Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'egzystencja' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 9 wyników

  1. Hałasu

    (Ogony)

    Czasami budzę się W nocy Z egzystencji album Z zewsząd Pulsująca migrena Dni - miesiące i lata Połykam jak uroboros
  2. Jestem światłem umarłych gwiazd kosmicznym pyłem zrodzonym w eksplozjach supernowych. Jestem tańcem elektronowych orbitali, nieoznaczonym akordem wiązań atomowych. Jestem energią jądrowych syntez, niesioną przez próżnię w słonecznym promieniu. Jestem spokojem wygasłych wulkanów, żarem płynnej lawy zastygłym w kamieniu. Jestem oddechem światowego oceanu, cząsteczką tlenu unoszoną w wodnym pyle. Jestem jednością splecionych komórek, katedrą tkanek rzeźbioną w gliny bryle Jestem równowagą chemicznyc
  3. Spokojny wieczór, w pokoju słychać szum wentylatora ochładzającego pokój. Wypełnia go jeszcze dźwięk otwieranych drzwi i odgłosy z zewnątrz. Nic się nie dzieje. Leżysz i rozmyślasz nad tym co było i co jest. Nie wiesz co będzie. Teraźniejszość jest silna, ale nostalgia dopada cię znienacka. próbujesz uciec ale nieskutecznie. To ciebie dosięga i już nie ma odwrotu. Gładzi cię po policzku, delikatna i spokojna nić wspomnień. Powoli zaczyna cię oplatać. Nie rzucasz się, lecz gdy ogarniasz, że ledwo się ruszasz jest już za późno. Zaczyna cię ściskać. Nie wiesz co zrobić, boisz się. Nie wiesz co zr
  4. Życie i śmierć. Byt i niebyt. Światło i ciemność. Dobro i zło. Co to oznacza ? Czy można być jednocześnie po obydwu stronach ? Czy można żyć i jednocześnie być martwym ? Jeśli w Twoich żyłach płynie krew i jednocześnie Twoja uczucia są martwe to czy istniejesz ? Czy trudno do tego doprowadzić ? Poświęcasz komuś całe życie i ta osoba z niego znika, lecz życie sie nie kończy. Niesamowity paradoks, który szydzi z sensu ezgystencji. Łatwiej żyć z poczuciem istnienia osoby, która Cię dopełnia, lecz równie łatwo ją stracić. Ot i kolejny paradoks. Ironia. Szyde
  5. jestem tu żeby ruszyć zaraz albo nie być gdzie smutek nie jestem teraz żyję zamrożony do potem jutro ma przynieść ukojenie na sekundy odliczone nogdaun po i przed ciosem jestem gdziekolwiek tak naprawdę nigdzie mnie nie ma wpadam tylko na chwilę żeby wyjść zaraz omijam siebie łukiem wiecznie bezdomny wciąż czekam na lepszy czas znieczulenie czy minie niech wreszcie zaboli
  6. Niektòrzy ludzie boją się śmierci i raczej nie chcą o niej rozmawiać. Chcą być wciąż młodzi i długowieczni a trudne myśli wolą odganiać. Starają się żyć tym co doczesne, pragną zapomnieć, że przyjdzie koniec, bo tak przeraża ich ciche przejście na drugą dotąd nieznaną stronę. Więc wyznaczają wciąż nowe cele żeby uwagę własną odwròcić od faktu, że jest czasu nie wiele, By szukać sensu lub go nie zgubić. Czy trzeba bać się chwili ostatniej? A może warto spojrzeć jej w oczy? Może tak będzie o wiele łatwiej, być w gotowości, nim nas zasko
  7. Gasnącymi fotonami napromieniowani Odkładamy serum zbawienia Niczego nie posiadając W ubóstwie krzywych cudzysłowów Samonośnych konstrukcji na granicy katastrofy Niedokończonych słów, urwanych liter Ukrytych i zdławionych jęków, westchnień Spójrzcie nam w oczy są zimne i niebieskie dokończcie za nas i bądźcie.
  8. co pozostawię kiedy przyjdą po mnie trochę ulubionych książek wąski uśmiech na zdjęciu kilka zaległych spraw niespełnionych marzeń co powiem czy tylko "żegnaj" a może nowy świat pojawi się niespodziewanie zamknie usta cichym pocałunkiem co wtedy zrobię łez już nie ma tylko lekki podmuch zwiastuje nowy początek .... na niebie niknie kolejna gwiazda
  9. Zanim wstawię kolejny nowy tekst mam prośbę: Już kolejna osoba mówi mi, że nie ma sensu pisać takich tekstów. Lepiej wydobyć problemy i z każdego stworzyć oddzielny wiersz. A ten tekst to materiał na dobrą obyczajową beletrystykę. Co Wy na to: Zabiorę ciebie w podróż; niezwykłą, niecodzienną, gdzie myśli cichych modrych nie dotknie zła bezsenność a marzeń tych najskrytszych, daję ci święte słowo, podstępny wąż nie zniszczy sczezł ze zmiażdżoną głową. Drogą pośród kolorów, gdzie chowa się zwyczajność, lecz mimo wszystko w podróż – w podróż sentymentalną. Rozcięłaś wrzas
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności