Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dziewczyna' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 6 wyników

  1. Cześć wszystkim! Napisałam książkę fantastyczną z drobnymi elementami psychologii. W związku z tym, że utworzyłam zbiórkę pieniędzy na jej wydanie. Zbiórka idzie mi całkiem nieźle, ale od kilku dni stoi w tzw. "postoju". Macie jakieś porady? Co mogę zrobić, aby ją wypromować? A może znajdą się tutaj dobre serduszka? Byłoby mi bardzo miło, gdyby ktoś wpłacił złotówkę, udostępnił, albo po prostu- zainteresował się.
  2. Dla Iw... Odpowiem Ci wierszem, dziewczyno której nie znałem, i nie znam (ile potrzeba spotkań? Ile szeptów miłosnych? Ile dni? Ile waśni? Ile życia wspólnego? Ile stosunków płciowych? I zdrad niechcianych? Albo też wymuszonych? Lub pożądanych? Ile dni cichych, z daleka od siebie? Chociaż byliśmy tak blisko. Ile tego wszystkiego potrzeba? Żeby powiedzieć: Znam Cię.) Odpowiem Ci wierszem moim Teraz go piszę, w tej chwili Tuż po tym jak mi przysłałaś swoje Wiersze… Odpowiem Ci tak, dziewczyno: Pójdź sama wgłąb niezmiernego lasu Odejdź od ludzi, od zgiełku I wyjdź cicho na kraj dzikiej polany A nim wyjdziesz nasłuchuj długo Czy coś się tam na niej nie pasie - - - A potem, jeśli nic tam nie będzie, Wejdź ostrożnie po stromej drabinie Na ulubioną ambonę I usiądź na twardej ławeczce wśród koron Drzew, które wyrosły nad zimnym strumykiem Usadów się dobrze, postaw karabin w zasięgu ręki Połóż lornetkę na półce przed sobą A plecak w kącie, żeby ci nie przeszkadzał A wcześniej wyjmij z niego to, co masz do wyjęcia Butelkę z piwem, kawałek ciasta, I ciepłą kurtkę, ( jeśli noc zapowiada się chłodna) Usiądź wygodnie, otwórz butelkę Żeby później trzask zdejmowanego kapsla Nie wypłoszył Ci zwierza Usiądź - - - Odetchnij --- I wpatrz się w las głęboki przed sobą W las bagnisty, przyjazny Tobie Nasłuchuj. I czekaj… Przyrzekam, będziesz wtedy szczęśliwa Nawet jeśli nic Ci nie wyjdzie tej nocy Pójdź sama w te knieje Lecz ze mną
  3. Dla Pana Doktora. Część III Dziś spytał mnie Pan, jako robota, Czy wciąż mnie nachodzi za nią tęsknota? Czy po upływie tych kilku miesięcy Wspomnienie chwil z nią przeżytych mnie dręczy? Tak. Wciąż nachodzi mnie w moim śnieniu… Jej jasna główka… na moim ramieniu… Do snu tak słodko się układała, Łagodnie… I cicho… W sen zapadała, …………ta moja mała……. ……. Syciłem oczy widokiem tym cudnym, Syciłem uszy oddechem jej równym, I usta syciłem, gdy smakowałem Jej szyję.. . A dłonią piersi muskałem, Tak, by nie zbudzić nimfy uśpionej W snach swoich mocno już pogrążonej… Nie mów nic teraz, Panie doktorze… …Bo przecież rację przyznaję w pokorze Temu, co nieraz od Pana słyszałem, A czemu tak bardzo oponowałem. No cóż, Pan to wiedział. A ja się łudziłem, I swojej wierze uparcie tkwiłem, Że zdrada, oszustwo i zakłamanie Ominie z daleka me zakochanie…. ………………………….. Tym bardziej, że wcześniej już zaufałem Innej kobiecie. I tamta z zapałem Okradła mnie z części majątku mojego, I mi życzyła. Wszystkiego najgorszego. …. Niewiele, zda się, rozumu posiadłem Bo w sidła podobnej, następnie, wpadłem… …. Za późno przychodzi to zrozumienie, Że miłość, Doktorze, to głównie cierpienie. A człowiek się ludzi, się oszukuje, Że przecież nad wszystkim, nad sobą, panuje, I raz kolejny się nie da oszukać, Lecz zapomina, by zawsze odpukać… ….Bo człowiek nigdy nie wie wszystkiego I nie ogarnia bytu całego, Ani przewidzieć też nie potrafi Jaki go piorun za chwilę trafi… …. Do żadnej nie żywię, z nich, nienawiści, A każdej życzę, niech się im ziści Marzenie o wielkiej miłości. Z frajerem, Co chciałby w ich oczach być… bohaterem! ….. ….No proszę! I robot był tak zakochany, Że sam nie mógł uwierzyć w te wszystkie stany W które wpędzają uczucia owe Co stale zadają cierpienia nowe… …I budzą tęsknotę, co trzewia trawi Nocą, nim świtem dzień się objawi. Bo dziwna jest w tym taka zasada Że go najbardziej smuta dopada Kiedy nadchodzi wieczór ponury, Gdy, na wsi mówią, spać idą kury. ….. To kim jest dla Pana, Panie Doktorze, Ktoś, kto z tym się uporać nie może? Czy jest maszyną, czy też człowiekiem? A może zwierzęciem, a może ćwiekiem? A może, po prostu, ów robot struchlały Nic się nie różni od zwykłej skały? Co jest naturalna i skrywa w sobie Historię wieków, zamkniętą w grobie, Kamiennych kształtów, które widziały Łażące po ziemi dinozaury… ….. Tak ciągnąc temat pozwalam tu sobie, Ponownie wyłożyć szacownej osobie, W postaci Pana, Panie Doktorze, Uwagę, że człek się poznać nie może, Albowiem, do takiego poznania Jak Pan oczekuje od mego wyznania Potrzeba pełnego jest oświecenia A ja tu nic nie mam do powiedzenia. …. Lecz co, gdy się w człeku wypali namiętność To co pozostaje nam? Obojętność? Gdy już nie cieszy widok dziewczyny A cieszył… To z jakiej to niby przyczyny Tak właśnie się dzieje? I czy wpływ jakiś mamy Na nasze uczucia, myśli, omamy? A jeśli go mamy, to skąd te rozpacze Czemu zdzieramy na nich siekacze? Skoro tak łatwo przestawić zwoje Nasze mózgowe na inne nastroje? A jeśli wpływu żadnego nie mamy Na myśli nasze i nasze omamy, Na to, co nas w życiu spotyka, I co tam wewnątrz serc naszych tyka, Na lęki, które nas dopadają I w stany ponure myśli wtłaczają, Bez naszych chęci, bez zapowiedzi (Ech… Filozofia godna gawiedzi!) Lecz jeśli tak właśnie mają się sprawy No to ja jestem bardzo ciekawy Co Pan odpowie na to, Doktorze? Chyba, że nic Pan powiedzieć nie może? Zaczekam zatem. Bo pojąć nie mogę, Dlaczego taką wybrał Pan drogę, W swym życiu, a nie troszeczkę inną? Bardziej pokorną. Po prostu inną? Odpowiedź, rzecz jasna, jest jedna. Szczera. Niczego Pan w życiu swym nie wybierał! Choć może się łudzić Pan fantazjami, Że się kierował swymi wyborami.
  4. *********************** Wycieczka do Nieba Wybierzemy się razem, kochana Na wycieczkę do nieba, z rana Wyszykuję długą drabinę Ustawimy ją na połoninie Podeprzemy dwoma świerkami Pożegnamy się z sąsiadami I wejdziemy wysoko, wysoko Gdzie nie sięga już ludzkie oko Pójdziesz pierwsza, w botkach, przede mną W kusej kiecce pachnącej miętą Ja za tobą, z zadartą głową A w tej głowie mi kolorowo I tak mógłbym wspinać się cały wieczek A wiesz dlaczego? Bo - nie założyłaś majteczek!
  5. Na słowiańskiej polanie, wśród kolorów tęczy promiennych, uplecionych w bujność kwiecistą, gdzie na horyzoncie żarzy się oko życia, ciągle patrzące i spojrzeniem karmiące, tańczy jakby jeszcze nieodkryty balet - dziewczyna o perłowych włosach. Jej włosy - jasnością duszy, która darzy pięknem gwiazdy, - słomianym kapeluszem o zapachu żniw, który odporny na obroty koła natury. Są nićmi, którymi anioły szyją małe surduty dla tuberoz, by się prezentowały z honorem i dobrocią, która eliksirem jest wieczności. Tańczy w parze z naturą, której duch uczył tej sztuki - kwiaty i trawę, by tańczyły z wiatrem. Kroki są zapisane w książce spontaniczności, na regale serca pompującego floresy bytu i niezgubi się, bo w duszy jest to niemożliwe, lecz może wszak odkryć głębię nieodkrytą - wartość, która czeka, jak na pirata. Sielankę burzy piorun - odprysk metalu, który pofrunął na ziemie, gdy archanioł ciął kraty, by uwolnić zniewolone dusze. Uderzył w polanę, krew nie zdążyła wytrysnąć, popiół, tylko popiół pozostał na miejscu zbrodni. Śledczy nie znajdą wielu dowodów..., ale znajdą małego feniksa, który jest jak tęcza...
  6. graphics CC0 Berenika -w- Białogardzie Blada Bladź -w- Baletkach, Barbie Bladym Brzaskiem -w- Bordo Bikini Biegnie Boso -z- Boomboxem -z- Birmy Bogoburcza Bezpardonowa Bojówkarka Bezideowa Bystro Brana Barowiczanka Bookcrossingu, Boysbandów – Branka Błon Bezecnych Bosska i Boska Bezgraniczna i Balzakowska Bozia Brailla, Biustu Balbinka Bibliolożka, Business Brydżystka Blanszowana -i- Bezpardonu Biegnie Bździągwa -z- Byłą Błoną Bezsercowi Brechtają -z- Boczku! "Bazarowo Babe Botoksu!" Brokat_ Bóstwo i Bella Beki Beksa-lala Bel-canto Bessy Badylara, Bożyszcze, - Boże? Była -w- Bronxie, -w- Bulońskim Borze Beletrystka, - Behawiorszczyzna Bez Bielizny, – Bliska, – Bezwstydna. – WSZELKIE PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH POSTACI I ZDARZEŃ JEST PRZYPADKOWE Berenika z wiersza. Postać fikcyjna utworzona na potrzeby wiersza. od autora: dziś zabawa z tymi samymi literkami. Może wiersz na literkę "B"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności