Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'cmentarz' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 3 wyniki

  1. Kuba_P.

    Upiór

    noc środek cmentarza grób a ja w nim i nad nim stoi łopata w mym ręku ciemność tylko księżyc i gwiazdy tylko chmury przenikam szpadlem budzi mnie niesmak koszmaru w ustach zimna ziemia włazi pod skórę wstaję lewą nogą w grób pięć prób i grząski grunt niebo spada mi na łeb na żyję jeszcze chwilę lecz to niedoczekanie połowa już martwa pode mną trumna w połowie otwarta co druga komórka poza zasięgiem mojego ciała co drga mroźnym ramieniem ziemię otulam pusta glowa gnije bezdźwięcznie biję się w pierś na pogrzeb tonę w błocie choć odpływam by postać w tłumie grzebiacym mnie żywcem odkładam lopatę zroszoną na potem nic więcej złego stać się nie może udziałem tej nędznej istoty czegoś tam dokonał w zasadzie żywota miał parę zawodów głównie miłosnych zasypywany oczekiwaniami nielepszych nienajgorzej udawał że mu się udaje nie ma już nikogo na cmentarzu gdy przez nieutwardzony grunt przebija półżywa dłoń w przygaszonym świetle zniczy reka upiora wygląda obłędnie więc chociaż to mu wyszło z grobu na dobre
  2. chociaż słońce miedziane rozpiera się w puchu i seledyn ozimin wznosi czuły wietrzyk i tombakiem się błyszczy z dala gąszczu szmaragd to jednak nie wszystka tam jestem
  3. Zamknijcie to okno! Bo szaleństwo wieje, a jego odór rani moje oczy. Ptaki z przesytu wrażeń pikują jak kamikadze, co chwilę wpadając w mury domu. Tylko kruki odczuwają w żyłach requiem i mruczą melodię na wspak. Róże przy płocie z wrażenia więdną... Niebo chyli się do wymiotów, bo obłęd wiruje jak tornado. Tu na cmentarzu nie jest bezpiecznie, mimo kilku dobrych centymetrów marmuru, mimo szczelnej szpachli - czuć strach... Lecz może nie szaleństwo a wieczność, mnie przeraża aż tak!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności