Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'ojczyzna' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 7 wyników

  1. Mały, szary człowiek stoi na polu. Stoi po kostki w błocie, opierając się o swój karabin. Patrzy przed siebie, na drugą stronę. Patrzy i widzi innych małych, szarych ludzi. Duży, czerwony człowiek daje sygnał do ataku. Mali, szarzy ludzie ruszają na siebie, prosto na innych, szarych ludzi. Walka trwa godzinami, dniami, szarość się zlewa, aż zostaje zmieszana z błotem. Wstaje tylko jeden mały, szary człowiek, który podpiera się swoim karabinem. Mały, szary człowiek ocalił swój kraj.
  2. graphics CC0 - Ona żyje tak by być gotową kevlarowy legwan grzebienie fałdy i wachlarze odstrasza nałogowo ta kobieta jest palaczem w piecu hutniczym – ruda w żelazie w modułach termowizyjnych ukrywa swój łuk gnykowy potężna zaciężna maszyna uzbrojona w metalowe artefakty stal chirurgiczna lub damasceńska na piercing kolczyku piramidka Maslowa sparowanie urządzeń metodą miracast jej moto-ramię przeraża lecz wierzę w nią bo zieje ogromną potrzebą wolności jak
  3. Patrzę na ludzi z przedwojennych fotografii - dziś bezimiennych, nic dla świata nie znaczących... jednych zabrała ziemia, innych ogień strawił jak meteory w atmosferę wpadające. W oczach wojenna zawierucha i rozstanie, jakaś powinność istotniejsza niźli miłość, jakaś Ojczyzna, co się życie odda dla niej, jakieś marzenie, które się nocami śniło. Smutek i troska na ich twarzach się maluje o ziemię Ojców wyczekaną, wytęsknioną... gdzie dzisiaj jeden Polak na drugiego pluje, bo nieco inne im wartości zaszczepiono. I tak mi w duszy jakoś dziwnie, jakoś smutno i trochę
  4. Jesteś taki lekki, jak kwiatuszek. Kiedy bomby wokół trawia nasza dusze. Mołotowy w sercu noszę. Gdzie mam schować bliskich? Tylko o to proszę. Wojna już swe mleko rozlała. Zostać czy uciekać? Wyraźnie widzę barwy narodowe. Zdobiace smutne miny śpiących. Pierwsza krew została przelana. Wolność. Nie boję się o siebie. Chyba nawet nie o nią. Boję się o tego kogo niose, gdy została nam zabrana.
  5. erwu42

    Na indyka

    „Na indyka” Historia tego święta, rzecz to niepojęta, Została przez naszych rodaków poczęta. W głowie mej legenda, chyba jeszcze szkolna, Że jednak ten kraj odkrył nasz rodak - Jan z Kolna. Indianie go witali ucztą wyśmienitą, Zapijali indyka polską okowitą. Obrzędowe tańce z oberkiem mieszali, Co zjedli, wypili z powrotem oddali. Gdy po wielkich bólach kaca wyleczyli, Na cześć tego spotkania święto uczynili.
  6. graphics CC0 uczyń twa pamięć gatunkowa uwiła kiedyś gniazdo jak orzeł bielik w obłoku bloków skalnych skuteczność w formie zachowań unika ryzyka i aktów niepowodzenia to rola dumnego ptaka strzeże praw gatunku i czynisz chrzest człowieku utrwalasz doświadczenie był pierwszy lot nad lechickim gniazdem do niego spiżu dorzucono wytopiono dzwon pod skrzydłem w cieniu tulono berło i koronę krzewiono wiarę o dumo dziejów co demaskujesz systemy i narody unosisz słowa i góry – wyzwól z kajdan natchnienie
  7. zielona serenada porannych chwil ptak na drzewie co kwili kantata drobnej rosy i pierwszej trawy pokosy takt dni zmiany gwiazd na niebie upust strumienia otwarty szmer i cisze o zmroku wszystko prowadzi do ciebie niech ten dreszcz przed snem jeszcze w diament zamienię niech i oto jestem jak dawniej asteroidem z warkoczem do ziemi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności