Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'poezja religijna' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 5 wyników

  1. jan122

    hymn do Eris

    o Pani okrutnych żartów! twój śmiech zawsze łatwo poznać - zazwyczaj budzi strach wznoszę głowę do góry nie dlatego, że mieszkasz w niebie nie, ja tylko sprawdzam, czy nie leci na mnie cegła strach, tak, ale też słodycz strach bo za mało kocham siebie - gdy zbyt trudny jest życzliwy śmiech z siebie, moment śmierci za życia wznoszę więc głowę do góry też by podziękować że jednak o mnie pamiętasz, że wciąż dajesz mi szansę
  2. "Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy Bądź mi zawsze ku pomocy, Strzeż duszy, ciała mego, zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen." - oh, nie jeż się i nie bierz tego zbyt dosłownie już stary Belzebub wiedział, że tak nie wolno słowa to tylko taca ważne, co na niej no weź (kuszę) kimkolwiek i gdziekolwiek jesteś wiesz lepiej niż ja że Cię potrzebuję ja wiem, że może Cię nawet nie ma a ja dalej Cię potrzebuję nawet jeśli jesteś tylko mną kolejny cytat: "It's a funny thing. No matter how low you sink there's still a right and wrong. You always end up choosing. You go one way so you can try to live with yourself. You go the other, you'd still be walkin' around, but you're dead and you don't even know it." to słabość miękkość w sercu a dla słabych nie ma litości! ja wiem... ale pokaż mi jednego silnego na cmentarzu co więc warta jest siła? skoro i tak każego z nas przytuli matka i milcząc powie, że to już po wszystkim już nie płacz mały i tak trzysta trzydzieści trzy razy może nawet w kółko 333 ("żywota wiecznego") o co chodzi? to nieskomplikowane za każym razem chciałbym chociaż wiedzieć, że to już, że to już koniec i wybór tak czy siak się dokonał przed tym więc proszę Cię przyjdź i pomóż! przyjdź, bo czyniłem zło przyjdź, bo robiłem dobrze i czasem zdaje mi się, że to było jednocześnie to i to a obydwaj wiemy, że przecież i tak coś musi być stracone że musi być to, a nie tamto nie pozwól mi być tchórzem! nie pozwól, bym nie wybrał niczego! a to możliwe, gdy nie wiem, co się dzieje bez Ciebie nie wiem amen amen&abrakadabra amen&abrakadabra&doit&wiedzieć&chcieć&odważyćsię&milczeć 2x2 + 93/93
  3. Miłosierdzie Boże jest nieskończone, jest niezgłębione, jest niepojęte. W jego otchłani giną grzechy, jego wszechmocy ludzie wzywają każdego dnia. Wielkie jest miłosierdzie Boże.
  4. Dobrze mieć w życiu tym z Szatanem sprawy równo poukładane. Trzeba tu czuwać na modlitwie, żeby w pokusy nie wpaść brzydkie. Modlitwa pierwszym jest przymusem, komu zwyciężyć wraz z Chrystusem. Niech wielkie Boże miłosierdzie, nam towarzyszyć zawsze będzie. Niech nas od sideł diabła zbawi, a jego w ogniu wiecznym strawi. Poza tym chciałbym, przyjaciele, byście codziennie zajęć wiele mieli od rana do wieczora, wtedy was Szatan nie pokona. Niechaj się cieszą spracowane, dusze zwycięstwem nad Szatanem.
  5. Bóg odrzucił ten kamień jakby nic nie ważył I wstał tak lekko z grobu, że na twarzach straży Nie było widać lęku i zdumienia Może nie zobaczyli nawet, że się świat odmienia Bóg zmartwychwstał, odwalił groby naszych domów Gdzie tak już dobrze we śnie dusznym było I nie przepuścił tej nocy nikomu Spod ciepłych pierzyn wywlekał nas siłą Bóg zmartwychwstał, odwalił groby naszych domów Byśmy stanęli. Na światło spojrzeli Byśmy wołaniem wielkim odetchnęli Bóg odrzucił ten kamień
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności