Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'bajka' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Haiku, fraszki i miniatury poetyckie
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy słowem
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o poezja.org
  • Różne
    • Test / śmietnik

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


About Me

Znaleziono 13 wyników

  1. Patrzą na mnie niebieskie oczy - bo tak czuję, były niebieskie - tamtej damy co ulicami przechadzała się ze swym pieskiem. I wkładała każdego ranka na swe palce drobne i blade te pierścionki od jej kochanka, co je dawał za każdą zdradę. Pani pana szczerze kochała i o zdradach - rzecz oczywista - naturalnie nic nie wiedziała, wszak nie pisał o tym w swych listach. Bo to zwyczaj, który nie zanikł, chociaż inne już dziś są damy, że niejeden pan swojej pani wynagradza coś prezentami. A pierścionki, cóż, były śliczne, szlifowane, barwne kamienie, jak jej oczy - wielkie, błękitne, i tak czyste jak jej spojrzenie. Kiedy smutek pukał do okna na swe palce je zakładała i znikały myśli markotne, bo w pierścionkach magia mieszkała. Były z nią w samotne godziny, w nich grywała na fortepianie. Choć jej czas już dawno przeminął ja mam coś, co po niej zostanie. W pięknej sukni kobieta, z pieskiem, tak ją widzę oczyma duszy, i stąd wiem o oczach niebieskich i o życiu jej pełnym wzruszeń. Jej historię mi wyszeptały te pierścionki, gdy je włożyłam. Nie wiem tylko, czy nie kłamały. Wy - jak chcecie. Ja uwierzyłam.
  2. Mówią, że bursztyn to żywica drzew, które rosły przed wiekami. Gdy potem ją zalało morze tam się uformowała w kamień. A ja historię Wam opowiem inną - i nie wiem, czy prawdziwą, bowiem powstała w mojej głowie, a bursztyn jest w niej cząstką żywą. Ja lubię myśleć, że żywica nie tym jest, czym dla ludzi krew, ale jest łzami, które cicho spływają ze zranionych drzew. Słońce promieniem je dotyka, bo bardzo pragnie łzy osuszyć, światło w żywicy wnet zastyga, by cząstką być żywicznej duszy. A deszcz kroplami łzy dotyka, bo chciałby z drzew je całkiem zmyć, kropla w żywicy też zastyga aby inkluzją odtąd być Potem czas tuli łzy do serca, układa do snu na dnie morza, a morze skrywa je przed światem, bo nasz świat z łez potrafi drwić, ale czasami je oddaje, w piasku na plaży je położy, bo wie, że w cieple ludzkich ciał pradawnym łzom jest łatwiej żyć. ta bajka ma alternatywne zakończenie - zwrotki 6 i 7. Moondog91, dzięki za inspirację :) Jak się na morskie dno dostaje - nie wiem. Na morzu wichry wieją, twarde panują tam zwyczaje, łzy - poprzez trudy - szlachetnieją. Morze z miłością je kołysze, choć ciężką szkołę im serwuje, daje na przemian sztorm i ciszę... i tak w nich piękno się kształtuje.
  3. Ma trochę więcej niż sto lat, niemodny strój na sobie, oglądał jak się zmieniał świat, lecz o tym nie opowie. Zna kilka nut, głos ma jak dzwon, rytmicznie chwile mierzy, czasami w dawnych czasów ton melodią swą uderzy. Ma młodszych braci - którzy wciąż do przodu gnać nam każą, on woli przy kominku siąść, zadumać się, rozmarzyć... I chodzi - chociaż nie ma nóg, z upływu chwil się cieszy, powiedzieć chciałby - gdyby mógł: PRZESTAŃCIE SIĘ TAK SPIESZYĆ!
  4. po krwawym końcu płowym balonem księżyc nieśmiało wzniósł się nad pole i w cierpkiej wstędze ametystowej pęczniał ku górze dalej i gorzej czarne gałęzie drzew zimnomartwych kłuły i darły stanem zapalnym w bruzdy i wrzody zdobny na stałe piął się ku górze wędrował dalej i kiedy doszedł na nieba sam szczyt bóle odeszły nastały gwiazdy
  5. Niepewny, chwiejny chód małego chłopca głęboko wzruszył życzliwą podłogę, więc pomyślała: czule go przytulę i mu tym gestem w nauce pomogę. Tak też zrobiła. Szybko, bez namysłu twarz przyłożyła tuż do jego twarzy i nagle wszystkie jej złudzenia prysły bo mały chłopiec bardzo się obraził. Morał z tej bajki: czasem chęć pomocy inni odbiorą jak strzelanie z procy. I jeszcze drugi: gdy chcesz być tancerzem to się nie jeden raz z podłogą zderzysz.
  6. pewien sługa, od lat dwóch dla swojego pana, nosił wodę ze źródełka, nosił ją w dwóch dzbanach. jeden z dzbanów dobry, cały chełpił się przed drugim: - słuchaj stary, tyś nieszczelny na cóż twe posługi? a pęknięty wciąż się martwił, aż duchem zgnębionym, zaczął sługę tak przepraszać: - wstyd mi z każdej strony. słudze żal wnet się zrobiło, więc objął go czulej, ach mój drogi, nie rozpaczaj nie martw się w ogóle gdy będziemy już wracali spójrz tylko na kwiaty, zobacz właśnie ślicznie kwitną, i ścieżka w bławaty. tak też było i z powrotem poweselał – krótko, bo popatrzył na dzban pełen i znów jest mu smutno. dosyć smętów, widzisz kwiaty rosną z twojej strony, kiedy ciekniesz, to podlewasz fantastyczny pomysł dzięki tobie od lat kilku wszak szczęście, nie dramat dekoruję pałacowe stoły mego pana! *** morał łatwy opowiastki każdy sam dopowie, ten, co zdatny jest zupełnie, oraz ten w połowie. Na podstawie opowiadania „Dzbany” 2005
  7. Marek.zak1

    Z życia zajęcy

    Pyta zając ojca swego, powiedz tato mi dlaczego, kiedy widzę jej ogonek, twardy robi się korzonek? Synku, dobre to pytanie, bo jak ci korzonek stanie, on natychmiast pokazuje, co zajączek do niej czuje. I że jest wysportowany,, silny, zdrowy, zakochany. On jest bardzo u nich w cenie, kształt i wielkość ma znaczenie. I na koniec taty rada, której olać nie wypada. Dbaj syneczku o korzonek, bo go bardzo lubią one.
  8. Oczy ma duże jak szklane kule, koślawe łapy, pryszczatą skórę, jeśli go spotkasz to już jest bieda, bo cię zatrzyma i przejść ci nie da. A jak cię złapie, to cię przekona, że co rozkaże, musisz wykonać. I chociaż nie chcesz, kręcić się będziesz jak kołowrotek, na jednej pięcie. Raz się zdarzyło, ktoś do przedszkola, chyba niechcący, wniósł żabobona, a ten na dzieci się rzucił od razu i niemal w oczach jak balon się nadął. Gdy pani Zosia go tylko ujrzała, to wszystkie dzieci wnet zawołała. Wzięła do ręki malutką szpilkę i nią ukłuła podłą bestyjkę. W całym przedszkolu rozległ się jęk i nasz żabobon jak balon pękł. Już nas nie straszy, już nas nie smuci i raczej nigdy do nas nie wróci.
  9. nareszcie popiel ziemi skrył zimny biały kożuch iskrzący się gwiaździście pod ostrym cięciem mrozu a wody nadokienne zastygły w rurki szklane i ogień wszedł w sopelki lecz spłynął tylko światłem zmieszały się w przedsionku mróz szczery z ciepłem ciasta niebieski lodu kryształ wrósł w głąb korzennych przypraw i słodko się rozmazał w żółciutkim miąższu jabłka w tej atmosferze Cudu domowej i wspaniałej zrodziło się ponownie Świąteczne Szczęście Małe ---------------------------------------------------------------------------- Wszystkiego naj, Kochani :) Deonix_
  10. Takie moje Myśli moje to aksamit, prawdy moje to dynamit, życie moje płynie sobie, a ja bajkę wam opowiem Wkrótce... Justyna Adamczewska
  11. graphics CC0 od autora: |Burlesque français [czyt. biurleski frąse]| -- Zblazowana Żaba Zosia Ze Zbiornika:"Zlew Zamościa" Zawodziła Zniesmaczona Żabim Zjazdem - Zaskoczona Zieleniejąc - Zła Zawyła Zajadliwiej Złorzeczyła Zjazdom Zakapiorów Żabich: ("Żabę Złowić? Żabę Zabić?") Zakazała Żabom - Zwołać! Żabojadom Zyski Zgoła Zmizerniały - Zbladły - Zwiędły Zły Żabojad: Zbirem Zbędnym! Zważcie - Złego Żabojada Zaskoczyła Żabia - Zdrada! Żabę Zblakłą Zasmażaną Żabojadom Zakazano - Zakosztować! Zuch Zenobi - Żabi Żniwiarz Zaprawiony Zbir Zwątpliwia Żaby Zosi Żwawy Zamiar Żeby Zbirów Zrazu - Zwalniać Ze Zbiornika "Zlew Zamościa"! Zawinszuje Zatem Zostać Zbirom - w - "Zamościańskiej Ziemi" (Ziemię - w - Zbiornik Zważ - Zamienić!) Żabi Zakon - Zniewieściały (Żabom Zadki Zapleśniały!) Zamiast Żab - Zaoferuje: (Żaba - Żabie zafunduje) Zjadać: "Zarybioną Zgraje" Zaliż - Zuchu - Zgryz Zostaje Zwyrodniony! (Zmoro, Zgrozo!... Zdechłą Żabę... Znowu Znoszą!?) Zuch Zenobi - Zawetuje: "Zapamiętaj - Złotko - Żule - Zmasakrują Żabkom Ząbki!" Zamościański Zjazd Zakąski Zbiera Żniwo... Żabo - Zatem: Zaklnij - Żywo! --
  12. egzemplarz pokojowy unikalnego zjawiska malowanej donicy tu zbyteczna deszczówka i burza mało istotna - sugerowana anosmia gdy piegowaty promyk wodzi się po glazurze na koromysłach tęczy wtedy zakwita paproć
  13. Zbierać jagód nie chce mi się, nie chce mi się przynieść miodu, po warzywa nie chce mi się chodzić co dzień do ogrodu . Wolę w niebo patrzeć sobie, słuchać rozśpiewanych ptaków, za motylem łąką pobiec z bukietem zerwanych maków. Wole trochę dłużej pospać, odpoczywać dla wygody, puszczać kaczki nad jeziorem i kąpać się dla ochłody. Cóż, że w domu jest spiżarnia i pustkami nadal świeci, miś nie robi dziś zapasów... - co tam zima, jakoś zleci! Minął miesiąc, drugi, trzeci zima przyszła niespodzianie, nie ma garnków pełnych miodu, nie ma jagód na śniadanie. Zamarzł strumień, gdzie pod lodem skryły się smaczniutkie ryby. Nie ma maków ani malin, mróz zapukał w okien szyby. Ziąb zagościł w domku misia i dokucza nieustannie, - głupi byłem - myśli misiek - przygotuję się staranniej kiedy przyjdzie w roku przyszłym nie zastanie półek pustych, garnce miodu będą stały obok dżemów i kapusty, wysuszonych ziół naręczy, jagód, grzybów, ryb, korzonków... A tymczasem kiszki skręca głód - czas udać się do ziomków myśli misiek... i czym prędzej śnieg od gawry drzwi odrzucił, szalik na szyi zawinął, plecak na plecy zarzucił... ............................................................... Zostań z nami aż do wiosny, głód nie zrobi ci już krzywdy lecz pamiętaj - podczas lata miś nie może być leniwy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności