Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'grafomania'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy poezja.org
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Znaleziono 5 wyników

  1. Los sapera

    Na czole lśnią kropelki czyn jest mój bohaterski po ciemku rozbrajam bombę czy zdążę Drżą ręce - serce tłucze "Saperką może podrzucę a co gdy się przechyli" nie mogę się mylić Nagle... pstryk słychać w mroku gotowa stoi w rozkroku Nie wierzę - słysząc "brawo rozpiąłeś stanik z wielką wprawą" Los sapera 2 Na czole lśnią kropelki czyn jest mój bohaterski po ciemku rozbrajam bombę czy zdążę Drżą ręce - serce tłucze "Saperką może podrzucę a co gdy się przechyli" nie mogę się mylić Nagle w tym strasznym mroku trzask - wybuch "co robisz tłumoku!! Czemu tak szarpiesz za stanik jesteś do bani.."
  2. Zmywanie

    W moim zlewie, po obiedzie stos talerzy, zęby szczerzy. Obok garnki i chochelki ubaw ze mnie mają wielki, gdy spod byka patrzę na nie - ech zmywanie Gdy na górę naczyń zerkam w sercu rośnie mym, rozterka Czemu zamiast ich ubywać sterta rośnie i przybywa kubek, talerz oraz rondel - ech nie skończę Jednak jakoś się udało wysprzątałem kuchnię całą lśnią naczynia i kuchenka Choć mój synek dziwnie zerka Jak houdini zrobił czary "tata tata a - patelnia" o ...cholerka
  3. Hieny

    W pokoiku, na stoliku jabłko z trwogi strasznie drżało, bo bez żadnej tutaj ściemy z trzech stron się zbliżały hieny. Ślina z pyska - lśnią zębiska, głód im brzuchy strasznie ściska. W oczach ten szalony błysk, że dziś, czymś zapełnią pysk. Duża szansa - to nie cuda - dziś to może im się udać. Czas do skoku się szykować, by je wreszcie skonsumować. Jednak jabłko się uniosło w czwartą stronę sobie poszło. Wygłodniałe te zwierzaki w lot pojęły, że prusaki chcą im zwinąć główne danie więc z rozpaczą pędzą na nie. Jedna hiena taka ruda nie za duża, strasznie chuda. Już do skoku się zerwała, lecz tor lotu miała zły w ścianę wbiła swoje kły. Druga hiena, czarna była ot poprostu chuda żyła, niby takie zwierzę szczwane, łbem walneło w rogu ścianę tak, że gwiazdki teraz liczy. Trzecia prawie jabłko chwyci, lecz o krzesło zawadziła i jak długa wywaliła Prusak przed kryjówką stanął i z triumfem uśmiechnięty, westchnął tylko "ehh Studenty".
  4. 50 twarzy Marcina

    Każda babka i kobita Greya w kółko sobie czyta bo w niej budzi pożądanie Czym to dla mnie ? To wyzwanie !! Wszędzie świeczki więc zapalam Dla kobiety trza się starać Na to wchodzi moja żona lekko tylko jest zdziwiona i choć fajna z niej jest foczka wnet opaskę ma na oczkach -Dziś rozpalę zmysły twoje -Ależ mężu ja się boję -będziesz dziś krzyczała jeszcze i prowadzę ślepe dziewczę Lekko zwinnie stół omijam moja żona... się obija omal się nie przewróciła udo mocno sobie zbiła Prędko mijam trzy przeszkody teraz będzie sama słodycz Pocałunki rozbieranie Wnet w bieliźnie żona stanie już ją sadzam na krzesełku no i słyszę "ty diabełku!" Szybko nóżki przywiązałem w rękę piórko już złapałem Skórkę żony pieszczę piórkiem mówię do niej troszkę sprośnie -będziesz z Greya mieć powtórkę (Na jej udzie siniak rośnie) Nagle piórko przez pomyłkę lecz na pewno krótką chwilkę Smaga jej kochany nos W nosie drażni jakiś włos Jak nie kichnie żona moja Tak że aż się z krzesła zwali Huk potworny... nasi chłopcy przez to wstali Nóżki jej się wykręciły prysł gdzieś humor taki miły Na jej głowie rośnie guz Lód przyłożyć to jest mus Szybko też ją rozplątałem Lód ..piżamy także dałem Żona nie przestaje kichać Kawalerii tupot słychać Chłopcy wchodzą nam do łóżka Żona szepcze mi do uszka "Dziś wspaniały mężu byłeś Z Greya mnie już wyleczyłeś ...." --------------------------------- Teraz żona ma kochana Czyta tylko Don Juana
  5. Grafomański wierszyk

    Wczoraj wieczorem, gdy było ciemno, Pewien młodzian zastukał w okienko; - Chodź ze mną - tam zostawiłem smoka - Będziemy razem bujać w obłokach - Wyjrzałam.Ten Gad, w akcie mądrości (?) Dodał parking do licznych swych włości - A niech tam! - Machnęłam wreszcie ręką, Po czym cicho otwieram okienko; Po rynnie zjadę - postanowiłam; Idea ta wydała się miła; Gorzej już było z wcieleniem jej w życie; Rynna raczej krucha była... I wiecie - To sytuacja niespodziewana! - I całkowicie się załamała; Mój luby, miast szykować ramiona, Leżąc na ziemi, ze śmiechu konał! - Gdzie smok? - już z dołu wściekła spytałam. - No, już, nie denerwuj się tak, mała. - Nasz smok pewnie wyruszył na łowy, By strącić paru owieczkom głowy; - No dobra, super, lecz ja niestety, Czasu nie mam tak dużo, jak TY. Jest po północy, a jutro szkoła, I pożegnania nadeszła pora. Nagle drzwi klatki stanęły otworem, A w nich stanął mój sąsiad Wieczorek; - Jesteś w piżamie, chodź do środka! Tutaj coś złego jeszcze Cię spotka - - Świetnie. Gdzie książę? I co ze smokiem? - Na co on zadrwił z uśmiechem szerokim: - Jak wytrzeźwiejesz, to pogadamy A teraz migiem wracaj do mamy - I zaprowadził. Po półgodzinie Śniłam już mocno sen o lawinie; I wczesnym rankiem, dnia następnego, Nie mogłam wprost wyjść z szoku ciężkiego; Gdyż w jednej z gazet zauważyłam: "Pożar w lesie zbiera krwawe żniwa," Dużo zwierząt zginęło - pisali. - Podejrzewaliśmy kanibalizm... - Nienasycony żołądek smoka, Lecz za to jaka czysta robota!
×