Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'kobieta'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy poezja.org
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Znaleziono 7 wyników

  1. Wróżba niedoskonała

    Żeby choć raz się spełniło - zrealizowało - dokonało na beton i mur - na sicher - pewne na sto procent całe moje życie niby ten kompost lub po kawie osad co na dnie filiżanki malowanej w fiołki szkicuje smoka lub rozgwiazdę wśród motylich czułek - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Po to by natychmiast wypłukane wrzątkiem zamienić się na czas przyszły o słodkawej woni z lizolem balsamicznych traw i aptecznej aury
  2. Obecność

    Z flakonu perfum jak życie kanciastego kropla wonności ostatnia - A wtedy panią jesienną podmienia odbicie w lustrze na zielono ubrana dziewczynka i z warkoczykiem lnianym Lecz te wspomnienia nie kolą bo zranić nie potrafią gdy Czas rozkwita Czerwcem różą stulistną Dobrej Przemiany Dlatego z perfum flakonu niby życie obłego smuga wonności pierwsza I choć jesienną dziewczynkę w lustrze odbicie podmienia będzie nim zawsze wiosenna słonecznie radosna pani
  3. Milusie

    Złotoloczkie turkusowooczkie rzęski lalczyno podkręcone brewki skrzydełka jaskółcze buźki w ciup różanym pączkiem ściśnięte jakby toczone z rączkami nóżki a w policzkach słodkie dołeczki głosik wysoki i szklany zgrzyta po lustrze ostrym diamentem dygi wdzięczne i pląsy główki na szyjkach ruchliwie kiwające furkoczą kloszowe sukienki tanecznie stukają szpileczki Żabeczki rybki słoneczka promyczki serdeńka ptaszynki kwiatuszki sarenki złotka perełki lalunie kotki gwiazdeczki bóstwa boginie muzy syreny wróżki królowe księżniczki - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - Putany - słodyczki. Donosicielki...
  4. Kobiecość zmasakrowana

    Żeby wyłącznie aplikacja salicylu z mentolem na obrzmiały staw i woń dezynfekcji z borowinowym szlamem gdzie terpentyna uszlachetniając terapię obłoczkiem lawendy ze szronu świeżością przez jełki odór choroby byłoby modelowo Lecz inne zapachy chwytają za gardło Sługę Pana pochylonego nad posłaniem rzężącej - uderzył w twarz tylko hak szpeci odbitą ścianę w okamgnieniu rozdeptują mnie chłopcy leżę na ławce okryta zeszytem w kratkę strzęp ciała podmyty krwią 18.12.2014 *ostatnie cztery strofy stanowią cytat wiersza X Jerzego Hajdugi: być jeszcze jedną prośbą
  5. Wiedźma z Wrzosowisk

    I co z tego że taka zjawiskowa - - - - - - - - - - - - - - - W nieba nachylaniu niezawodna - - - - - - - - - - - - - - - Do żywienia gotowa niedojadką. Słodką bułką - ochocza do upojenia miodowym nektarem - - - - - - - - - - - - - - - - Powierniczka-terapeutka połamanych serc czerwiennych - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Plantatorka snów różanych i fiołkowych. Westchnień - - - - - - - - - - - - - - - - - - - Miętowej ciszy czarodziejka Kiedy bardzo samotna w rezydencji z mgieł zbudowanej na wrzosowiskach Czasem w ramionach halnego wiatru który bierze ją całą Zawstydzona sukcesorkę powije - - - - - - - - - - - - - - - - - - - hodowaną przez kukułkę
  6. I Ludzie, gwałcą! - krzyknęła kobieta. Nikt nie zareagował, bo cóż to za podnieta? II Choćby cię złotem kamienowali szlachetnym, i tak po masakrze będziesz bardzo szpetnym. J.A.
  7. Studium kobiecości II. Tryptyk

    I. Menopauza Nadal ta sama jędrność ciała chociaż podwiotczała krzepa i sukienki trzeba poszerzyć Cienie pod oczami zachód pogłębia ostrząc rysy jak górala profil na rozeschniętej ciupadze. Karnacji opłatkowa biel (szyję bezpieczniej omotać apaszką) i wilgoć intymna raz na cztery tygodnie nie krwawi - - - - - - - - - - - - - - - - - Menopauza II. Pochwała witaminy E. Wiersz dydaktyczny "Te liście kanarkowe, Dźwięczące wróblim głosem, Ten szumny tren w parowie, Te pola iskrowłose, Kiedy śliwek jedwabie Lśnią w lazurze i czerni - To twój złoty październik, Twój jubileusz babi." (Maria Pawlikowska Jasnorzewska: "Do stuletniej") Formom Rubensa nadaje sensu w koral geranium rozwija uśmiech to przez nią piersi znów obrzmiewają twardnieją sutki pod dłonią męską Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość z połyskiem perłowej macicy - ta świeża mokrość która wyściela śliskim atłasem wnętrze feminy Pachnie zieloną herbatą co wolne wymiata rodniki E witamina. Bądź Tocopherol - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - podwójna młodość przejrzałej kobiety III. Starość olśniewająca Kwitnąć wirginijskim oczarem w ogrodach botanicznych. Ciepło w domu się trzymać. Mocno pachnieć jaśminową gardenią albo asfodelicznie białym hiacyntem pośród zamrozu ścian przestrzennie. Szklano i krystalicznie. Rozbłysnąć wieczoru świecy płomykiem przyjaznym. Zimną wygasić się nocą lodem prześwietliwszy zielonkawym - północną zorzą. W oczach czyichś niebem poniebieszczeć. W promienną rozprysnąć się gwiazdę. Na policzkach śniegiem świeżym tajać. Utrwalić na wargach trzmielin korale. Jak pocałunkiem zakrztusić się mrozem. Słońca cytryną dogrzewać. Poukładać siebie w ziemi żyzne warstwy brązów oszczędnych i ciepłych beżów. Z czernią aksamitnieć. Mroku atłasem olśniewać niby wodą w przeręblu zastygłą. Po to by się tuszem rozrysować na nagość gałęzi. Oddychać powietrza ażurowym prześwitem
×