Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dom' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 9 wyników

  1. Mieszkam pod zimnym kloszem domu gdzie może żyć, jeść, uczyć się i odpoczywać tylko moja powłoka nie ja, i to im wystarcza Snuje się po ciemnych pokojach, jak cień nie chce być za bardzo obecna drży z zimna, nie tylko w powietrzu co drży, nie ja? Nawet nie wie, że nieustannie Układa fantazje w głowie, jak dziecko to nie boli, bo nie poddaje się krytyce zamknięte szczelnie pod kloszem A ja jestem zmęczona, od lat Robię zadania z listy zadań dla dobrych dziewczynek Myję podłogi, ścieram kurze słucham
  2. Czas wrócić do domu, już dość poszukiwań; na stronie piętnastej odkryłem dziś mapę - pomoże mi w pracy, tak, pamięć jest chciwa, lecz trzeba dozować napięcie, a zatem: jak co wieczór postawię na gazie czajniczek, spojrzę na pelargonie i kwiaty policzę, zasłucham się w pieśń o myszy brązowej pijącej herbatę, i o kocie drapieżnym - ten myśli "gdy złapię...", oczyszczę krew. Dzień senny, niemrawy, nie utkwi wśród wspomnień. Plac Rady Europy i brudny autobus, pijany żartowniś krzyczący coś do mnie. Już tylko
  3. Lukanen

    Dom

    Mój dom stoi w samym środku horyzontu, na szczycie siódmej góry, A dookoła płynie siódma rzeka. Niestety dom nie jest z piernika. Jego zmurszałe ściany i zapadnięty dach z trudem zachowują bajeczne pozory. Mówiąc szczerze - dom się wali, ale ja kocham jego przesycone trucizną podłogi, Ciemne okna i duszne pokoje. Ściany odziane w papierowe tapety, których skóra strzeże naszej tajemnicy. Tu życie na progu a drzwi lekko uchylają się od odpowiedzialności. Stąd łatwiej odejść, chociaż niektórzy mówią, że stąd nie ma ucieczki.
  4. Ten dom, co jeszcze jakby trwał, Gdzie czekał pełen dzban, Gdzie prostą ścieżkę pośród traw Zarosły powój, szczaw. Tam winogrona zjada szpak I myszy słychać spór, Bezduszny gałgan szarpie wiatr, Tam zbladł półtonów czar. A jeszcze tak niedawno walc Za oknem jasnym grał, Tu można było życie brać Łyżkami pośród malw. Powoli się rozrzedza mgła Dym z kartofliska wstał, Ku niebu ciemnych ruin kształt Podnosi pustą twarz.
  5. Mama zawsze w biegu, w locie Co drugi dzień do późna w robocie. Twój łośk i radość z posiadania kciuka wzrusza mnie codziennie pomaga na udręki ducha. Nie ma mamy na spacerze Ile ta praca czasu zabierze? Lubię co robię, ale kocham Ciebie Tate, Babcię, Wujka i pare innych dusz ze starego podwórka. Nauczyć się muszę strzec czasu naszego. Ty, dom, Ja wyłączony telefon. Prośbę mam jedną Cierpliwość miej do mamy jak ja mam do czytania książeczki przed spanie
  6. DOM Dom został zbudowany wiele lat temu. Mieszkała w nim rodzina. Bardzo sympatyczni ludzie. Dbano o miejsce dające schronienie oraz poczucie bezpieczeństwa. Jego wnętrze pełne było pamiątek, eleganckich mebli i książek. Każde z pomieszczeń wyglądało jednak inaczej. Rodzinie zależało na eklektyczności. Podobieństwo – odmienność. To jest to. W domu nie było mowy o nudzie, która w każdej chwili mogła się do niego wkraść i spowodować zgnuśnienie. Z drugiej strony chroniono siedzibę przed niepożądanymi, wnoszącymi nieład, wpływami. Klan, zamieszkujący dom dbał również
  7. domy- pudełka jak klatki dla ptaków z jednym oknem na przodzie wklęśniętym a serca z papieru markotnie szeleszczą ściskiem marszczenia pompują strumień życia któremu w takich okolicznościach bliżej do arytmii zapał- jak nadzieja ulotna jednego trzyma w pionie drugiego opuszcza i już nic nie potrzeba wystarczy adres i szarość duszy aż do śmierci towarzyszą tylko to co piękne i dobre (chwila nieuwagi) ucieka dokąd tak pędzi przed siebie mija domy ulice ludzi nie może znieść dwuzna
  8. Tak bardzo chciałabym mieć mały domek I ogród pełen kwiatów Mały salonik ze starym zegarem I słoneczny pokój Kominek, gdy przyjdzie zimno i słota To moje marzenie Tęsknota A latem chciałabym słyszeć śpiew ptaków Gdy okno otworzę Ale wiem, że nikt spełnić mych marzeń nie może
  9. Jeden z niedawno napisanych utworów. Wydaje mi się, że lekki i przyjemny. Do księżniczki. Bardzo mnie uspokajasz; twoja czarno-biała symfonia barw przelewających się w najcudowniejsze umaszczenie długich wąsów. Prawdopodobnie zielone, wielkie jak leśne jezioro oczy tak często naburmuszone. Nie gniewaj się księżniczko, och proszę! Jeden ruch twojej czarno-różowej witki i już nie potrzebujesz ostrzyc zadbanych pazurków. Wszyscy my wiemy jak bardzo niezadowolona jest jej łaskawość. Och, piękna. Nawet jak jesz świecisz dostojnością nie byle dach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności