Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'piosenka' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 9 wyników

  1. Dobranoc Wszystkim. @Justyna Adamczewska
  2. Zawsze kochałem cię, kocham cię do dziś. Poznałem co to radość myślałem, że mam cel. To co dobre mnie wybrało, Myśli moje: jakże cudownie się stało. Czemu nie mogłem sobie z tym poradzić, Czemu musiałem być tym co sam siebie musiał zdradzić. To co zostało za tobą moim życia batem, Tylko ja i cichy szept który jest moim bratem. Zawsze kochałam cię i kocham do dziś. Walczyłeś dla mnie i czystego światła, Chciałeś tylko uleczyć rany zgniłego świata. Wiem, że całym sobą chciałeś to co ważne ocalić, Jednak gniew zdołał cię obalić. Zawsze kochałam cię i kochać zamierzam, Moje serce tylko tobie powierzam. Patrzę jak wyciągasz dłonie, Patrzę jak twój wzrok w mroku tonie. Teraz cierpisz katusze, Proszę zwróć mi naszą wspólną duszę. Zawsze kochałem cię i kocham do dziś. Mój duch hermetycznie zamknięty, Powłoka tylko - jestem przeklęty. Uwolnij mnie krzyczał prawdziwy wróg mój, Chodź do mnie, liczy się tylko podbój. Słyszę głosy, to mnie kontroluje, Coraz mniej twego nuta mi wtóruje. Zawsze kochałem cię, ale zrobiłem to co musiałem. Wiedziałaś, że musiałem rozpalić piekło w niebie, Wtedy sięgając wzrokiem potrzebowałem tak naprawdę tylko ciebie. Zawsze kochałam cię i kocham do dziś, Czemu nie zrobiłam tego to co trzeba? Czemu nie ruszyłam szlakiem w środek płonącego nieba? Rzuciłeś się w dzikie ostępy chaosu, Nie mogłam znieść takiego losu. Nigdy nie zrozumiem siebie, wystarczyło ująć twoją rękę, Teraz tak i ty, tak i ja cierpimy mękę. Twa złość objęła moje złamane serce, W roli byłam uwolnić cię w wiecznej udręce, Nie bacząc na innych reakcje czy zdumienia, Poświęcę się by przywrócić nasze marzenia. Przepraszam, zawsze kochałem cię. Przepraszam, zawsze kochałam cię. Przepraszam, że kocham cię do dziś. Przepraszam, że kocham cię do dziś. Ruszyłam do samej otchłani, Obiecuję, że będę tą co cię ocali. Spuść wzrok i odejdź póki możesz, Jestem już widmem, z pamięci mnie wymażesz. Zawsze kochałam cię i kocham do dziś. Zawsze kochałem cię i kocham do dziś.
  3. Hau, miau Hau, hau, hau, miau, miau, miau, kto by taką piosenkę chciał? Ja promuję psy i koty, szeroko otwieram oczy, wtedy, gdy piszczą i skomlą, biegnę z hołotą na wojnę. Ratuję z pięści oprawców skrzywdzone, poranione, niszcząc wstrętnych szubrawców. Miau, miau, miau, hau, hau, hau - taką własnie piosenkę chwal. J.A.
  4. Ja niezdolny do wyższych uczuć, Spojony żądzą, Spragniony zdarzeń, Błądzę po pustki, Jałowych zakrętach, Szukając miejsca dla jaja mych marzeń. Miejsca ciepłego, lecz bez luksusów, Zwanego domem, Albo ostoją, Gniazdem rodzinnym, Utkanym z wrażeń, W którym pisklęta me w pióra się stroją. Ref... Jajo mych marzeń i z marzeń mych jajo, Jedni je gniotą a inni "kiziają". Jajo mych nadziei czy kula u mej nogi? Przeszłości pamiątka czy przyszłości zwiastun błogi? Z trudem przemierzam kolejne lata, Wchodzę na szczyty, I patrzę z góry. Gdzie jest to miejsce? Ja nic nie widzę! Jest otulone w depresji chmury... Jest rozmazane i niewyraźne, Szare i bure, Czasem przeżarte, Spowite winą, Przyćmione strachem, Życiem wytarte i z życia obdarte. Ref... Wołam o pomoc lub karę piekła, O chór aniołów, Lub Lucyfera, Za te wszystkie, stracone lata, Których już nigdy sam nie pozbieram. Za zagubione, spalone czasem, Za te niewinne, I grzechu pełne, Za te wyschnięte, Wypchane piachem, Za te szczęśliwe i za te obłędne. Ref... Prężę się, ciskam w przeszłości szponach, A sznury wspomnień, Ciało me stroją, Cisną i pieką, Zachodzą pętlą, Z daleka trącą wisielczym nastrojem. Czy zaznam jeszcze prawdziwej miłości? Czy Amor strzałą, Me serce ugodzi? Pójdę przed siebie, Poszukam miejsca, Gdzie szczęście porankiem na spacer chodzi. Ref... Zbuduję gniazdo, włożę w nie jajo, Z zarodkiem marzeń, Z białkiem nadziei. Wezmę gitarę, I głośno zagram, Ze szczęściem u boku z dala od cieni. Zwabiony blaskiem dnia jutrzejszego, Na szlaku życia, Pełnym rozdroży, Pędzony wiatrem, chwil uniesienia, Zrzucę kajdany i pętle obroży. Ref... X2 Pójdę przed siebie, nieważne dokąd, A fale życia, Grzechy me zmyją, Odpłynę z prądem, Chwil zapomnienia, One swą pianą mą duszę obmyją.
  5. Miłego dnia. Dziś prawdziwa zima. A ta piosnka, niech poprawi humor. :))) J.
  6. Deonix_

    Zapędem

    spoza zasłon ulica lśni brzaskiem sztucznych lamp oczy ledwo otwieram świat mi na głowę spadł budzik kruszy alarmem ostatnie chwile snu trzeba iść do roboty i zdobyć czubki gór czasem tylko bym chciała czy uda się-Bóg wie tak po prostu odpocząć nie topiąc zgiełku w szkle zgasić światła niebieskie zapalić w oczach skry przestać pędzić w pogoni za nie wiadomo czym wśród jasności przeźroczy dostrzegłam własny cień prześwietliłam go wzrokiem nie wiedział czego chce kreślił stare raporty pod cudzy znany wzór choć się wcale nie mylił stosując schemat swój czasem tylko bym chciała czy uda się-Bóg wie tak po prostu odpocząć nie topiąc zgiełku w szkle zgasić światła niebieskie zapalić w oczach skry przestać pędzić w pogoni za nie wiadomo czym może kiedyś gwar ścichnie i ja odnajdę się może wszystko osiągnę a może lepiej nie może będę szczęśliwa a może zgubię rytm co to byłoby gdyby „pęd za pędem” znikł?
  7. walczyk po deskach skocznie gna tańczą go wszyscy na trzy pas z wdziękiem wirują w życia rytm nie doceniając smaku chwil radosne miny wokół są szczęście przepływa z rąk do rąk nagłe potknięcie no i bach ktoś się pozbierał rach ciach ciach i w rytm walczyka dalej mknie promienny uśmiech wokół śle walc towarzyszy wszystkim nam wypełnia każdą porę dnia podkreśla rytmem nocy czar a w dzień zagłusza miejski gwar zatrzyma w pracy urok chwil w melodii walca pędzą dni czas wartko płynie taniec trwa lekka zadyszka na trzy pas znowu upadek lecz sił brak pomogli inni aby wstać z trudem złapany jeszcze rytm znów walc omotał w sercu tkwi nogi po deskach szur szur szur muzyka gasi w nogach ból może się uda zrobić zwrot zrozumieć życie to jest to radości smutki czerpać zeń smakować to co daje dzień walczyk przyspiesza na trzy pas nagle upadek bliscy w łzach ostatnia droga krzyż i ksiądz a walc gna dalej tańczą w krąg muzyka niesie stały takt rotacja wciąż na deskach trwa melodia wieczna skocznie gra w rytmie walczyka na trzy pas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności