Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'prawda' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 24 wyników

  1. Dzień słoneczny, ławka z drewna, idzie człowiek po chodniku, choć to jakby po śmietniku Wszędzie ludzie, wszędzie gwar, nikt już nie wie nikt nie mówi Nikt szacunku nie zna, ni wdzięczności, patrzą w ekran, jak narkotyk Wszędzie ludzie, tacy sami, różnią się telefonami nikt już nie wie, nikt nie mówi krew wylana, pot strząśnięty, I po co się męczył żołnierz wyklęty?
  2. Płomiennym wzrokiem wymierza ostatnie dwa pociski w pierś. Jeden trucizną wypełnia ciało, drugi przemienia w smolistą otchłań krwawą. Zastanawiam się, czy coś jest pomiędzy dwoma sztyletami, które potwierdzają moje kłamstwo. Wyrzucam z siebie ostatnie tchnienia jak pod taflą lodu pochłonięty bólem i pokorą. Zapomniałem jak to jest okazać honor. Gdybym tylko zamilkł jak pustynne wzniesienia, może nie zostałbym bezlitosnym władcą słów.
  3. Kapcper

    Prawda

    Widząc swój obraz przez zaburzoną percepcję Klaruje się wgląd przez mgliste spojrzenie Kierunkując sygnał odbierany w soczewce Nie mogę rozpoznać dawnego siebie Wzbudzając wciąż we mnie wrażenia odmienne Chcę dostrzec to co dla wielu tajemne Dotrzeć do złoża co ciągle niezmienne Chowanego u wielu tak codziennie chętnie Odkrywam na nowo prawdę co uśpiona drzemie Czekała cierpliwie na przebudzenie By w chwilę ulecieć w zapomnienie Skutki brzemienne rodzące zwątpienie Dają mi jej łączeniem długie złudzenie Tworzące ułamek całości nie kompletnej Cień tego co jest najświętsze, żywe i bolesne
  4. Prawą czy lewą stronę maski zakładasz do snu? Prawdę widzę gdy świta, czy jedynie o prawdzie śnię po zmroku? Znam ciebie, czy to co każesz mi kochać? Kogo udajesz? Kim nie chcesz być? Przerwij tworzenie iluzji wokół... mojego serca. Chcę kochać świadomie! Pokazy magii? To zostaw prawdziwej miłości. W sztuce kochania żądam tylko scen prawdy.
  5. Ludzie wykorzystują. Ludzie za plecami nieprawdę mówią. Ludzie traktują jak psa. Wszystko się zmienia. Wszystko prawdę przekręca. Wszystko truje. Wszystko sprawia, że gorzkie myśli czar wskrzesza. Wszystkie spojrzenia. Wszystkie błędy. Wszystkie zdarzenia. Są nie do odkręcenia. Nie ma hamulca, który skuje lodem w kajdany
  6. Życie jest pełne wszelakich niedoskonałości Lecz skrywa w sobie wiele ważnych wartości Sztuką jest je wydobyć, bo są dla nas wskazówkami W pogoni za szczęściem, sukcesem i marzeniami *Miłość to fundament po którym całe życie stąpamy Pierwsza miłość polega na tym, że sami siebie kochamy To ona jest naszym źródłem,które w sercu ją wciąż mnozy Dzięki czemu możemy się nią dzielić, piękne więzi tworzyć Kolejna jest ta, która dostajemy na starcie, miłość matczyna O ogromnej sile miłość matki do córki lub syna Następnie potrafimy ofiarować uczucie drugiej połowie serca To kolejny piękny rodzaj nazywa się miłość partnerska *przyjaźń oparta jest również na braterskiej miłości Gdy świat się wali, kiedy mamy chwilę słabości Warto jest mieć u swego boku prawdziwego człowieka Który wysłucha naszych zmartwień, smutkow, narzekań *Rodzina figuruje na szczycie ludzkich wartości Relacja niezniszczalna, pełna wsparcia i troski O ogromnej sile, oplątana więzami krwi Z korzeniami głęboko pod ziemią, w koronach drzewa jestemy my *Wiara będąca gwarancja sukcesu i wygranej Nie dopuszczająca pesymizmu i możliwości przegranej Mimo przeciwności losu, rozczarowań i chwilowych smutkow Nie pozwala utracić nadziei i dąży wciąż do skutku *Prawda, szczerość i bycie lojalnym człowiekiem By bez zawiści i kłamstwa witac każdy dzień w z uśmiechem
  7. Trzeba zrozumieć przyczyny upadku! Ktoś powie - to jest historia, a nie poezja. A kto tworzy harmonię między Niebem, a Ziemią? Tam, gdzie jej nie ma, tam jest wieczny bałagan! Wszechświat sam w sobie jest czystą poezją, jest Aktem Prawdy Absolutnej, to tę Prawdę poeta odkrywa i przybliża. Hamlet zrozumiał, ale dopiero po wysłuchaniu ducha ojca swego. Duchy wzywane do Apelu - pozostają w milczeniu. Nie jest łatwo odkryć prawdę za życia katów! Któż więc, jeśli nie poeta, ma przypominać, że bez prawdy nie ma harmonii, że się żyje w bałaganie. Wiara i Miłość - życie w jedności z Krzyżem - drogą na szczyty ludzkich możliwości, przekraczanie siebie, to osiąganie Pełni, z Jej wysokości wszystko dokładnie widać, nie sposób nie kojarzyć i nie rozumieć i na własne życzenie ginąć. Janusz Józef Adamczyk
  8. Ludzie, prosta definicja. Teoretycznie, każdy z nas jest tym czymś, lecz nie każdy wie kim. Można porównać to do miłości. Piękne zjawisko. Niby pisane spotkać ją na swej drodze, pomimo że są tacy co zakopali to uczucie głęboko w żelaznych trumnach, bojąc się że kiedyś ktoś otworzy wieko i wypuści ból, cierpienie i życia zgorszenie. Przecież zachowanie to takie nieludzkie, choć z perspektywy minionych lat, wiem jedno. Ludzie przestali być ludzcy, a co ludzkie jest im obce.
  9. Szklane słońce zetknięte z bryzą głębin mórz i oceanów. Pochowane w nim dusze tych których pochłonęła fala rozpaczy i smutku. Miłość stopiona w bryłkę ugrzęźniętą na mieliźnie wód zaklętych. Zakopane uczucia w piasku po burzy goryczy i rozpaczy. Odcień złota co chciwość wyzwala spod rąk świadomości. Czas zamknięty w zwojach niewiedzy. Lecz wystarczy chwila by ujrzeć życie utkwione w bursztynach.
  10. Słuchasz? Czyli wiesz. Mówisz? Czyli przyprawiasz prawdę. Krzyczysz? Czyli boli. Puls bije mocniej? Czyli koszmar się ziszcza. Życie staję się kruche? Czyli wspomnienia stają w płomieniach. Serce nie sługa? Życia otucha? A kruchy deszcz mówi że nadszedł już kres? Ktoś puka do drzwi? O patrz to czarny wór , walca zatańczy z tobą dziś.
  11. Wierzę w duchy. To pomaga, Bo duchowa równowaga. Wierzę w niebo. Oprócz nieba, W życiu mi niewiele trzeba. Wierzę w miłość. Nie spotkałem, Ale o niej coś słyszałem. Wierzę w kłamstwo, bo pomaga, Z codziennością mi się zmagać. Wolę kłamstwa i złudzenia Niż ból prawdy i cierpienia. Bo co się może przydarzyć Komuś z miliardów nędzarzy? Prawda mnie rani i boli, I z niczego nie wyzwoli.
  12. panikasia

    Pustka

    Przez krótki moment chwilę w podróży nad wszystkim wisi mrok i cicho świdruje duszę Ucieczka, która daje szanse i nadzieje że to jedyny moment na uwolnienie potwora A stos pytań które skrupulatnie spisywałam rośnie, wciąż niewytłumaczone kawałki ludzkich dusz pokruszone w puzzle Najważniejsza zmiana to ta zachodząca w sercu lecz gdzie podziewa się ten który serca nie ma?
  13. Rozbierzmy się z niedomówień Warstwa po warstwie Odsłońmy swe słabości Jedna za drugą Otwórzmy drzwi milczenia Klamka po klamce Zdejmijmy maski Jedna po drugiej Szczerzy wobec siebie Nadzy jak nigdy dotąd
  14. Bez Ciebie żyć nie mogę,nie mogę i nie chce. Czymże jest miłość czy tylko tą przysłowiowa chemią o której wszędzie mowa. Czy tylko mgnieniem wiosny zaplątanej w pajęczynę. Czy może motylami w moim brzuchu,czy zieloną łąką rozkwitłą w mojej głowie. A może mgnieniem oka,jednym spojrzeniem i oddechem. Może oceanem niespokojnym wciąż wzburzonym. Może muzyką i ciszą nocy a może tylko czymś ulotnym? Być może jest tym wszystkim ale tak naprawdę miłość to oddanie. To ciepło poranka które ciągle czuję, to Twoje oczy czułe wpatrzone we mnie z uczuciem. To splatające i rozplatające się nasze palce. To słowa cicho i czule szeptane jednej ,jedynej osobie. To serca dwa na wieki ze sobą złączone i choćbyś nie wiem jak się starał to nie rozdzieli ich nic i choć los czasem je rozłączy to i tak będą o sobie pamiętać i będą tęsknić tęsknotą wielką. Miłość to coś bez czego nikt nie potrafi żyć,i możesz się wypierać i grać twardziela to tej miłości potrzebuje każdy i ja i ty i wszyscy ci którzy mają serce. Miłość to głód – przerażający głód na drugą osobę Miłość to ból – ból który przychodzi z rozstaniem Miłość to wina – kiedy pokochasz nie tą osobę Miłość to wiatr – wciąż wieje nam w oczy Miłość to maj – rozkwita w naszych sercach Miłość to święto – bez Ciebie to już nie święto Miłość to żal – żal kiedy ją tracisz Miłość to żar – rozpala do czerwonośći Miłość to dar – nie każdy kochać potrafi Miłość to kara – za utracony czas Miłość to rozstanie – kiedy odchodzisz Miłość to dobroć – dla drugiego człowieka Miłość jedno słowo a tak wiele znaczeń, jedno zwykłe słowo a tak wiele uczuć .Takie zwykłe słowo a przewraca życie do góry nogami. MIŁOŚĆ TO JA.
  15. Miłego popołudnia. J.
  16. Himiko

    Odbicie

    Wstaje i spoglądam Widzę wiele oblicz Zmieniają się zbyt szybko Nie potrafię ich zatrzymać Które są prawdziwe Które są wytworem wyobraźni Zamykam powieki Zatrzymuje czas Otwieram znów oczy Widzę przemęczoną twarz Czy ja tak wyglądam? Czy to tylko złudzenie Odchodzę od lustra Zastanawiam się kim jestem Nie wiem
  17. wikusia451

    świat

    świat się skończy na nas na ludziach z maskami przykrytymi łzami sztucznymi słowami fałszywej dobroci wykształceni geniusze podobno nic nie wiedzą o życiu pędzą do śmierci, jakby miało ich tam coś dobrego spotkać...
  18. graphics CC0 całym sercem a może ostatnim żetonem duszy rzuconym w kasynie prosto pod dekolt słodkiej Ginger? życie za paskiem jak spluwa Nicky Santoro i kesz Las Vegas chcę całym sercem *rien ne va plus życia na czole po kole domkniętym na trzecim okrążeniu bieżni zbrukany puls nadżera wierne tętnice – a *w_koło ciebie zimno pozorny gen przetrwalnikowy *a brave face_ but life is passe ikono szoku co krukom otwiera oczy i kolką w boku przekrwioną na sól sumienia podrzucasz w górę żeton Arystotelesa co okpił prawdę przetrawił paradoks kłamcy bo nie ma definicji na osobliwość życia – istnieje tylko prawo Absolutu bezwzględna potrzeba ludzkiej miłości i wiecznego zbawienia -- przypis: *w_koło - w sensie na kole - ruletki, również wokół (dwuznaczność) *rien ne va plus -zn. więcej nie wolno obstawiać (fr.) przed puszczeniem kulki przez krupiera w ruletce *a brave face_ but life is passe - odważne oblicze (kamienna twarz), ale życie jest passe
  19. Ach, żeby serce dziecka miał każdy dorosły! Prostolinijne, szczere, pozbawione fałszu w ustach zapach prawdy bez zbędnych przenośni na twarzy uczciwość, a w działaniu prawość. Wyobraź sobie taki stan, społeczeństwo, naród. I ziemię płynącą bez zgrzytów i wojen. Nienawiść odeszła, błękit nieba jasny szczęście zawitało na skrzydłach aniołów. Marzenia jak rosa o świcie błyszczące, a myśli w zachwycie muskają pragnienia, w zderzeniu z krawędzią Utopii Morusa cicho umierają bez hałasu cienia. Lecz wierzę! Niezłomnie nadzieję pokładam, że kiedyś w uchwytnym zasięgu istnienia w księżyca poświacie i słońca promieniach powstanie, narodzi się nowe, czyste życie. 27 lutego 2018 roku
  20. Tomko Rum

    TஇTUŚ

    TATA DO SYNA: -JAKIE WIDOKI! SPOJRZAŁ SYN NA NIE: PATRZY NA BLOKI W KOŃCU NA TATY MINĘ... -NIE, GŁUPKU, WYŻEJ TAM - PONAD PTAKI PATRZELI WIĘC RAZEM ZA ŁUNĄ W ODDALI: PĘDZĄCE POD KSIĘŻYC OBŁOKI MAUI ~ SYN W ZADUMIE; AŻ OJCA SIĘ PYTA: -CZY PAN BÓG TO CZYNI? -PAN CZYNIĆ - NIE CZYNI! NIE CZYNI, LECZ CHWYTA! BO DLAŃ ONE PĘDZĄ; I ON TO KOPYTA ~ A CIĘŻAR TEJ ZIEMI MÓJ SYNU DROGI; TO PAN SWÓJ I SŁUGA BO W ZIEMI DWA ROGI; JAK RAJ KTÓRY WROGI TAK DŁUGA SEKUNDA JAK LOKI A BUDDA ~ PO ROGACH MASZ LI BEZ LI DWA W JEDEN BOLI TRZECI - RODZIC: I BIEDNYCH I CARÓW TO TEN, CO NIE ŻĄDA HOŁDÓW CZY DARÓW LECZ PILNUJE, BYŚ DOSTAŁ TO CO ŻEŚ DAŁ BO: KSIĘŻYC DOGLĄDA SWOICH UŁŁANÓW -IPSUM-
  21. Fajowo – nareszcie prawdziwe słowo Oj, tak fajnie czytać Oj, tak fajnie wiedzieć. Normą się staje - prawdę powiedzieć. Bez wahań i trzęsień własnej Ziemi, bez zagubionych, a otwartych NADZIEI. :))). J. A.
  22. Miniaturki (tylko cichutkie) *** I wiosną spadł listek, księżyc uciekł za rzekę - naturo nic nie gadaj! *** II w lesie wyrósł grzyb - sza, to nienaturalne won: do miasta z nim! *** III ciepło energią koszmarne to zjawisko oparzyć może Justyna A.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności