Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kwiaty' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 5 wyników

  1. Mama powiedziała, że zamiast kwiatka chce wierszyk, więc powstał wierszyk o kwiatkach... Dziś dzień matki. Przyjmij, mamo te życzenia, wybacz, nie są takie piękne jak są kwiaty kiedy miłość się przejawia w ich kwitnieniu i radością wypełniają serca matek. Nie dorówna człowiek kwiatom w ich dobroci. Nawet ścięte dalej dzielą się swym pięknem, a ich wiersze dużo lepsze od wypocin, które usiłuję złożyć tu w piosenkę. Więc zanucę te życzenia w kwiatów chórze, będąc tylko jednym, nieistotnym głosem. Może wtedy ktoś zarządzi tam na górze żeby przyjąć i rozpatrzyć wspólny wniosek. Tulipany są czerwone, więc o miłość, której światu coraz bardziej dziś potrzeba będą prosić. O to, by się pochyliła i natchnęła serca ludzi prosto z nieba. Lila bez zapachem słodkim i upojnym śle ku górze swe petycje oraz hasła by się szybko zakończyły wszystkie wojny i nienawiść cała w ludzkich sercach zgasła. Inne kwiatki cicho modlą się o ciszę, dobre zdrowie, deszcz i słońce, większy spokój, może kiedy się przyłączę - ktoś usłyszy i nam tego trochę więcej da w tym roku. Można śpiewać i bez końca składać rymy tyle potrzeb, niedoborów, tyle błędów, lecz na górze chyba wolą, gdy milczymy, więc ostudzę grafomańskie swe zapędy. Lepiej oddać głos przyrodzie. I niech pierwsze roślin, zwierząt będą prośby wysłuchane, by się ziemia stała dla nich lepszym miejscem. Wtedy będzie lepszym miejscem też i dla nas. (Ja przepraszam, bo do chóru dołączyłam, myśląc, że życzenia śpiewam ma Dzień Matki, lecz to widać istotniejsze sprawy były. Własny plan na wierszyk miały małe kwiatki.)
  2. Gdzieś w ruinach pałacu króla Minosa na Krecie. Gdzie już nikogo na placu rozwija się białe kwiecie. Obdarzona cnotą za dwie, wszak jest to prezencja lilii. Narcystycznych w swej nazwie, słodka przyrodnia żonkili. Gdyby objąć tylko kwiatem, Jezusa, dzieciątko mogła. Byłaby dlań całym światem, suszę swadą by wnet zmogła. Jej córeczka raz na stawie zatańczyć walczyka chciała. Stało się tak w zabawie, że na wodzie już została. Błyszczy teraz blaskiem snadnie, ukazując swe ramiona. Baraszkuje głównie stadnie, oczkiem jezior ogłoszona. Gdzieś w pałacu ruinie króla Minosa na Krecie. Tam gdzie tak wszystko przeminie rośnie zeszły kwiat na Świecie.
  3. Pozdrawiam, miłej majówki. Justyna.
  4. Zapraszam cię do mego ogrodu W którym są róże piękne, pachnące Lilie tak dumnie stojące Dając uśmiech ku Panu Bogu I kanny wysokie urocze A przed nimi inne kwiaty Mają w sobie tyle radości spokoju Są kochane, wpatrzone w słońce Raz deszczem spryskane Nocą uśpione graniem świerszczy A o świcie zbudzone pięknym śpiewem ptaka Jak idę do mego ogrodu To nie chcę mi się do domu wracać
  5. Nad Iną dziś jest inaczej Nad rzeką Ina, wśród kwiatów koniczyny, siadała dawno temu pewna dziewczyna. Robiła plecionki z tej pięknej rośliny, nosił je na szyi młodziutki chłopczyna. Niestety łąki zniknęły wraz z koniczyny kwiatami. Nie ma pięknej dziewczyny, jest za to starsza pani. Plecionek także zabrakło, słońce przyćmiło swe światło. Czas minął nieubłaganie w tym świata bałaganie. Zostały tylko wspomnienia o jasnych kolorach kwiatów. Nie ma też i chłopczyny, poszukał on jarzębiny, splótł z jej gałęzi owocnych i krew pozostawił na zboczu. Justyna A. 2015 r.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności