Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'powrót' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 4 wyniki

  1. Hej! Turysto, nie z tej ziemi! Zwróć uwagę na światło bieli Przejrzyj się wokół, poznaj planetę Która zaraz uderzy w kometę Perseidy! Noc się skrada... Dłoń o dłoń, chłód zamiata Usta o usta, tak nucą chmury Runęły granice-planet, mury I już wtedy, śnisz na jawie Zostajesz na zbożowej kawie.. Ale przyszedł kres pogody. Suchą stopą bierzesz wody. Sól na ranach, chłopcze drogi Ciężkie będą Twoje kroki... Mały książę, znów się zbiera Swoją duszę poniewiera. Lecz powróci ten turysta Choćby kilometrów trzysta Do tej Wenus, zagubionej W swej orbicie,
  2. Kruszeją ściany, łaszą się ściany Do stóp, w bluszcze się odziewając, Ciemnieje Księżyc, w słońce przybrany, Obłoki z niebios spełzają I śliskie od deszczu, od płaczu śliskie Ich poszarzałe kończyny, Jakby opary nad uroczyskiem, Nie dar dla ludzkiej rodziny. Bukiecą się gwiazdy niedopłakane Gotowe zsiąść z firmamentu, Czyż to nie smutek, odległy Panie, Szloch zduszony w ręku? Czy to nie źrenic ślepych, złowróżbnych Toń czarna, chociaż nie wroga, Klnie skrzydła aniołów na wieki posłusznych Milczącym rozkazom Boga? Westchnieniem pieścim podnóża tronu Ni
  3. wracając stamtąd żegnałam rdzawe zagony przerośnięte gdzieniegdzie konopiami starą chatę z wilgoci zmurszałą na czarno czubki buków żarzyły się jasno wyblakłą purpurą denaturat wylewał się z nieba i za wstęgą asfaltu ujrzałam nadwiślaną krawędź lasu która w ocznej mgiełce spłynęła po ciemnej materii pustki prześwietlonej promieniami X
  4. Kolejny raz. Niewinnie zaczarowany jej blaskiem Kiedy tylko spojrzałem w jej oczy, Ktore ktore błyszczą niczym lazurowy ocean łez. Kolejny raz. Zaczarowany jej blaskiem, Kiedy tylko położyłem głowę na jej ramionach, Które były moimi ulubionymi spośród wszystkich. Kolejny raz Poczułem się potrzebny, Jakbym był kims więcej niż tylko człowiekiem, A jej uśmiech był inny niż wszystkie uśmiechy, Ponieważ to w nim zawarła tajemnice wszechświata. Pierwszy raz. Nie wiedziałem co począć kiedy się dosiadłas, Bo aura twoja biła we wszystkie strony świata, Ale dusza była spokojna, Tak jak nies
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności