Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'milosc' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 12 wyników

  1. Mam całe czerwone oczy od płakania, mam całe poranione serce od fałszywych ludzi kochania. Byłem jak powietrze - było to było nie ma to nie ma. Nie przejmowałeś się mną, a ja ci ufałem, ja ci pisałem "Kocham cię" a ty zwyczajnie mnie olewałeś. Teraz odszedłeś i mam nadzieję, że nigdy nie wrócisz, bo nie mam ochoty kolejny raz walczyć z tymi fałszywymi uczuciami. Kolejny raz się zakochałem, kolejny raz poczułem uczucia których od dawna nie odczuwałem. Chcę poczuć to wszystko od nowa,bo wiem że tamtych uczuć nikt naprawić nie zdoła. Śnie o tobie noc za nocą, o tym jak się przytulamy i w najtrudniejszych swerach życia oboje się wspieramy. Nie chcę abyś odchodził, nie chcę abyś porzucał, nie chcę abyś moje uczucia na bok odrzucał. Popatrz: mamy te same zainteresowania, to samo poczucie humoru chyba na prawdę jesteśmy warci tej prawdziwej miłości. Mam nadzieję, że nigdy nie staniemy nad przepaścią i nie porzucimy tam swojej jakże wielkiej wierności. Autor: Wierszkowski
  2. Czas to iluzja trwania i czekania Która delikatnym aksamitem sensu Przykrywa wszystko wokół i usypia Nasze gołe i chude zmysły ludzkie Gdyby była tylko taka moc poza czasem Która zabrałaby nas z powrotem tam I powiesiła momenty jak miliony małych ramek Żebyśmy mogli zobaczyć je znowu jeszcze raz Oh, jakby to było! To trwało, trwa i trwać na zawsze będzie Ciągle, ciągle i bez przerwy! Trawa mokra i zieleń drzew boska Listki w swym powolnym locie pięknie wirujące Przypominają niestety, że kiedyś smutno spadną Przykryją nasze gole i chude zmysły ludzkie Gdyby była tylko taka moc poza czasem Która opowiedziała stare historie nam I pokazała ludzi jak za szafą zdjęcia zaginione Żebyśmy mogli usłyszeć ich znowu jeszcze raz Oh, jakby to było! To trwało, trwa i trwać na zawsze będzie Ciągle, ciągle i bez przerwy! Zatłoczone targi i pełne kolejki Z koszyczków złotych pomarańcze wypadające Upominają się o słodkości i gorycze tych dni Nie możemy poczuć już ich smaku Gdyby była tylko taka moc poza czasem Która przypominałaby nam kolory smaczne I ze skórki twardej obrała jeszcze raz usta nasze Żebyśmy mogli posmakować nas samych znowu jeszcze raz Oh, jakby to było!
  3. W zarośniętym polu szczerym, Kruk i Róża On na drzewie, Ona obok gąszczu Kochał ją Kruk, latał nad nią bacznie Róża przy nim, płatki w czerwień bardziej Kochali się oboje, lecz miłość ich w słoje Ona Róża, a on Kruk - płatki młode i stos piór Nie ćwierkał jej, ona płatków nie puszczała Miłość gorąca jak wiatry lata - milczała Żyli wśród mchów, nie znali burz Lecz srogi los, okrutna śmierć im przypadła Kruka, pola właściciel utłukł myśląc, że po ziarna Róża od zimna sama, zwiędła marna
  4. Jakoś zimno Czuję dreszcze W balkonowych stoję drzwiach Czy ktoś myśli o mnie jeszcze ? Coś tu chyba jest nie tak Szukam Ciebie pośród gwiazd Na nic to - zeszła mgła Ktoś dziś znów uśnie sam
  5. Kwiecisz

    BEZnadzieja

    Sztuka za słaba, poeci banalni bluzgi, umizgi, złamane serca patrzę wokoło, szukam powietrza zakrzywia obraz chłopiec z miasteczka Wzdycham i wzdycham lecz brnę do przodu cóż począć - nie zna mojego imienia znowu wieczorem stanę pod brzozą sprawdzę czy nadal jego tam nie ma I nie usłyszę nic oprócz ciszy w głowie jedynie przeróżne tony które jej zagrał w drewnianej szopie na starym puzonie Znów nic tu po mnie
  6. Zapach jego ciała, ręka na jej pośladku, usta przywierające wprost do jej ust. Dreszcze na myśl o fali rozkoszy, która zaraz otuli ich nagie ciała. Czuły szept i gorący oddech na karku był jak narkotyk. Uzależniał. A kiedy wydawało się że stan euforii pomału opadał, on muskał jej delikatne niczym jedwab ciało, by to na nowo zaczęło żyć. Byli dla siebie namiętnymi kochankami, najlepszymi przyjaciółmi i swoją lepszą połową. Pożądali się jak nigdy wcześniej, nie ukrywali tego, żyli chwilą, która zdawała się trwać wiecznie.
  7. Nie wiem, kim jestem, Niczego nie czuję. Kocham, gdy przy mnie, Twe ciało pulsuje. Twoja gładka skóra, Na udach, na brzuchu Ocieram się o nią W rozkoszy bezruchu. Język penetruje, Ręce się błąkają, Uwielbiam, gdy się Tobą napawają. Uda rozchylone, A ja między nimi. Rozkosz doznawana, Ruchami samczymi. Nie ma twoje, moje, Jesteśmy złączeni, Wszystkim tym, co mamy Tańcząc, jak szaleni. Nie wiem, gdzie jestem, Nie widzę, nie czuję. Wciąż leżę przy ziemi, Choć już odlatuję. Widzę tylko gwiazdy. Czarno przed oczami. Do nich już lecimy, Nasza miłość z nami.
  8. Ajeleth

    PML 1997

    Protiwopiechotnaja mina lyubov'annaja stosowana do budowy pól malinowych przeciw tęsknocie i pól mieszanych. Wybuch miny następował pod naciskiem ust lub języka na obszarze wyznaczonym przez człowieka. Składała się z ruchomej dłoni pocałunków i zapalnika. Całkowity ciężar nieznany. Miny tego typu były trudno wykrywalne i rozbrajane.
  9. Bez Ciebie Jest mi źle Bez Ciebie Gubię się we śnie Bez Ciebie Uśmiech się ukrywa Bez Ciebie Nie jestem prawdziwa
  10. [ Napisane szybko, na brudno. Sprawdzić chcę czy działa to razem czy rozsypuje się gdzieś po kątach ;) ] Przymykając oczy, z uśmiechem na twarzyPomasować chciałabym twoje skronie.Splotłabym poźniej dłonieoparła głowę o ramię twoje.Ciałem naprzeciw, sercem ciut daleko, A jednak lepiej, głębiej, niż w uściskuWłaśnie tak chcę być blisko. [ No i wersja jan_komułzykant'a - ładniejsza, ale nie moja, wiec notuje ] z uśmiechem przymykając oczy chciałabym pomasować twoje skronie dłonie splotłabym później o twoje ramię oparła głowę ciałem naprzeciw z serca dystansem a jednak lepiej głębiej niż w uścisku właśnie tak być chcę blisko
  11. E.K.S.

    Erotyk I

    Miłością mnie ubrał, Jak z ciała jest ciało, Tak suknia, którą mi dal Ukochany Jest piersią moją i talią
  12. E.K.S.

    Erotyk II

    Skradziono mi drogocenne klejnoty, które mi dal Ukochany w dniu zaślubin, ale je w sercu swoim odnalazłam i odtąd dokądkolwiek pójdę moje szaty są białe, w blasku słońca świetliste
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności