Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'młodość' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 8 wyników

  1. hoku

    Młodość

    Trudno być poważnym w młodości,kiedy świat jest powodem do radości.Serce wtedy do nieba się rwiei cały świat zobaczyć chce.Zagrożenie nie istnieje,a pierwsza miłość nigdy nie rdzewieje.Szkło można spożywać tonami,a najmocniejsze narkotyki kilogramami.Nic nas nie zniszczy, nawet tsunamiprzetrwamy z najgorszymi falami.Świat jest kolorowy i wspaniałyjak najlepsze magika czary.Szczęście panuje wszędzie,a smutku nie widać nawet w trzecim rzędzie.Możemy się śmiać, możemy płakaćto samoistna magia jakaś.
  2. uiopx

    Przyszłość

    Tak prędko przemknęłaś, Zwinnie mijając fale wiatru, Nie zostawiając śladu na zakrętach. W ciemności ledwo Cię ujrzałam. Może celowo chciałam Cię przeoczyć, A Ty celowo nie chciałaś być zauważona. Zostawiłaś mnie, gdy stałam z boku, Na ułamek sekundy zerkając przez ramię. Rozsypane puzzle pływały w powietrzu, Od których nie mogłam oderwać oczu, Lecz nie odważyłam się ich dotknąć.
  3. Neftyda

    My młodzi!

    Bez utraty tchu biegniemy, Zatopimy świat w marzeniach, Dumę swoją pogrzebiemy, My, ideolodzy świata, Byle wiatr nas nie przewróci, Rozwiniemy życia skrzydła, Nikt z nas tutaj już nie wróci, Odlecimy łaknąc życia, Każdy z nas chce kiedyś dotknąć, Gwiazdy i anielskie lica, Lecz nam przyjdzie w żarze spłonąć, Nim zdążymy obrać drogę, Bośmy tylko z porcelany, Kruche ciała, kruche dusze, Świat nasz wielce pozłacany, Rdzy nie widzi nasze oko, Ale kiedyś prysną czary, Przyjdzie koszmar dorosłości, Obraz będzie tylko szary, Nasze serca zaś ze skały.
  4. Nikolai

    Smak

    Dalej czuje twój smak gdzieś na koncu języka cię mam I tak leżąc na wznak gubisz się, czekając na znak Lecz ja z głową pustą jak balonik wyfruwam, nie próbuj mnie gonić i choć czuję od stóp aż do skroni to nie umiem nam znowu pozwolić Może gdzieś wręcz na pewno brzask pozwoli się zrodzić na nowo narazie muszę jeszcze poczekać narazie jeszcze tęsknie za tobą
  5. Dlaczego każda wiosna świeża, młoda, pachnąca mimo, że milion razy tuli drzewa i chaszcze, niebu jasności doda, słońcu odbitym w oczach użyczy swej radości, gdy w polu z wiatrem pląsa? Dlaczego każde lato, które po wiośnie gości nie widać w nim starości, jest ciągle takie samo? Upałem ziemię wita, obmywa twarze deszczem , dzierga po łąkach, polach sierpniowe tatuaże. Napiszę do jesieni i szczerze ją zapytam, kojarzy się z minionym, czy stara to kobieta? Czy upływ lat przeżytych odcisnął piętno czasu, czy taka jest i będzie cykliczność złotych lasów? Szaruga, plucha, słota, deszcze, wiatry, kałuże jesieni młodość tylko przynosi to w naturze. Oziębła chłodna zima wodę w kryształ zamienia, śniegiem sypie po głowach, też nigdy się nie zmienia. Już tyle zim przeżyła, katarem nie zakicha, starości w niej ni śladu, młodzieńczo wciąż oddycha. Świat biegnie i umyka, ale się nie starzeje, szkoda, że upływ czasu ludzkim nieprzyjacielem.
  6. Maria_M

    Dlaczego?

    Dlaczego każda wiosna młoda, świeża, pachnąca mimo że milion razy patrzyła w oczy słońca? Niebu nadaje jasność, drzewa tuli i głaszcze, użycza swej radości z wiatrem po polu skacze. Dlaczego każde lato, które po wiośnie gości ciągle jest takie samo, nie widać w nim starości? Upałem ziemię wita, deszczem obmywa twarze, dzierga po łąkach, parkach sierpniowe tatuaże. Przynosi owoc życia w roślin zalążkach młodych i mimo że odchodzi ciągle młodością stoi. Napiszę do jesieni i szczerze ją zapytam: kojarzy się z minionym czy stara to kobieta? Czy upływ lat przeżytych odcisnął piętno czasu, czy taka jest i będzie cykliczność złotych lasów? Szaruga, plucha, słota, deszcze, wiatry, kałuże jesieni młodość tylko przynosi to w naturze. Oziębła, chłodna zima wodę w kryształ zamienia, śniegiem sypie po głowach, też nigdy się nie zmienia. Już tyle zim przeżyła katarem nie zakicha, starości w niej ni śladu młodzieńczo wciąż oddycha. Świat biegnie i umyka ale się nie starzeje szkoda, że upływ czasu ludzkim nieprzyjacielem. 27.01.2018r.
  7. Na granicy pewnej wzniosłej posiadłości zagadała Młodość do swej starszej siostry i tak jej powiada: Żal mi ciebie droga, bo jesteś już stara, siwe włosy w koku także są widoczne, usiądź tu na pieńku, to sobie odpoczniesz. Zmarszczki masz na twarzy i czoło poryte, jesteś już samotna i zmęczona życiem. A ja, sama widzisz: jestem piękna, młoda, śliczne me oblicze, przecudna uroda. I z wielkim zapałem wciąż się przechwalała, nie spostrzegła kiedy, starość ją spotkała. 14.02.2018r.
  8. Przed dekadami kiedy elfów paluszków się trzymając wypatrywaliśmy miłości przyczajonej w borze sowiookim - Pięknie nam być musiało lata najmilszą rozkoszą gdy to nie my na wrzosach ale wrzosy na nas leżały
×
×
  • Dodaj nową pozycję...