Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'filozofia' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 9 wyników

  1. graphics CC0 - Wycofani klasycy– Elzenberg i Herbert nie pogrzebali czci no i wiary - oto kanon bez zdrady ideałów nie splamili też honoru swej zachłannej potrzeby estetyzmu życia w prawdzie a schizmom „barbarzyństwa w ogrodzie” nie ulegli a jednak o świadomości narodu – wiedząc wszystko bardziej rzymscy niż greccy? i lśniący w przyczółku i w hełmach z metafory czy eseju bez bitew i klinczu nad jeziorem Wadymońskim bez uniku bądź woli barbaryzacji Etrusków więc cisza i świata zachwyt
  2. Walka o Byt Dumnie tkany zamysł Lorda Co bez niego kres oddechu Ginie pokonany gestem Lekkim, zwiewnym jak krok w tańcu Spoza horyzontu zmysłów Napływ myśli nieczytelnych Penetruje harde ciemię Wybijając rytm odwieczny Niczym blask, którego lśnienie Kłuje oko cierniem Owa myśl przenika Ciebie Zamysł boski wzejdzie
  3. graphics CC0 Diogenes był wariatem praktykował ascetyzm używał doskonałości duchowej do celów osiągnięcia świętości mieszkał w beczce i sikał po ulicy ale czy świętemu na niby wypada domagać się zniesienia małżeństwa i głosić idee cynicznego bezwstydu? więc jaka prawda poprzez rozum który używa cynizmu? szalony starzec idiota! i siedzi Diogenes półnagi na schodach Szkoły Ateńskiej wśród sofistów i stoików jak z obrazu Rafaela Santi o blok kamienny opiera się Heraklit Pitago
  4. Pozdrawiam wszystkich cieplutko :) Tu sam tekst na wypadek gdyby nie było niczego widać na zdjęciu :) "Czemu mam pisać o jakiś stworzonych frazesach? Choć boska postawa przepiękna od dziecka we snach mnie kołysze, A wszelkie stworzenie choćby idealne podlega pysze, nie o nim napiszę w tych wersach! Bo na nic mi realizm, gdy na bakier z przedmiotem, a słowem opisać sto więcej rzeczy mogę, Choć z abstrakcją żem walczył zaciekle, to słodka ta myśl o tej chmury kęsach, Chmury burzowej, co idee zbiera tak różne i tak różne wole, Tak różn
  5. ~~ Czas jest jak rzeka; płynie swoim korytem - jam mu poddany. Moje miejsce na świecie skutkiem pradawnej karmy. ~~
  6. Bartosz

    Gwiazdy

    Gwiazdy Tysiące miliony miliardy Istnieją nad nami Cicho nucąc swoje pieśni Trwają w bezmiarze Nicości Jakże odległe od naszej świadomości Nie są dobrze rozumiane Umierają powoli Powodując rozbłyski myśli ludzkiej Która zaś tworzy mgławice i konstelacje Ich pieśni Nie ucichną nigdy Są zawsze obecne W ludzkim pojmowaniu Otaczającej rzeczywistości
  7. Gwiezdny Bracie śpiący na Wielkim Dachu Z kryształem w głowie i szmatą na ramieniu, Co mądrości w księgach nie szukasz, A w najzwyklejszym odnajdujesz kamieniu. Szepnij do wiatru świadomości, Niech zatrzęsie liśćmi mego ducha I rozwieje wszystko co dotąd Tak lekko trafiało do ucha. Niech kurz kłamstwa osiądzie Na tej korzennej cytadeli, Na kłódkę liter zamkniętej, Uwikłanej paragrafem topieli. I otworzę ołtarzom wrota, Kozioł tutaj mnie zastanie, Nim symbolami pluć pocznie, Zadam wtedy jemu pytanie: Kim jest? Jak nie
  8. kształtuję z siebie formy rozbite wcielam przeszłość i obecność w drodze do wyższego celu którego imienia jeszcze nie znam włóczę się poszukując głębi scalam poszarpaną rzeczywistość w jednostkowym bycie nadaję przypadkowości wymiar konieczności i prawa nazywam goję rany po cichu uczę się przyjmować z pokorą wszystkie dary niechciane miłuję los
  9. stonoga biegnie wzdłuż stu dróg, każdą nogą w innym kierunku. oto owadzia schizofrenia, jaźni rozdwojenie, rozsetnienie. cierniowa korona – a z niej sto cierni powbijanych w jezusową skroń; w głowie Pinokia zaś sto drzazg. obaj uczą się człowieczeństwa – – Bóg i Drewno. drewniane kościoły pachną pleśnią i zbawieniem. za dużo rozbieżności w tych moich słowach. obrazy nakładają się jeden na drugi, a jest ich w sumie setka. niełatwo przychodzi opisywanie stu dróg. a wszystkie prowadzą do Boga.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności