Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'kobieta' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 32 wyników

  1. Gość

    Kobieta XXI wieku

    mężczyzna prawdziwie kochający kobietę to nie ten co o niej nieustannie mówi, tylko ten co wiele dla niej robi. Pan P. wiek dwudziesty (jako "I") kobieta wychodzi z cienia wiek dwudziestypierwszy (jako "II") kobieta rzuca cień (I) kobieta otrzymuje głos (II) kobieta dzieli głos w nieskończoność (I) kobieta dziękuje mężczyźnie, że mógł dwukrotnie (II) kobieta po każdym drugim razie go wymienia (I) kobieta w makeupie, szpilkach i mini (II) kobieta ubiera w mini, maluje mężczyznę pożycza mu szpilki (...) zacznę od środka epicentrum początku w tym bezsprzecznie wieku kobiet, chciałbym na kilka chwil być jedną z nich po pierwsze żebrotkanką-Ewą uciąć sobie pogawędkę z wężem robiąc wielkie oczy słuchając tego jak i co powie Adam nie mógł być kuszony nie miał za grosz ciekawości wydzielał woń glinianki z potem leżąc w cieniu jak truteń zamiast robić pompki po drugie kleopatrą-Nefretete ujarzmiać koty będąc jednym z nich przywdziać szaty faraona ustanowić monoteizm stopami nigdy nie dotykać ziemi niewidocznym skinieniem kończyć życie każdego śmiałka za jedno nieroztropne podniesienie wzroku po trzecie matką-Teresą chadzać boso nie mieć nic materialnego szanować i troszczyć się o bliźnich móc powiedzieć wszystkim "Jeżeli chcesz naprawić świat to idź do domu i kochaj najbliższych" po czwarte supergirlką-Gretą do szkoły nie chadzać łodzią pływać być wiecznie oburzoną zostać człowiekiem roku i codziennie ocalać matkę ziemię po piąte i po szóste wcale niekoniecznie zapnij pasy będzie niebezpiecznie pierwszą z brzegu poczytną influencerką pośladkoszejperką sześciopakobrzuszerką co w miesiąc po porodzie jest już na fit chodzie nie mieć nic światu do powiedzenia robić zdjęcia sobie sylwetki i jedzenia chadzać na trendy ścianki szmatki szminki majtki lans bez trzymanki gladiatorki i sportsmenki heroski i fighterki prężą muskuł pną się w górę dźwigając na swych barkach kobietę XXI wieku tekst wierszowany dedykowany Pani F.
  2. Czemu się wściekasz od samego rana? Czemu wyrzucasz, żeś nie jest kochana? Czemu się wściekasz tuż po obiedzie? Że smutno żyjemy? I że w wielkiej biedzie? Czemu milczysz ponuro przy wspólnej kolacji? Że co? Że nie podzielałem, jak zwykle, Twej racji? Czemu nocą spisz we mnie wtulona? I co? Już z życiem jesteś pogodzona?
  3. Kobieta jakiej pragnę… Mój przyjaciel ma kobietę, jakiej mi brakuje Cokolwiek on nie powie, ona przytakuje, I choćby najgłupsze przytoczył twierdzenie Z jej strony go spotyka poważne przytaknienie. Z tego względu uważa ją za oświeconą, Z głową jasną, przejrzystą, niczym nie zmąconą. Twierdzi, że to przy nim zaszła ta w niej przemiana Bo nim go poznała była zagubiona, głupia. Gdy budziła się z rana To nic o dniu nadchodzącym powiedzieć nie potrafiła Nie było w niej nic uporządkowanego, we wszystkim się gubiła Aż do czasu, gdy jej wytłumaczył, że wszystko to przeminie Jeśli go uważnie wysłucha. I jeśli nie zginie Nic z tego co jej wyjawi w mrokach niepamięci. I wtedy wszystko zrozumie. Potrzeba tylko chęci Trochę ksiąg przeczytania, trochę praktyk zadanych Jej przez niego. A znajdzie się wśród ludzi wybranych. Wśród tych, co rozumieją, że już wszystko wiedzą, Którzy już nie szukają, bowiem tam, za miedzą Nie istnieją żadne lądy ani ziemie nie odkryte A wszystko co istnieje, mają w mózgach swych wyryte. Spytałem go kiedyś, czy poznał jeszcze innego Człowieka, który doświadczył, oprócz jego samego, Owego oświecenia, owego wejrzenia, Które tak gruntownie głupca w mędrca przemienia? Jaka była odpowiedź? No cóż, nie przytoczę. Bo się boję, że w niebezpieczne obszary wnet wkroczę A nie chciałbym tym wyznaniem kogoś prowokować A tym bardziej na ten temat tutaj dyskutować. Lecz na koniec: Ta wspaniała, niezwykła niewiasta Nie dość że jest mądra, to, na dodatek, piecze świetne ciasta! Hmm…. Przepraszam, że tak długo was tu zwodziłem Nim prawdziwą mego dla niej uwielbienia, przyczynę, wreszcie wyjawiłem.
  4. Zostałem poetą. Usiadłem na trawie I tak sam, w myślach, ja do siebie prawię: Dziewczyna! To moje senne westchnienia To cudne, najlepsze z życia wspomnienia To zapach konwalii, fiołków w jej włosach To widok gór, szlaków i jezior - w jej oczach! To rzeki, po których kajakiem pływałem Gdy ją, za swą towarzyszkę, tam, miałem. Wulkany, na które się wspinaliśmy I szczyty, na które wspólnie weszliśmy. Jej zachwyt, kiedy w zachwycie patrzałem I oczu od niej oderwać nie chciałem Ani nie mogłem. To moja przygoda Jedyna, prawdziwa w życiu nagroda Jaka mnie wreszcie od losu spotkała Kiedy mnie przed snem czule głaskała… Kiedy mogliśmy się cali dotykać I oczu nie trzeba nam było przymykać Bo wstyd był nam obcy. A nasze pragnienia Niosły i rozkosz i – ukojenia… Dziewczyna - to rozkosz kochania na łące W noce upalne, gdy spadające Gwiazdy mrok nocy nam rozświetlały Kiedy nad nami się nam – wypalały… Dziewczyna to dotyk łagodny jej dłoni Gdy zasypiałem. Na mojej skroni. To ramię nagie na pierś mą rzucone I palce jej dłoni, z moimi splecione… Dziewczyna! To nieba i piekła wspomnienie Więc po co moje tu pierdolenie? Skoro takich określeń jest jeszcze kupa Wszak jedno się liczy: Dziewczyna to: - DUPA-! Pomyślcie, czy wiele to jednak zmienia? Dupa? – To Niebo. Głowa? – To Ziemia. I jeszcze jedno wyznanie Poety: Trudno żyć bez niej. Po prostu. Kobiety.
  5. Ja? Ja to jestem wiatrem Kochałbym Cię zimą wiosną latem Kochałbym cię jesienią tam na wzgórzu Wypatrując dymu z wypalonego kłopotami kurzu I tak zostawili byśmy przeszłość całą hen za nami Byśmy w nocy byli sami Byś tuliła się co rano By nasze dziecko mówiło do ciebie mamo Dał bym ci wszystkich gwiazd miliony Dał bym ogniska rodzinnego dar Wtedy byłbym niesamowicie zadowolony Gdyby w twym sercu zapłoną miłości prawdziwy żar Bo kocham Cię nad życie Kocham i nie nawidzę Cię też skrycie Nie możliwe że to wszystko się dziś dzieje Ja bez ciebie mała... Oszaleje!!!
  6. mòwisz, że ciężuko iść kiedy wiatr wiatr w oczy wieje co raz trudniej nam dziś prosić świat o nadzieję znòw na dworze deszcz mży za oknami szaròwka nie chcą przyjść lepsze sny i twa mina tak smutna wszak nie musi tak być wszystko może się zmienić lepsze dni muszą przyjść, jak zazwyczaj na ziemi wkròtce minie zły czas spośròd łąk wyjdzie słońce noc rozświetli rój gwiazd a dzień kwiaty pachnące wiatr rozpędzi złe mgły z nieba odpłyną chmury choć wciąż trwa okres zły w których dzielą nas mury lepszy czas musi przyjść bramą główną lub furtką chociaż jeszcze nie dziś i też pewnie nie jutro
  7. Penetruję wzrokiem, rozbieram myślami, upajam widokiem, potem...wiecie sami:).
  8. To wszystko było jak najwspanialszy sens to wszystko było takie niesamowite takie idealne ale już wszystko wiem już wiem że za późno na nas już mnie zraniłaś jak nikt przepłakałem kilka dni i nocy wszystko bym odał by móc z tobą spędzić chociaż jeszcze jedną chwile bym mógł zobaczyć twój uśmiech który czynił ten świat lepszym ile bym dał żeby znów móc popatrzeć ci w oczy które świeciły jak gwiazdy na niebie to wszystko już nie możliwe na wszystko za późno już obudziłem się znów płakałem znów łzy lały mi się po twarzy patrzyłem na twoje zdjęcia myślałem o wszystkich naszych wspólnych chwilach błagam cię wróć nie chce spędzać kolejnego dnia z myślą że to już koniec ........ Daria błagam wróć kocham cie najbardziej na świecie nigdy o tobie nie zapomnę o takiej dziewczynie jak ty się nie zapomina błagam boga błagam daria wróć kocham cię kocham
  9. Ala lubi historię co się kończą smutno. Czasem sobie przy filmie pokwili cichutko I husteczką ociera makijaż rozmyty Od łez słonych co z oczu płyną na poliki Kiedy słodko całuje-on ją- na ekranie Gdy splatają się dłonie i głos mu się łamie W tej dziewczynie coś pęka jakby nieuchronnie I wnet traci stabilność, chodź siedzi wygodnie Raz przy miłosnej scenie nieomal zemdlała Opuściły ją siły i głośno płakała Innym razem, pod koniec, w przypływie histerii Wyszła nagle z sali, bo puściły ją nerwy. Nie bawią jej pościgi ani sceny akcji Nudzą Alę krwawe jatki, nie lubi też baśni Nie bawi ją fabuła w stylu "gonić - łapać" Ona idzie do kina by móc tam popłakać. Ala chodzi na filmy starannie wybrane Orientuje się świetnie, co w kinie jest grane A jej wybòr poprzedza selekcja gruntowna Tylko ona wie dobrze, czego nie oglądać. Nie gustuje w sensacjach, nie lubi komedii Seans fiction też nie dla niej, nie znosi tych bredni. Jedynie melodramat Alicję porusza Bo gdy oczy jej płaczą, raduje się dusza.
  10. To co widzicie niżej to mój pierwszy wiersz dodany na forum (aczkolwiek ostatni napisany). Z góry przestrzegam, że wszelkie błędy językowe, interpunkcyjne czy błędy w budowie wiersza są celowe i pomagają mi wyrażaniu swoich emocji, oddawaniu uczuć. Miłego czytania! Oj kochana! Czy może nie? Dziwną sprawą są uczucia... Gdy cię nie ma rosną! Tylko się zjawisz, i znów bez czucia... Jak działać w takim obliczu? Może rzucić się na ciebie! Lub spokojnie się wtulić... Z pewnością! - nie wiem... Gdzie by nie znikły, zawsze się znajdą. (to już fakt, nie opinia...) W złym czasie, o złej porze... (że ze mnie jest świnia) Ciągle trwam w tym uporze, I ciągle do przodu... tak jak mnie wiatr poniesie... Dążę twoim śladem! Panikuję! Pierś mnie skręca! Przyspiesza bicie serca! Na twój widok, tylko i wyłącznie, czasem na wyłączność, nierozłącznie. Czy to coś z nami? Raczej coś ze mną... Zostańmy sami! (Rozum mnie mami!) To chyba już miłość! BO CIĘ KOCHAM! lecz turami...
  11. nnnnnnnNapisali w 'Kobieta i zycie .. ''lizanie nog lepsze niz mycie'' :-) ..''ale nie..ze swoje.. ..to sie robi we troje..'' i tez napisali.., ze ona ..widziala elektrona ze smiechu teraz kona bo jej sie wydawalo tylko.. pomylila ze szpilka :-)
  12. Kròtka historia o miłości Powiedział - "jestem Krzysztof". Tak zaczyna się nasza historia Samo z siebie tak wyszło, że odparła mu "miło mi - Wiktoria". Potem razem usiedli na ławeczce w romantycznym parku. Wspólnie paluszki zjedli, wypijając w zadumie po browarku. Pogadali o życiu, o przeszłości, planach i pogodzie. I przy zgodnym serc biciu; tak zwyczajnie, zakochali się w sobie. Była to piękna miłość. Pełna wzruszeń, ciepła i nadziei. Wspólną widzieli przyszłość wierząc, że karma się nigdy nie zmieni. Ich wiara była ślepa Chłonęli dobro, ich świat był piękny, lecz cechą jest człowieka, że jest omylny i popełnia błędy. Pewnej przeklęte nocy nastąpił koniec, czar nagle prysnął. Krzysztof tak prosto w oczy wyznał Wiktorii, że przespał się z Izką. Zbędne stały się słowa Wzięła brzytwę i wybiegła cicho Nie ważne, że żałował i zarzekał, że naprawić chce wszystko. Tam gdzie się poznawali Na tej ławeczce w podmiejskim parku, Wśród pachnących konwalii Dwóch przechodniów odnalazło ją martwą.
  13. adamm1

    Maminsynek

    Maminsynek W tę sobotę, znów, niestety Stach nie pójdzie na balety, bo mu mama nie pozwala z rudą Izą się zadawać. To kobita nie dla niego; że ją kocha – i co z tego? trzeba działać pragmatycznie jej uroda - kiedyś zniknie a charakter ma paskudny synku, bądźże rezolutny i zaufaj swojej mamie, która nigdy cię nie skłamie. Odpuść sobie rudą pindę. Przecież wkoło są też inne i czarnulki, i blondynki płowe, siwe i szatynki. Przecież rude, to fałszywe Jak ja widzę tą jej grzywę, mam ochotę ją podpalić. Synku – co innego zalicz. Stach dla disco zrobi wszystko dał więc spokój z rudą Izką i zakochał się w tej Gieni, którą mama bardzo ceni.
  14. Sychy prowiant jest niezdrowy – tak na dłuższą metę, więc, dlatego każdy facet musi mieć kobietę. Do sprzątania, gotowania i uciecch cielesnych, by miał czas na picie wina i pisanie wierszy. Mąż w koszuli wygniecionej nie wygląda schludnie; więc prasuje ciuchy żona całe przedpołudnie. W mędzyczasie jeszcze, szybko wrzuci pranie No i uszykuje prowiant – dzisiaj grzybobranie. Nie chcesz wybrać się do lasu bo jesteś zmęczona... Sprawiasz przykrość mi kochanie... Co z ciebie za żona? Ja wypadu nie odwołam; nie ma takiej opcji. Znowu patrzysz tak ozięble...Znów będziesz się złościć? Nic dziwnego, że mężczyzna musi mieć wychodne; zatem przestań mi się dąsać i daj jakieś drobne. Jutro miła, zgodnie z planem, czas spedzimy wspólnie; Obejrzymy ligę mistrzów; przyjdą moi kumple. A w sobotę, ze znajomym idę na balety. To impreza w męskim gronie, nie pujdziesz, niestety. Jeśli będziesz ugodowa, razem będzie miło. No i wybacz mi wybryki; zapomnij co było. Żeby związek był udany, chłop musi mieć przestrzeń Ja doceniam cię dziewczyno za to jaka jesteś. I dziękuję, że rozumiesz większość moich potrzeb Przecież obydwoje chcemy, żeby było dobrze.
  15. adamm1

    Wiersz napisany na...

    Będzie to wierszyk napisany na luzie Lubię cię oglądać bo masz ładną buzię A spojrzenie twoje wszystkich zauroczy Miło jak się patrzysz bo masz ładne oczy... Omotała mnie dziewczyno ta twoja uroda I nie mogę przestać wciąz o tobie myśleć Nie używam parasola chociaż niepogoda Piszę list co ciebie chociaż go nie wyślę Będzie to wierszyk napisany na skrawku Pragnę cię oglądaś w księżycowym blasku A moje serduszko coraz szybciej bije Pocałuj mnie czule bo dla ciebie żyje Nie sypiam, nie jadam i strasznie się męczę Codziennnie przeklinam tę swoją nieśmiałość Kupiłlem ci kwiaty ale ich nie wręczę Choociaż coś mi mówi, żebym szedł na całość Będzie to wierszyk napisany na prędce Kocham cię dziewczyno całym swoim sercem Za twą małą rączkę zaprzedałbym wszystko, żeby być przy tobie a ty przy mnie blisko Będzie to wierszyk napisany dla ciebie Znikają obawy, kiedy zmysły płoną Nie wiem co się dzieje, nie poznaję siebie Proszę cię kochana zostań moją żoną.
  16. Pamiętasz, jak wiosną na łące tarzały się z Nami kaczeńce? Z liści bobkowych robiłaś okłady me rany krzyczały w podzięce. Gdzieś wargi Nam drżały, motyle fruwały, i w liście bobkowe otulić się chciało, me serce. Tam zefir muskał Twe lico rumiane skrzydła rozwarła biedronka, ów zapach zielska i morska barwa Twych oczu zmysłów upojna nagonka. W mych oczach się lęgły pąki róż muzyka zagrała w Twych tonach, gdy nozdrza zakleił aromat i kurz zagrałem zapachem w hormonach. W wibracje wprawione ziela w Twej dłoni w splocie szalonych uścisków, zazdrosne jaskółki, ciała w agonii, wypręża świadomość rozbłysku. Byliśmy wtuleni, w objęciach zieleni ściskałem Twoje kolana, A Ty się wiłaś, dyszałaś z rozkoszy... Wołałaś do mnie... Szaman! --
  17. graphics CC0 humani – humani… to wszystko dla Pani Petrarka Cellini Da Vinci El Greco… poezje liryczne – Zbiory Canzoniere po nocach pisane – Sonety do Laury i rzeźby złocone ukute na czyny Cellini w mozole Żywota własnego do Pani się ślini Rzym – Paryż – i Madryt sekrety w mimice lica Mony Lizy i wąsik łasiczki… obrazy Kobieto… pochłaniasz łapczywie wzrokiem fanatyczki Orgaza & Pogrzeb hrabiego – El Greco humani – humani… Lescot wyuzdany fasada Luwru jakże Panią dręczy Zamek Wawelski – Franciszek Florentczyk Madonna Sykstyńska z mocy Rafaela – która na Panią oczyma spoziera aż cera Pani kraśnieje spod pudru… czyżby renesans Panią onieśmielał? a jeszcze dalej – Straż nocna – Rembrandta opada na dół rzęs gęstych firanka tu ciało zmarłe się nagle otwiera… to będzie – Lekcja anatomii – teraz humani – humani… Rubens lgnie do Damy Sądem Parysa – Krajobrazem z tęczą nie śmiem już dalej – Pani Cię zadręczać skręćmy tu obok jest zaraz Kafejka… a w niej portrety – samego Van Dycka [deika] -- przypis – humani – neologizm; hum z ang. szum, warkot, gwar, buczenie Ania – imię. W znaczeniu: bucząca Anna, rozgniewana, apodyktyczna, głośna kobieta o imieniu Anna. Znajomość z „realu”.
  18. Będę szła na Śródmieście, czekam na ciebie obok 24, Czy ty wiesz, gdzie to jest, czy znów będę czekała jasnej cholery, Aha, czyli dałeś się przekonać, jasne, nie ma sprawy, Zrobiłeś to już kilka razy, więc dziś to chyba przeciętność, Słuchaj Piotr, bez urazy, leć do niej, nie wiem i tak mam przed oczami te obrazy, Ja rozumiem, tyle mi wystarczy, bez usprawiedliwiania czegokolwiek, Raz wracasz z tarcza, raz na tarczy, Szybkie życie w szybkim mieście, mnie poznałeś, może 300, może 200 panien wcześniej, To i tak nie miało trwać wieczenie, ale czasem i chce żebyś to wiedział, czasem było bajecznie, Już po godzinie czuła, że coś się zmieni, nawet nie płakała, ktoś ją w końcu doceni, W jej czerń sukienki i szpilek, przecież głosik ma jak motylek, Chwyta chwile, ale jest porządna, w życiu liczą się tylko deale. Każdy się zastanowi, czemu mu odpuściła, a ona go nawet nie ceniła, Słabo, ocena jest ważna, szczególnie kogoś, przed kim się obnażasz, Słabo, bo to jest bardzo istotne w świecie Panien Migotek, Zgruchotanych szeptem mężczyzn, w wirze szminek i zalotek, w obłoku dymu jej wyobrażenia, świata już nie do spełnienia, czasu już nie do wrócenia, kiedy każdy każdego tak bardzo przecenia.
  19. kobieta jest jak rzeźba rzeźba, która wypełnia pusty pokój mojego umysłu dreszcze na mojej skórze są najintensywniejsze gdy ona jest w najprostszej postaci jej delikatność pobudza moją martwą dusze razem z istniejącym jeszcze sercem i ciałem
  20. "Siedzisz naprzeciw pękniętego zwierciadła, kobieto o sercu pękniętym..." (Beata Obertyńska: Portret) Migdałowe oczy patrzą niebiesko i bardzo przejrzyście Koral kapryśnych ust jak jarzębina mrozem przesłodzona Cieplarniana policzków biel z perłowosrebrnym odblaskiem I ciemnej sukni chłód gdyż od ziemi akurat zaciąga Czy jeszcze ktoś zapragnie posiąść ją obcą i daleką Co wiele. Wiele przeżyła lecz wycierpiała najwięcej? Artysta może niedzielny ten eksplorator wiecznej kobiecości A ona razem z nim zakwitnie śnieżnobiałą gardenią 31.01.2013
  21. Bateria kobiecości na wyczerpaniu Z Symfonią zegarową dookreślone zmarszczki mimo że nadal menuetowe pas - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - W czarnym (pół)golfie szyja pobrużdżona ale nadaje jej blasku konwaliowy zapach i kwitnąca jak jaśmin biała kamea 15.03.2018
  22. Nie patrzysz na mnie czemu unikasz wciąż wzroku A jego ufne oczy zwodziłaś swoimi Rzekłaś wczoraj „kochaj” ustami frywolnymi Odszedł, zostawił z twego boskiego wyroku Dziś ponownie się rodzisz z pian naga w pół kroku Zaklęta w morski diament falami barwnymi I kusisz wciąż mężczyzn włosami złocistymi Nieskalana tyś czerpiesz ze swego uroku Yunani rozkochanie znów kochanków podbój Wszak zamiast miłości rodzisz serca cierpienie Ewokuje ból rozstania twoje istnienie Na próżno pragnęłam zapomnieć konterfekt twój Umieściłaś w mym sercu intymny krwawy znój Spójrz na mnie… odpowiedz coś… daj życiu znaczenie…
  23. Anioła Twarz Autor : Robert John .... pragnę pewnej nocy aby ..... kiedy zamknę oczy ..kiedy odpłynę łodzią drewnianą w daleki rejs snu by tam była Jej twarz która zapamiętam .... Pokocham i przeszukam cały Świat w poszukiwaniu szczęścia i spełnienia Przeznaczenia i Miłości !.!.!. bo warto przeżyć cale Życie szukając tej jedynej ...aby być naprawdę szczęśliwym choćby przez jedna minutę... Tak krotko a Tym samym tak długo ... Bo to co Piękne jest szybko się kończy a Miłość To najpiękniejsze uczucie i najcudowniejszy powód do Życia ....
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności