wyblakł. Jednak się nie obudziłeś.
  7. Pustka, niekończąca się próżność. Brak celu, powołania i błąkanie się niczym pielgrzym. Niekończąca się tułaczka umysłu. On potrzebuje natchnienia, Pchnięcia do przodu niczym wiatr posuwający żagle. Szukanie inspiracji, nadającej sens. To nie dla mnie.. Jam jest pustelnik otoczony przez małe ziarenka i Słońce, Słońce, które czeka tylko na odebranie mi wzroku ~Panogu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności